piątek, 9 maja 2014

Mariola Peisert "Nasza paczka"

Autor: Mariola Perisert
Tytuł: Nasza Paczka
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2014r
Ilość stron: 160


Nastoletnia Marta razem ze znajomymi z klasy tworzą dobrze zgraną paczkę. Ostatnio jednak zwykłe przyjaźnie zmieniają się w coś więcej. Niestety nie tylko to psuje relacje w grupie.
Agnieszka poznaje nowe towarzystwo, które wciąga ją w uzależnienie od narkotyków. Marta mimo własnych kłopotów postanawia pomóc koleżance.
Czy jej się to uda, nim będzie za późno?
Jaką rolę w całej historii odegra jej starszy brat Adam?
Co naprawdę czuje do Marty Mirek?

Zawsze bardzo lubiłam sięgać po książki młodzieżowe. Prawie zawsze z której z nich coś wyniosłam, a przynajmniej miło spędziłam z nią czas. Sięgając po "Naszą Paczkę" też miałam taką nadzieję. Dawno nie czytałam niczego typowo młodzieżowego, dlatego chętnie po nią sięgnęłam.
Szperałam po Internecie, aby znaleźć jakiekolwiek informacje o autorce, jednak niczego konkretnego nie mogłam znaleźć. A szkoda. Chciałabym wiedzieć, z kim mam do czynienia po przeczytaniu tej książki. Zwłaszcza ciekawa jestem jej wieku. Wiem jedynie tyle, że "Nasza Paczka" to nie jest jej debiut, wcześniej wydała książkę "Chłopak z wakacji, która podobno przypadła do gustu wielu czytelnikom. Nie wiem, nie czytałam. Miałam okazję jednak przeczytać "Naszą Paczkę" i szczerze powiedziawszy zupełnie nie wiem co o niej myśleć.
Jest to typowa książka dla młodzieży. Zawsze lubiłam zagłębiać się w takie treści, jednak ta wcale mnie nie powaliła na kolana. Zacznę od tego, że bohaterowie są tacy...nijacy. Być może odzwierciedlają prawdziwe oblicza gimnazjalistów, nie wiem.
Zacznijmy może od początku. W każdej klasie, po jakimś czasie znajomości kształtują się grupy, lub jak ktoś woli, tytułowe "paczki". Osoby te bardzo dobrze się znają, rewelacyjnie się dogadują, lubią spędzać ze sobą czas. W naszej powieści jest to osiem osób - 4 dziewczyny i 4-ech chłopców. Wszyscy chodzą do trzeciej gimnazjum. Po jakimś czasie w ich grupie zaczynają tworzyć się pary. Zaczęło się od Beaty i Zbyszka, potem kolej na Anetę i Wojtka. Marta, główna bohaterka również jest obiektem zainteresowania jednego z bohaterów, Mirka, który zaczyna traktować ją inaczej, niż zwykłą koleżankę z klasy. I tutaj zaczynają się schody.
Marta zaczyna zachowywać się jakby ktoś popełnił przestępstwo, że się w niej zakochał. Zmienia się nie do poznania. Wrzeszczy na wszystkich, nie potrafi się z nikim dogadać, nawet z osobami ze swojej paczki, a raczej głównie z nimi ma największy problem. Staje się nie do wytrzymania. (Czytając, wydawało mi się, że to ja zaraz zacznę wrzeszczeć na tą bohaterkę :) ) Oczywiście wszystko jest wytłumaczone dojrzewaniem, tym że hormony buzują itd., jednak na litość boską! Tak jak ona, chyba nikt się nie zachowuję. Być może, to ja jestem teraz niesprawiedliwa i nie rozumiem kłopotów dziewczyny. Jednak mi ta bohaterka prawie całą książkę działała na nerwy.
Jednym z głównych problemów tej powieści jest dojrzewanie. W tym czasie z młodymi ludźmi dzieją się różne rzeczy. Jedni się buntują, nie chodzą do szkoły, wagarują, wpadają w złe towarzystwo. I właśnie tutaj przedstawiony jest problem złego towarzystwa. Agnieszka, jedna z dziewczyn z "paczki" od jakiegoś czasu dziwnie się zachowuje, przestała chodzić do szkoły, pożycza pieniądze od przyjaciół. Jak później się okazuje, poznała ludzi, którzy nie wpłynęli na nią dobrze. Zaczęła coraz częściej się z nimi spotykać, wpadła w nałóg narkotykowy, który niestety nie jest w ogóle opisany, a szkoda! Głównie tego mi brakowało. Bez tego książka jest taka sucha i pozbawiona emocji.
Szata graficzna również nie przypadła mi do gustu. Okładka jest nijaka, a raczej powiedziałabym byle jaka. Nie wiem, czy zdecydowałabym się ją kupić, gdybym zobaczyła taką okładkę na sklepowej półce, bo...nie oszukujmy się. Bardzo wielu ludzi wybiera książki po okładce, ja też należę do tych osób.
Tak jak wspominałam, nie przypadła mi ona do gustu. Jednak muszę wspomnieć o jej zaletach, bo jakieś się znajdą. Co najważniejsze - książka wciąga. Trudno się od niej oderwać, a to dla mnie jest bardzo ważne. Po drugie - bohaterowie są bardzo młodzi, więc myślę, że osobom młodszym ode mnie, powieść powinna się spodobać. Proponuję ją głównie osobom, którzy są w gimnazjum, bo to właśnie jest książka o ich rówieśnikach. Myślę również, że gdybym była młodsza i mniej oczytana, spodobałaby mi się. Nie musiałabym nic od niej wymagać, a tak? Brakowało mi w niej czegoś takiego, co autor powinien mieć.
Podsumowując...książkę mogę polecić osobom w wieku 13-16 lat. Myślę, że im mogłaby się spodobać. Pierwsze miłości, sprawy związane z przyjaźnią, dojrzewaniem, na pewno większości spodobałyby się.
Moja ocena:
5/10