czwartek, 29 maja 2014

Lucyna Kleinert - "Dziennik badante, czyli Italia pod podszewką"



Autor: Lucyna Kleinert
Tytuł: "Dziennik badante, czyli Italia pod podszewką"
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 333
Data wydania: 2013
Ocena: 8/10

"Urodziłam się 6 czerwca 1947 roku w Bochni. Jestem zodiakalnym Bliźniakiem, w dodatku przesądnym. Od najmłodszych lat mieszkałam w Krakowie. Kiedy miałam 22 lata, w myśl powiedzenia "Gdzie ty Gajusz tam ja Gaja", wyjechałam z mężem na Śląsk. Tam mieszkam do dnia dzisiejszego w Chorzowie, który uwielbiam, mimo, że nie ma on nic wspólnego z ukochanym Krakowem. Do tych dwóch miast doszła wielka włoska miłość - Ascoli Piceno, zwane też "miastem 100 wież". Opowiadam o nim na swoim internetowym blogu luciabloxitalia.pl "Poza granicami Polski i nie tylko"
Życie zawodowe związałam z kulturą i oświatą. Mam wspaniałe dzieci, syna i córkę, której przekazałam miłość do jazdy konnej. W domu towarzyszą nam dwa koty: Panda i Rumburack, zwany Burym." - W taki sposób na wstępie książki wita się z nami jej autorka i jednocześnie bohaterka powieści.

"Dziennik badante, czyli Italia pod podszewką" to zapiski autorki, która odkryła piękno tego kraju dzięki wyjazdowi w prozaicznym celu - poszukiwaniu pracy. Włochy nie tylko ją zafascynowały, ale sprawiły, że stała się osobą, która uważa, że nigdy nie jest na nic za późno. Ani na naukę języka, ani na miłość, czy ciekawość świata.

Czytelnik dowie się z książki wiele na temat różnych zwyczajów i obyczajów Włochów. Italia jest bowiem krajem bardzo ciekawym, pełnym niespodzianek i ciekawostek nieznanym turystom. Doskonałym uzupełnieniem są kulinarne przepisy włoskiej kuchni.

Lucia jest dojrzałą kobietą, która w poszukiwaniu zarobku zdecydowała się na pracę jako badante, czyli opiekunka do osób starszych, we Włoszech. Było to dla niej ogromne wyzwanie biorąc pod uwagę brak znajomości języka, rozstanie z rodziną, z ukochanym krajem, przyjaciółmi i ciepłem domowego ogniska. Mimo wielu wątpliwości zdecydowała się zaryzykować i spróbować czegoś nowego, w pewnym stopniu zmusiła ją do tego pogarszająca się sytuacja finansowa rodziny. Swoje przygody związane z pracą badante opisała właśnie w tej książce, która jest swego rodzaju pamiętnikiem, bowiem opowiada o jej przeżyciach, trudnych ale i radosnych momentach pracy i życia prywatnego.

Nigdy nie zastanawiałam się nad tym jak może być we Włoszech, jak żyją inni ludzie, jak wyglądają ich domy. Autorka w swojej powieści bardzo pobudziła moją wyobraźnię i pokazała prawdziwe życie zwyczajnej włoskiej rodziny. Nie zawsze może być ono kolorowe, zwłaszcza z perspektywy opiekunki osoby starszej i schorowanej. Lucia zmaga się z tęsknotą za domem, rodziną oraz nieustannymi problemami zdrowotnymi jej podopiecznych. W tym całym rozgardiaszu znalazła jednak sposób, by żyć i cieszyć się każdą wolną chwilą.

Wiele osób myśli w tych czasach o emigracji, myślę, że tak książka, jest doskonałą wskazówką dla wielu z nas, by nie pozwolić sobą pomiatać. Zawiera wiele bezcennych rad i informacji o których mało kto wie. Emigracja z kraju zmienia zupełnie patrzenie na świat i perspektywę życia. O tym przekonała się autorka powieści na własnej skórze. Okazuje się jednak, że przy odrobinie rozsądku nawet życie z dala od najbliższych może przynosić radość i zadowolenie z siebie.

Książka jest również doskonałą inspiracją dla osób lubiących gotować i próbować nowych przepisów. Zawiera ona wiele naprawdę dobrych kulinarnych wskazówek, a przy okazji można z niej dowiedzieć się o kulinarnych smakołykach Włochów, których jest bez miary, w końcu nie bez powodu mówi się, że Włosi uwielbiają jeść.  Polecam zabrać się za tę książkę z pełnym brzuchem, ponieważ bardzo pobudza zmysły i apetyt na coś specjalnego.

Najbardziej w tej książce podobały mi się wyznania autorki zawarte w "dzienniku badante" w których opisywała sytuacje związane z jej podopiecznymi. Niejednokrotnie stawiałam się na jej miejscu i z podziwem stwierdzałam, że chyba nie byłabym w stanie udźwignąć tak wielkiej odpowiedzialności, dlatego też wielki szacunek z mojej strony dla wszystkich badante.

Cudowna okładka, przyciągająca uwagę od pierwszej chwili, idealnie pasuje do całości powieści. Bardzo cieszę się, że ta książka wpadła w moje ręce, jest niesamowita i niejednokrotnie wywołuje zdumienie. Myślę, że każdy powinien zapoznać się z tą pozycją, żeby zrozumieć jak trudne ale i przyjemne bywa życie ludzi na emigracji.

Gorąco polecam, myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie i podobnie jak ja - zakocha się w tym urokliwym kraju, kryjącym wiele tajemnic, które warto odkryć.

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję: