sobota, 5 lipca 2014

Emmy Laybourne - "Monument 14"

Autor: Emmy Laybourne
Tytuł: Monument 14. Odcięci od świata
Seria: Monument 14
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2014
Ilość stron: 344
Moja ocena: 9/10

Potężne tsunami pustoszy wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Nad krajem przetaczają się straszliwe burze, a ze zniszczonego ośrodka wojskowego wydostaje się tajemnicza broń chemiczna. Sześcioro licealistów, dwójka gimnazjalistów i szóstka mniejszych dzieci po wypadku w drodze do szkoły chroni się w supermarkecie. Wielki sklep szybko staje się jednak zarówno ich schronieniem, jak i więzieniem. Grupka zdanych na siebie, przerażonych, odciętych od świata dzieciaków zaczyna tworzyć małą społeczność: organizują sobie życie, dzielą obowiązki, starsi opiekują się młodszymi, ale też ujawniają się szkolne sympatie, antypatie i skrywane dotąd uczucia, wyłaniają się naturalni przywódcy i ci, którzy chcą skorzystać z sytuacji i trochę się zabawić...




Zastanawialiście się, co byście zrobili, gdybyście utknęli w supermarkecie wraz z trzynastoma innymi dzieciakami? Odcięci od świata, rodziny, przyjaciół. Macie tylko siebie. Musicie na siebie liczyć, aby przetrwać. Starsi opiekują się młodszymi, zapewniają im rozrywki, byle tylko nie myśleli o tęsknocie za rodzicami. Taką historię przeżywają właśnie bohaterowie powieści pani Emmy Laybourne pt "Monument 14".

Emmy Laybourne to aktorka i pisarka. "Momument 14" to jej książkowy debiut, a zarazem pierwsza część serii "Monument 14", która w najbliższym czasie ma być zekranizowana. Autorka napisała coś niezwykle ciekawego i wciągającego. Powieść, po którą chyba wcześniej nie zdecydowałabym się sięgnąć. Jednak w tamtym momencie byłam nią bardzo zaciekawiona i zainteresowała mnie przedstawiona historia.

Autorka przedstawia nam przygody czternastu bardzo młodych ludzi, którzy poprzez kataklizm zostali uwięzieni w supermarkecie. Schronili się tam, aby uniknąć śmierci. Nie mają pojęcia co się dzieje za murami sklepu, są skazani sami na siebie. Martwią się o swoje rodziny, nie wiedzą nic co się z nimi stało.
Główny bohater to licealista, który jest jednym ze starszych dzieciaków. Nigdy nie był ani popularny ani przystojny, dziewczyny się za nim nie oglądały. To zwyczajny chłopak, który niczym się nie wyróżnia. W innych tego typu powieściach dostałby magicznych mocy, które pomogłyby mu się przebić i dokonać rzeczy niemożliwych dla zwykłego, szarego człowieka. Tutaj tak nie jest. Dean nadal pozostaje zwykłym człowiekiem, nie wyrastają mu skrzydła, nie przemienia się w wampira ani w inną nadprzyrodzoną postać. Bardzo podobało mi się to, że nie został on jakoś wybitnie wyróżniony w tej powieści. Mimo, iż jest on narratorem, możemy skupić się również na innych bohaterach. Szczególnie przypadł mi do gustu mały Hiszpan, którego polubiłam w sumie za kilka przejawów hiszpańskich, które uwielbiam. Dean, jako jedyny spośród innych dzieciaków, ma przy sobie brata, Alexa. Jednak niestety autorka nie przywiązała prawie w ogóle do tego wagi. Obaj bracia nie okazywali względem siebie żadnych uczuć, co nie było dobrym rozwiązaniem. 

Bardzo ciekawym przeżyciem było czytanie o tym, jak grupka nastolatków organizuje sobie życie w supermarkecie, gdy rozmieszczali pomieszczenia na sypialnię, salę lekcyjną. Wśród nich wyłonili się przywódcy, opiekunowie, osoby przyrządzające posiłki i młodsi, którzy bardzo chętnie im w tym pomagali. Możemy tutaj spotkać bohaterów z naprawdę różnym charakterem i temperamentem, co powoduje, że są oni różnorodni i czytanie tej historii jest wspaniałym przeżyciem. 

"Monument 14. Odcięci od świata" to młodzieżowa dystopia, która pochłania czytelnika bez reszty. Gdy tylko zacznie się czytać, nie można się od niej oderwać. Czas mija, wskazówki na zegarze przesuwają się o jedną godzinę, drugą, a Ty dalej czytasz, aż po jakimś czasie patrzysz i widzisz, że została Ci ostatnia strona do przeczytania. 
Polecam ją wszystkim tym, którzy lubią tego typu historie i szybko płynącą akcję w tle. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie. 


Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Rebis.