sobota, 21 czerwca 2014

Morgan Matson - "Lato drugiej szansy"



Taylor Edwards ma nieprawdopodobnie utalentowane rodzeństwo i dobrze ugruntowane przekonanie, że niczym się nie wyróżnia. No, może poza tym, że nienawidzi konfrontacji i ucieka, ilekroć na horyzoncie majaczą kłopoty. Kiedy okazuje się, ze ojciec Taylor jest ciężko chory, rodzina podejmuje decyzję, że wszyscy razem spędzą lato w domku nad jeziorem z którym wiąże się wiele wspomnień.
Po raz ostatni Taylor była tam w wieku dwunastu lat i jest to ostatnie miejsce, do którego chciałaby wrócić. Lato w tym miejscu oznacza konieczność zmierzenia się z przeszłością – z Lucy, niegdyś najlepszą przyjaciółką i Henrym Crosbym, który zapisał się w jej pamięci jako pierwsza wielka miłość. Mija trochę czasu i do Taylor dociera, że powrót nad jezioro daje jej szansę na naprawienie tego, co kiedyś popsuła, odzyskanie ludzi, na których jej zależy i pożegnanie z tymi, których niebawem zabraknie.

"Lato drugiej szansy" nie jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Panią Morgan Matson miałam okazję już poznać przy książce "Aż po horyzont", która bardzo mnie zachwyciła i chciałam więcej. Gdy tylko zobaczyłam w zapowiedziach, że Wydawnictwo Jaguar planuje wydać kolejną jej książkę, nie wahałam się, wiedziałam, że muszę ją przeczytać bez względu na wszystko. Bardzo podobała mi się jej poprzednia książka i myślałam, że może ta też będzie podobna, ale nie! Jest zupełnie inna, lepsza.

Autorka tym razem przenosi nas do niewielkiej miejscowości nad jeziorem, gdzie rodzina Taylor ma dom, do którego przyjeżdżali na wakacje. Od pięciu lat nie było ich tam, nie mieli czasu, byli zajęci czym innym. Teraz towarzyszą im zupełnie inne okoliczności. Ojciec Taylor jest poważnie chory, niedługo umrze. To mają być ich ostatnie wspólne wakacje. Chcą je spędzić razem, w rodzinnej atmosferze. Jednak rodzinę nigdy nie łączyły żadne wspaniałe relacje. Każdy zajęty był samym sobą i nie zwracał uwagi na drugiego. Siostra Taylor umiłowała sobie balet i każdą wolną chwilę poświęca właśnie jemu, natomiast brat  jest wybitnie uzdolniony, cały czas potrafi spędzić z książką naukową w ręce lub zadręczając członków rodziny ciekawostkami dotyczącymi powstania różnych rzeczy.  Taylor natomiast nie jest żadną wyjątkową osobą, nie jest mądra jak jej starszy brat, ani nie ma nic wspólnego z baletem. Wakacje w tym miejscu mają być dla niej naprawdę bardzo trudne, nie tylko ze względu na chorego ojca, ale i Lucy i Henrego - znajomych z dzieciństwa, z którymi będzie musiała się zmierzyć. Jak będą wyglądały te ostatnie wakacje z wszystkimi członkami rodziny? Musicie koniecznie przeczytać!

Bohaterowie są wykreowani rewelacyjnie! Bardzo ich polubiłam, zwłaszcza Taylor, za którą do końca trzymałam kciuki, aby wszystko poszło po jej myśli. Z pozoru zwyczajna, skromna dziewczyna, która ma jedną wadę - ucieka, gdy tylko na jej drodze pojawiają się problemy. Mimo wszystko jest bardzo silna psychicznie, choroba jej ukochanego ojca nie jedną załamałaby, Taylor jednak się trzyma i robi wszystko, aby jej ojciec czuł się w jej towarzystwie jak najlepiej i aby ona zapamiętała te wakacje na zawsze. I tym razem na jej drodze pojawiają się problemy, spotyka Lucy i Henrego, których bardzo zraniła pięć lat temu. Tym razem nie może uciec, musi zmierzyć się z nimi i spróbować je rozwiązać. 
Wspaniałą postacią jest również sam ojciec Taylor, który choruje na raka trzustki. Wie, że już niewiele zostało mu życia i chce je wykorzystać jak najlepiej, ze swoją rodziną. Jest bardzo twardy, próbuje walczyć z chorobą, nie poddaje się. Cały czas jest uśmiechnięty, troskliwy i dzielny. Nie chce, aby te wakacje były pogrążone w oczekiwaniu na śmierć, wręcz przeciwnie, liczy na to, że będą to najlepsze wakacje dla całej rodziny. 

Jeśli chodzi o temat powieści. Ostatnio sporo książek powstało z motywem nieuleczalnych chorób, jednak są one bardzo dobrze odbierane. Czytelnicy chętnie sięgają po nie, ja również. Może nie jest ona jakoś bardzo oryginalna, ale za to styl autorki sprawił, że jest ona na pewno wyjątkowa. 
Bardzo podoba mi się sposób, w jaki pani Matson pisze. Łatwo trafia do odbiorcy, sprawia, że chce się ją czytać. Posługuje się lekkim językiem i przedstawia świat Taylor w bardzo prosty, ale i ciekawy sposób. 

Historia przedstawiona w powieści "Lato drugiej szansy" wywołała we mnie mnóstwo różnych i sprzecznych emocji. Jedno jest pewne. Książka zostanie na długo w mojej pamięci i chętnie będę do niej wracać wspomnieniami. Tak jak wspominałam, dawno nie czytałam książki, która tak podziałałaby na moją psychikę. Sprawiła ona, że miałam łzy w oczach, a już za chwilę wybuchałam histerycznym śmiechem czy po prostu na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Niemniej jednak jest to smutna książka. Wzruszająca, a zarazem piękna. O stracie kogoś bliskiego i odzyskaniu kogoś innego.  Jest to wakacyjna powieść o miłości, przyjaźni, cierpieniu i drugich szansach, na które każdy człowiek zasługuje. Tak naprawdę nie da się wyrazić tego, co czuję. To po prostu trzeba przeczytać.

Jest ona również bardzo ładnie wydana. Zdecydowanie bardziej podoba mi się nasza, polska okładka. Ma w sobie to coś, co sprawia, że chce się po nią od razu sięgnąć, a tamta? Nie podoba mi się, nie sięgnęłabym raczej po nią, gdybym zobaczyła na półce, zresztą...sami zobaczcie poniżej i dokonajcie oceny. 

Autor: Morgan Matson
Tytuł: Lato drugiej szansy 
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2014
Ilość stron: 450
Moja ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania książki i dostarczenie mi tylu różnych emocji dziękuję serdecznie wydawnictwu Jaguar.