wtorek, 24 czerwca 2014

Blakley-Cartwright Sarah-"Dziewczyna w czerwonej pelerynie"

   
 
 
Autor:Blakley-Cartwright Sarah
Tytuł:"Dziewczyna w czerwonej pelerynie"
Wydawnictwo: Galeria Książki
Moja ocena:7/10
 
 
 Zacznę od tego dlaczego nie zamieściłam opisu książki. Nie czytajcie go!
Nie wiem jaki geniusz napisał opis, ale jeśli go przeczytacie równie dobrze nie musicie już czytać książki bo jest jednym wielkim spoilerem. Dlatego ja Wam opowiem o czym jest książka, próbując również nie zdradzić żadnych szczegółów, które są ważne. Jest to zniekształcona opowieść o Czerwonym Kapturku.  Historię o Czerwonym Kapturku zna każdy z nas, prawda? O dziewczynce, która w drodze do babci napotyka wilka, który też następnie zjada babcie... No i sami wiecie jaki jest koniec. A gdyby tak zamiast wilka był wilkołak?Akcja rozgrywa się bodajże w średniowiecznej wiosce, gdzie co miesiąc w krwawy księżyc wieśniacy wystawiają ofiarę Wilkowi.
   Lecz ofiary ze zwierząt zaczynają nie wystarczać bestii.
Książkę czyta się przyjemnie i szybko, bardzo wciąga. Może dlatego, że lubię takie klimaty. Bo to nie jest bajka dla dzieci, to jest już bardziej historia dla osób starszych. Na okładce jest napisane, że jest to powieść gotycka i w sumie się z tym zgodzę. Możemy tu trafić na nieszczęśliwą miłość,  popełnioną ciemną zbrodnię, która odciska piętno na fabule.Chwile grozy, nienawiści. Główna bohaterka – Valerie – różni się nieco od grzecznego, uczynnego czerwonego kapturka, lecz to właśnie jej silna osobowość i wyrazistość wzbudza zainteresowanie.
   Do gustu przypadł mi również plastyczny obraz społecznej wioski, w której dominowała zazdrość, próżność, małostkowość, bieda i strach. Poprzez barwne opisy czy wtrącenia, autorka doskonale oddała klimat scenerii czasów średniowiecznych.
   „Dziewczyna w czerwonej pelerynie” to bajka dla dorosłych, w której nie brak namiętności i pasji. Autorka porwała się na naruszenie oryginału, pokazanie go w innym świetle i udało jej się to. Od samego początku wszystko owiane jest tajemnicą. Intrygujące postaci – a mamy ich tutaj całkiem sporo, bogato zilustrowane otoczenie sprawia, że zamykając na moment oczy mamy wrażenie, że jesteśmy na zaśnieżonym polu wraz z Peterem lub Henrym i przeżywamy z nimi chwile uniesienia. Akcja mknie jak błyskawica, nawet nie zorientujemy się kiedy przeczytamy ostatnie zdanie. Prosty i nieskomplikowany język ułatwia czytanie.    Fabuła jasno nakreślona, pięknie prowadzi nas od jednego wątku do drugiego, wplatając między nie akcję, grozę i nutę erotyki. Jest magia, jest pasja – cóż chcieć więcej. Czasami nie dowierzałam, że całość powstała na podstawie scenariusza. Ale tak właśnie było. I wcale nie wypadło tak blado, jak każdy myśli. Wręcz odwrotnie. Dodając do tego piękną oprawę graficzną i bogaty środek, otrzymujemy naprawdę bardzo dobrą książkę, na wolne chwile. Co jest najlepsze w tym wszystkim? Że do samego końca tak na prawdę nie mamy pojęcia kto jest Wilkiem, a uwierzcie, podejrzeń będziecie mieć sporo. To najbardziej mnie uwiodło. Świetny klimat, postacie, barwne opisy, jedynie co mnie tak naprawdę nie pasowało to jeden mankament: Valerie ostatni raz widziała Petera w dzieciństwie, kilka lat później kiedy przyjechał na żniwa od pierwszego wejrzenia pałali do siebie pożądaniem i miłością, co wydawało mi się wręcz niewiarygodne zwracając uwagę na fakt, iż tak na prawdę kiedy się przyjaźnili byli jeszcze dziećmi, a rozłąka sprawiła, że każde z nich dla drugiego było tylko wspomnieniem. Niemniej jednak książka bardzo mi się podobała, nie stroniłam od emocji. 
Polecam.

15 komentarzy:

  1. Książka mi się naprawdę podobała, ale ten opis dobił, bo nic mnie już nie zaskoczyło :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami tak jest z tymi opisami, dlatego ja się zdaję albo na autorów jakich znam, albo na recenzje innych, którzy mają podobny gust do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawi mnie ta książka, sięgnę na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się nie spodobała. Wciągająca, ale ostatnie strony były trudne do przełknięcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie niestety ta książka nie przekonała - film był ciekawszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz racje, opis książki bo jest jednym wielkim spoilerem. Nie wiem, co za idiota go pisał.
    Co do książki-czytałam i bardzo mi się podobało.Oglądałam również film , który też był całkiem niezły.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety widziałam film, a książki nie czytałam, więc minie sporo czasu zanim po nią sięgnę, bo niestety pamiętam jeszcze ekranizację :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak szczerze to mam jakieś obojętne odczucia, ni mnie ziębi, ni mnie grzeje, filmu nie widziałam i to jedyny powód, dla którego przeczytałabym książkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam film, ale książki jeszcze nie czytałam. Strasznie irytują mnie spojlery na okładkach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam prośbę. Mam 15 lat, i chciała bym przeczytać coś naprawdę fajnego, lubię klimaty fantastyczne, skończyłam w tym tygodniu" Harrego Pottera" przeczytałam już "Władcę Pierścieni" I tak pomyślałam że znasz może coś co mogłoby mnie zainteresować? Po za tym, obserwuje i zaraszam do mnie http://zrzutowisko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejrzyj nasze recenzje i moze wpadniesz na cos fajnego :) slyszałam, że Eragon jest ciekawy :)

      Usuń
    2. Dzięki, poczytam o nim :)

      Usuń
  11. Nie wiedzialam, ze jest taka ksiazka, za to slyszlam o filmie, ktory mialam kiedys obejrzec, ale to i dobrze, bo wole najpierw przeczytac ksiazke.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnimi czasy powstaje naprawdę dużo filmów/książek utrzymanych w mroczniejszym klimacie baśni (takich styl braci Grimm). Film zdarzyło mi się obejrzeć i okazał się naprawdę niezły. Książki zwykle okazują się lepsze, więc dla oderwania od poważniejszych lektur będzie można sięgnąć do "Dziewczyny..."

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo się cieszę, że tutaj jesteś. Chciałabym, abyś podzielił(a) się swoim zdaniem na temat przeczytanego postu. Będzie mi bardzo miło.