środa, 13 sierpnia 2014

Marta Grzebuła - "Poznać prawdę"


Autor: Marta Grzebuła
Tytuł: Poznać prawdę
Wydawnictwo: E-bookowo
Data wydania: 2014r
Ilość stron: 249
Moja ocena: 7/10

Drogi Czytelniku, oddaję w Twoje ręce następną powieść. Poznasz tu losy przyjaciół, poznasz ich wzajemne relacje. I dowiesz się, czy w chwili, kiedy los wystawi ich przyjaźń na ciężką próbę, wyjdą z niej zwycięsko. Znane jest stare porzekadło: „Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”…
Żyjąc już na tym świecie jakiś czas, czasem mam wrażenie, że zadeklarowani przyjaciele okazują się często najsłabszym ogniwem naszego życia, a ci, o których ma się lub miało niezbyt dobre zdanie, stają się w trudnych chwilach prawdziwą opoką wobec dramatów, smutków czy problemów…
Tak więc w mojej powieści stawiam pytanie: jak moi bohaterowie odnajdą się wobec problemów dotykających główne postacie? Opowiem tu o intrydze, zdradzie, upokorzeniu i o miłości. Czy moi bohaterowie stawią czoła problemom? Czy to, co się wydarzy w ich życiu, umocni ich przyjaźń, czy wręcz przeciwnie? Co wygra, miłość czy nienawiść? W tej powieści poznacie też i małych bohaterów, dzieci, i zobaczycie, jak one odnajdują się w tym dość mocno skomplikowanym i zawiłym świecie ludzi dorosłych. Zacznijcie czytać, a sami się o tym przekonacie. Bo nie wszystko jest zawsze oczywiste… Ani w życiu, ani w książkach.

Życie jest jak róża, choć piękna, to pełna kolców.

"Poznać prawdę" to już kolejna lektura polskiej autorki, po jaką sięgam. Ostatnio jest ich coraz więcej i bardzo się z tego powodu cieszę. Poza tym, promuję czytanie polskich autorów, więc jest to mój tak jakby obowiązek, ale i niesamowita przyjemność. Uwielbiam to uczucie, gdy czytam polską książkę i jest ona równie dobra, a czasem nawet lepsza niż te zagraniczne. Ta duma jest nie do opisania! Chyba nie trafiłam jeszcze na tak złą książkę polskiego pisarza, żebym się zraziła do ich twórczości i mam nadzieję, że dalej tak będzie! 

Tym razem mamy do czynienia z twórczością pani Anny Grzebuły. To było moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Tak naprawdę nie wiedziałam, czego mam się spodziewać. Tak naprawdę z opisu tej książki niewiele możemy się o niej dowiedzieć, dlatego tym bardziej byłam jej ciekawa. Zabrałam się do czytania. 
Pierwsze co"przykuło moją uwagę" to katastrofalna korekta. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie spotkałam, naprawdę. Wyglądało to tak, jakby w ogóle nie było stosowanej korekty, aż specjalnie patrzyłam, czy jest coś na ten temat napisane i, ku mojemu zdziwieniu, było! Literówki, sklejone wyrazy, przecinki w miejscach w których zupełnie nie powinno być i brak ich tam, gdzie tylko się o nie prosiło. Czytało się ją przez to katastrofalnie, przynajmniej na początku. Potem zdążyłam się przyzwyczaić, ale nadal jestem w szoku jak tak niedopracowaną książkę można dopuścić do druku i rozpowszechniania jej - wydawnictwo się nie postarało, oj nie! 
Trochę się wystraszyliście tego co wyżej napisałam? Spokojnie. To jej straszna, ale jedyna wada. Poza tym książka jest naprawdę dobra! Podobała mi się fabułą, kreacja bohaterów i wszystko inne. Autorka wprowadziła naprawdę ciekawe postaci, a zwłaszcza polubiłam Amandę i Basię - dwie przyjaciółki, które w swoim życiu przeszły naprawdę wiele. Amandę poznajemy, podczas gdy rzucił ją chłopak, z którym spędziła wiele cudownych chwil w ich wspólnym życiu. Jej życie legło w gruzach, jednak na tym świecie są jeszcze ludzie, którzy chcą dla niej jak najlepiej i którzy ją kochają. Jest to przede wszystkim Basia - jej długoletnia przyjaciółka, która również nie ma w życiu lekko. Jest wdową, ma synka, Adasia i sama musi sobie dać radę ze swoim życiem. Basia jest sama, jej rodzice również nie żyją, podobnie jak mąż. 

Autorka napisała naprawdę ciekawą powieść. Jej język jest tak lekki, iż nie zauważamy jak szybko się czyta tą książkę. Pani Marta wprowadziła tam wspaniałe opisy miejsc, a zwłaszcza miejsca, gdzie razem z Basią i dziećmi wyjeżdżają na weekendy czy inne wolne, odpocząć od miasta. Bardzo również polubiłam Martynę i Henryka, właścicieli gospodarstwa agroturystycznego gdzie przyjeżdżały nasze bohaterki.
Autorka sprawia, że przenosimy się do świata Ani i Basi i razem z nimi przeżywamy wszystko to, co im się przydarza. Emocje, które mi towarzyszyły podczas tej lektury były przeróżne - szczęście, smutek, rozpacz! 

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję autorce oraz dziewczynom z "Polacy nie gęsi i swoich autorów znają"