sobota, 24 maja 2014

Danuta Korolewicz - "Dalia"


Autor: Danuta Korolewicz
Tytuł: Dalia
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2014
Ilość stron: 224
Moja ocena: 6/10

Rafał, student archeologii po rozstaniu ze swoją dziewczyną Bajką, potrąca na chodniku dziewczynę. Zauroczony nieznajomą poznaje tylko jej imię Dalia. Ania i Luiza rozpoczynają studia, a wraz z nimi poznają nowe towarzystwo, które zmieni ich życie. Czy Rafał pozna tajemnicę Dalii? Czy Ania powie prawdę Mariuszowi?

Bardzo długo nie mogłam się zabrać za recenzję tej książki. Miałam pewną blokadę, której nie potrafiłam ściągnąć. Jednak myślę, że w końcu przyszedł czas, aby opowiedzieć Wam co nieco o tej książce. 

"Dalia" przez jakiś czas leżała nietknięta na półce "książek do przeczytania". Sama nie wiem, co mnie tknęło, aby pewnego niedzielnego popołudnia sięgnąć po nią, usiąść na huśtawce w ogrodzie i zagłębić się w nią. Gdybym wiedziała, co będę przeżywać czytając ją, chyba wybrałabym coś innego. 
Nie będę przytaczała tutaj zarysu fabuły, bo jest to dobrze zrobione powyżej. Odniosę się do niej jedynie w kilku słowach.

Rafał spotyka na ulicy pewną piękną dziewczynę, do której podchodzi i pyta czy mogą się poznać. Ona go "olewa", ale chłopak nie daje za wygraną. Jedzie za nią, aż trafia pod jej dom. Dziewczynie zaimponowało to, że tak bardzo chciał nawiązać z nią znajomość i rozmawia z nią. Przedstawia się mu jako Dalia. Potem spotykają się kilkakrotnie, jest im ze sobą dobrze, nawet bardzo dobrze. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że Dalia ma chłopaka, którego kocha.

W powieści przewijają się historie wielu bohaterów. Jest to chyba pierwsza książka, od dawna, w której jest tyle bohaterów, że bardzo łatwo jest się pogubić. Nie raz musiałam się długo zastanawiać kto jest kim dla kogo i dlaczego on to zrobił. Myślę, że kilka postaci z pewnością by wystarczyło, niepotrzebnie zostały narzucone jeszcze wątki poboczne, które tak naprawdę nic nie wnosiły do książki.

Byłam bardzo poirytowana podczas czytania tej książki. Nie mogłam się skupić, bo tylko myślałam: jak oni mogą, serio? W powieści jest tyle zdrad, że naprawdę można się łatwo pogubić kogo z kim łączą jakie relacje. Praktycznie każdy bohater ma swoją "drugą połówkę", jednak jak przychodzi co do czego, to potajemnie spotyka się z innym/ inną, twierdząc, że nie robi nic złego, że mimo wszystko kocha swojego partnera.

Po trzecie, spotkałam się z kilkoma literówkami. Nawet nie wiecie jak denerwują mnie takie rzeczy w książce. Niby nic wielkiego, a jednak. Może nawet nie zwróciłabym uwagi na to, gdyby nie to, że nie jest to książka jakaś wybitna. Daleko jej do tego.

Jeśli chodzi o bohaterów, to według mnie są oni nie do końca dobrze wykreowani. Powiem szczerze, w niektórych momentach irytowali mnie tak, że bardziej już nie można. Studenci, dorosłe osoby, a zachowują się czasem gorzej niż gimnazjaliści. Najbardziej denerwowała mnie chyba główna bohaterka - Anka, która sama nie wie, czego chce od życia. Pod wpływem impulsu decyduje się na różne kroki, które jak się później okazują, wcale nie były odpowiednim rozwiązaniem w tej sytuacji. 

Pomimo tych wad, które wymieniłam u góry, książka nie jest taka zła. Jedno jest pewne, wciąga jak magnez. Nie mogłam doczekać się końca, aby się dowiedzieć jak skończy się historia Dalii i Rafała. Był to mimo wszystko bardzo ciekawy wątek. Gdyby nie to, że bohaterzy są irytujący, to powieść byłaby całkiem całkiem.

Gdy zabierałam się do recenzji zobaczyłam coś, co mnie zaskoczyło. Otóż "Dalia" to nie jest osobna książka, jest to trzecia część, która należy do serii, której nazwy teraz niestety nie udało mi się znaleźć. Może gdybym zaczęła czytać od początku, nie miałabym o niej takiego zdania? Kto wie. Jednak wyszło jak wyszło.

Mimo wszystko polecam ją wszystkim tym, którzy mają ochotę na coś naprawdę bardzo lekkiego i niewymagającego. Myślę, że będzie idealna dla tych osób, które lubią literaturę młodzieżową. 


Przypominam, że do jutra trwa konkurs na naszym blogu. Szczegóły tutaj - klik