czwartek, 3 lipca 2014

Kasia Her - "Love You kropka Forever"


Autor: Kasia Her
Tytuł: "Love You ktopka Forever"
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 106
Ocena: 7/10

Jan otrzymuje od matki w prezencie na trzydzieste urodziny kwotę pieniędzy, która pozwala mu na zakup bardzo dużego auta. Wyrusza nim w niezwykłą podróż w poszukiwaniu siebie - instynktownie jak najdalej od swej dobrodziejki. 

Czy uda mu się wyzwolić z uścisku matczynej miłości - bezgranicznej, niewyczerpanej i toksycznej? Czy dane mu będzie spojrzeć na świat inaczej niż przez pryzmat dotychczasowych poglądów, przyzwyczajeń, fobii? Czy uda mu się odkryć własny sposób na życie? 

Odpowiedź zaskoczy nas wszystkich, ale to już początek zupełnie innej historii...

Zwykła Polska, zwykły tir, zwykły tirowiec. A jednak...
Kasia Her w nieco groteskowej atmosferze odmalowuje w swojej książce rzeczywistość. Robi to w taki sposób, że nie do końca wiemy, czy to jawa, czy sen. Ale z drugiej strony chyba na tym właśnie polega prawdziwa przygoda, prawda? - Mówi Marcin Wilk. 

Jeśli nie raz zdarzyło się spotkać Wam na swojej drodze "mami-synka" to po przeczytaniu tej książki dowiecie się co naprawdę znaczy to stwierdzenie. Jan jest zniewolony przez swoją matkę, nie robi mu krzywdy o nie! przynajmniej nie w sposób fizyczny, to bardziej niewola psychiczna, którą często myli się z przywiązaniem. Mężczyzna ma dość przesądnej matki, która za wszelką cenę chce utrzymać syna przy sobie, w tym celu słucha wielu głupich rad wróżek. Jest tak doskonała w tym co robi, że przez trzydzieści lat jej ukochany syn nie odstępował jej na krok, to dla niej rzucał dziewczyny, dla niej nie ułożył sobie życia po swojemu. Podporządkowany całkowicie matce nie znał innego świata.

Po trzydziestu latach "niewoli" chce uciec od ciągłej kontroli matki, wyruszyć w podróż w poszukiwaniu sensu istnienia. A przygody jakich doświadcza na swojej drodze dadzą mu najlepszą naukę życia. 

Na początku byłam bardzo zrażona tą książką, a to wina ciągle powtarzających się wulgaryzmów. Jakby nie dało się w inny sposób okazywać emocji... Dlatego to książka dla ludzi o mocnych nerwach, pomijając ten szczegół z nieciekawymi odzywkami, jest jeszcze jeden - zakończenie. W najśmielszych przypuszczeniach nie spodziewałabym się tego co wydarzy się na końcu więc w tej kwestii duży plus dla autorki, która potrafiła mnie zaskoczyć, niekoniecznie takiego zakończenia bym chciała ale to zawsze coś nowego. 

Moją ocenę zawyżył również fakt, że do okładki, w środku jest załączona mała, czerwona koperta i to właśnie ona skrywa list, który kończy książkę. Bardzo spodobał mi się ten pomysł i był oryginalną niespodzianką. 

Okładką książki jest wręcz cudowna, skrywa jakąś tajemnicę, która wyjaśnia się na końcu książki. To głównie dzięki tej okładce sięgnęłam po tę książkę. Również opis mnie do tego zachęcił, choć po nim spodziewałam się innego rodzaju historii...

Polecam tę książkę jak już wspominałam wcześniej głównie dla ludzi o mocnych nerwach, ale również takich, którzy być może chcą dowiedzieć się w jaki sposób uwolnić się spod matczynych skrzydeł, choć nie jestem przekonana czy to jest dobry poradnik. Życzę miłego czytania! 

Za możliwość przeczytania tej książki, serdecznie dziękuję: