czwartek, 8 maja 2014

Piotr Kulwanowski - "Miasta niknących świateł"


Autor: Piotr Kulwanowski
Tytuł: „Miasta niknących świateł”
Wydawnictwo: NOVAERES
Ilość stron: 186
Ocena: 9/10

       Maks Later zmaga się z chorobą żony, narastającym konfliktem z ojcem oraz własnym bólem istnienia. Żyje bez celu i poczucia sensu. Jest nieszczęśliwy i zagubiony.

       Jednak pewnego dnia spotyka na swej drodze Sebastiana – lekarza, który staje się jego przyjacielem i powiernikiem. Medyk wyświadcza Maksowi znaczącą przysługę, za którą Maks za wszelką cenę będzie chciał się odwdzięczyć. Od tego momentu obaj spadają coraz niżej, zatapiając się w świecie pieniędzy i konsumpcji. Jak daleko posunie się Maks, aby spłacić dług wobec przyjaciela?

       Maks nie potrafi znaleźć dla siebie miejsca na świecie, błądzi bez celu. Na swojej drodze spotyka wielu nieprzyjemnych ludzi, żyje w cieniu ojca – wybitnego pisarza, którego całym sercem nienawidzi. Pocieszenia szuka w wielu agencjach towarzyskich, wśród wyuzdanych i pozbawionych uczuć kobiet lekkich obyczajów. Ale to tylko stereotyp, bowiem okazuje się, że te kobiety również potrafią zrozumieć ból istnienia i stać się dla niego przyjaciółkami.

       Maks miał bardzo niewdzięczne dzieciństwo, alkoholizm ojca i bezradność matki, w dodatku przemoc i problemy w szkole, to wszystko spowodowało, że stał się chłodny. W młodym wieku stracił jedyną kochającą go osobę – matkę, która nie wytrzymując życia z tyranem postanowiła odejść z tego świata. Mężczyzna czuł do niej żal, który był pomieszany ze zrozumieniem, bo kto potrafi wytrzymać tak wiele zła, które go otacza...

       W młodym wieku poznał Martę, którą pokochał nad życie, jednak choroba sprawiła, że plany jego szczęśliwego życia przy jej boku nie miały szans na powodzenie. W czasie pobytu żony w szpitalu poznał Sebastiana, lekarza, który opiekował się Martą. Mężczyzna zrobił dla Maksa coś, co bardzo mnie zszokowało i poczułam do niego niechęć. Maks teraz za wszelką cenę, chce odwdzięczyć się przyjacielowi i czeka tylko na odpowiedni moment i sytuację, w której będzie mógł mu pomóc.

       Po śmierci ukochanej żony żyje na krawędzi. Przygodny seks, alkohol i ciągły widok tyrana – ojca. To wszystko sprawia, że Maks brzydzi się samym sobą. Nie potrafi się zaangażować, marzy by ze sobą skończyć, jednak życie na siłę trzyma się go kurczowo, a to pozwala mu na to, by coś jeszcze w nim osiągnąć.

       Niesamowita książka, zaliczam ją do jednej z najlepszych książek jakie do tej pory przeczytałam. Wciągająca od początku do końca. Fabuła jest genialnie rozbudowana, a to sprawia, że nie można się od niej oderwać. Poświęciłam prawie całą noc na jej przeczytanie i byłam bardzo zaskoczona zakończeniem. Nigdy nie spodziewałabym się akurat takiego końca, dlatego też mogę śmiało przyznać autorowi kolejny plus. Bo nie dość, że potrafił zainteresować czytelnika już od pierwszych stron, to jeszcze zaserwował mu takie zakończenie, które myślę, że każdemu przypadnie do gustu.

       Emocje jakie przedstawiane są w tej książce wydają się takie rzeczywiste, wywołują ciarki. Niejednokrotnie byłam pod wrażeniem tego, jak toczyły się losy głównego bohatera. Bardzo dobra książka, która w swej treści zawiera głęboki przekaz i uczy, że „pieniądze szczęścia nie dają”. Pomaga też spojrzeć na siebie patrząc z boku, by zauważyć swoje wady i pracować nad nimi i doskonalić się, a to w konsekwencji doprowadzi nas do szczęścia wśród ludzi, którzy kochają nas za to jacy jesteśmy, nie za to co posiadamy.

       Gorąco polecam tę książkę każdemu. Po przeczytaniu jej, wszystko wydaje się być wyraźniejsze, lepiej zrozumiałe i w pewnym stopniu łatwiejsze.

       Okładka książki również bardzo mnie zaintrygowała, młody mężczyzna, stojący w zamyśleniu. Dokładnie odzwierciedla postać głównego bohatera, którego tak bardzo polubiłam. To historia, z którą warto się zapoznać i wyciągnąć jakieś wnioski dla siebie. Polecam zarezerwować sobie na nią trochę czasu, ponieważ trudno się od niej oderwać, idealna na wieczór przy delikatnej muzyce w tle.

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję: