poniedziałek, 5 maja 2014

Kaja Platowska - "O tym się nie mówi"




Autor: Kaja Platowska
Tytuł: „O tym się nie mówi”
Wydawnictwo: NOVAERES
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 236
Ocena: 9/10


Wciąż istnieją wśród nas tematy trudne i wstydliwe. Tabu, które budzi przerażenie, pogardę lub śmiech. Mimo, iż stopniowo otwieramy się na rozmowę o zdrowiu psychicznym, to najczęściej nie chcemy mieć z tym nic wspólnego. Boimy się tego, co odmienne.

Hanna lubi porządek i czuje nieustanny przymus powtarzania oraz liczenia różnych rzeczy. Izabela żyje z chwili na chwilę, w permanentnym bałaganie i słowo „plan” zna tylko ze słownika. Obie trafiają do jednej sali w miejscowym szpitalu psychiatrycznym. Hanna i Izabela – dwa przeciwieństwa, dwie różne osobowości. Każda z nich ma swój własny sposób na przetrwanie i radzenie sobie z życiowymi trudnościami. Długo nie zdają sobie sprawy, że łączy ich ten sam cel.

Bohaterowie powieści „O tym się nie mówi” to pacjenci szpitala psychiatrycznego. Marzą, tęsknią, przeżywają smutki, przyjaźnią się, czekają, radują i walczą jak każdy człowiek. Mają swoje obowiązki, czas wolny, przyjęcia, strajki i Dzień Bez Lekarza Dyżurnego. Często gromadzą się wokół oddziałowej budki telefonicznej, która stanowi dla nich symbol innego życia i świata zewnętrznego. Każdy dzień, choć pozornie wygląda tak samo, niesie za sobą nowe przeżycia, porażki i sukcesy.

Książka zabiera nas w ten świat i, niczym przewodnik, prowadzi przez codzienność i niecodzienność szpitalnej rzeczywistości, oswajając, zmuszając do refleksji i ucząc dystansu.

Bohaterkami powieści są dwie kobiety o zupełnie innym zapatrywaniu na świat i otaczającą ich rzeczywistość. Nie rozumieją wzajemnie swoich idei, mimo to potrafią odnaleźć wspólny język i zawrzeć coś na wzór przyjaźni. Hania wydaje się być zdominowana przez swoją współlokatorkę, jednak nie podąża ona jej śladami, ma swoje zdanie, którego konsekwentnie się trzyma. Izabela nie rozumie postępowania przyjaciółki, często wpada w złość z powodu jej dokładności i obsesyjnego liczenia wszystkiego.

W ich życiu bardzo dużo się wydarzyło, alkoholizm, lęki, przemoc, brak wsparcia najbliższych – to wszystko doprowadziło je do szpitala psychiatrycznego, w którym spotykają siebie. Szpitalna rzeczywistość jest nudna i bez wyrazu, tak przynajmniej mogłoby się wydawać patrząc na szpitale w naszych okolicach, jednak ten obiekt znacznie różni się od pozostałych. Ludzie zwracają się do siebie życzliwie i z szacunkiem, choć zdarzają się wyjątki. Wydawać by się mogło, że szpital ma pomóc pacjentowi w leczeniu, tutaj jednak pacjenci maja co do tego wiele wątpliwości. Po wspólnych rozmowach często nie wiedzą po co się tam znaleźli, skoro tak naprawdę tego nie chcieli.

Między pacjentami szpitala zawiązują się liczne przyjaźnie, które dają motywację do kontynuowania leczenia. Zdarza się czasami, że ktoś bardzo bliski innemu pacjentowi, targnie się na swoje życie, a to prowadzi do punktu wyjścia.

Jestem pod wrażeniem tej książki, nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek czytała książkę, która porusza tak trudne tematy, a jednocześnie czyta się ją z taką lekkością. Z trudem się od niej odrywałam. Jest dla mnie jedną z najlepszych książek, przeczytanych przeze mnie w tym roku. Bardzo gorąco polecam ją każdemu czytelnikowi. Zaprowadzi Was w świat, gdzie życie zmienia swój bieg, a ludzie pozbywają się trosk życia codziennego. Podczas czytania, mamy możliwość zastanowić się, co moglibyśmy zmienić w naszym życiu. To bardzo refleksyjna książka, która po prostu uczy życia.

Trudno jest mi cokolwiek powiedzieć na temat okładki książki, gdyż moim zdaniem nie ma wyrazu, nie zwraca ona na siebie uwagi, choć może przez swoją oryginalność skupia na sobie wzrok wielu ludzi, nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć co o niej myślę. Może jest to połączenie dwóch światów, tego szpitalnego i tego który znajduje się poza jego murami, a uścisk dłoni to symbol chęci odzyskania stabilizacji w życiu. To tylko moje przypuszczenia dotyczące okładki. Wiem natomiast, że książka jest niesamowita i pełna emocji, o których często nawet nie zdajemy sobie sprawy.


Myślę, że to dobra pozycja dla kogoś, kto próbuje uporać się z problemami, kto uczy się panować nad emocjami i dla tego, kto po prostu chce dowiedzieć się czegoś o życiu. Z tego wynika, że książka jest po prostu dla wszystkich, dlatego bez wahania polecam Wam tę książkę.