poniedziałek, 8 września 2014

Sophie Hannah - "Inicjały zbrodni"



Autor: Sophie Hannah
Tytuł: "Inicjały zbrodni"
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 353
Ocena: 7/10


Agata Christie to autorka, którą każdy szanujący się wielbiciel kryminałów dobrze zna i podziwia. Należę do tego grona z całego serca. Jestem na początku drogi czytania jej znakomitych powieści i wiem, że wiele jeszcze przede mną. U pani Christie cenię bardzo wiele rzeczy. Jej powieści to nie powieści dynamiczne, z pościgami i strzelaniną na każdym kroku, ale dzięki prostocie łatwo i szybko się je czyta i dlatego czytelnik w każdym wieku może zakochać się w jej stylu.
 Zdziwiłam się trochę, że ktoś zdecydował się wskrzesić Herculesa Poirota, jednego z najlepszych 
detektywów w powieściach Agaty Christie.

Sophie Hannah. Tak brzmi nazwisko odważnej angielki, która pokusiła się na napisanie "Inicjałów zbrodni". Przyznam szczerze, że trochę z rezerwą podchodziłam do całej tej sprawy. Miałam obawy, że ów pisarka zbezcześci renomę słynnego detektywa lub co gorsze! całą twórczość wybitnej pani Christie. Nie znałam jej z innych powieści, więc z ciekawości po prostu musiałam sięgnąć po tę książkę.

Na szczęście do tego nie doszło. 



W Londynie dochodzi do potrójnego morderstwa w słynnym hotelu. Nad rozwiązaniem tajemnicy pracuje Edward Catchpool, pracownik Scotland Yardu. Niestety, wspomnienie przeszłości nie pozwala mu skupić na śledztwie. Z pomocą przychodzi mu Hercules Poirot. Nie jest to bezinteresowna pomoc, bo Hercules ma nadzieje na odnalezienie nieznajomej Jennie, młodej kobiety, która w spokojnej kawiarence wyjawia mu nieoczekiwanie, że zostanie zamordowana. Mimo przerażenia błaga detektywa, by nie szukał mordercy, ponieważ jej śmierć ma wyrównać rachunki za błędy przeszłości.

Hercules nie mógł spełnić jej prośby. Jego intuicja podpowiada mu, że trzy trupy w hotelu i Jennie pasują do siebie w tej układance. No i oczywiście się nie myli. Ale czy uda mu się dorwać mordercę zanim będzie za późno?

Przed przeczytaniem pierwszego rozdziału zadawałam sobie pytanie : Czy ta powieść jest warta przeczytania? I mogę Wam odpowiedzieć: TAK. Sophie Hannah ma talent. Nie twierdzę, że może ona konkurować z twórczością pani Christie. Jest to wręcz niemożliwy, aby ktokolwiek mógł to robić. Królowa kryminałów jest tylko jedna! 

Uważam, że powrót Herculesa nie wyjdzie nikomu na złe. Można zauważyć pewne różnice między Herculesem z powieści Agaty Christie, a Herculesem z książki Sophie Hannah. Jednak jest normalne, gdyż nie da się stworzyć czegoś takiego jak stworzyła pani Christie.

Mogę śmiało polecić tę powieść. Będzie ona dobra zarówno dla fanów Agaty Christie, zaprzyjaźnionych już z Herculesem Poirotem, jak i dla tych pozostałych, którzy jeszcze z tym bohaterem nie mieli do czynienia.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu: