czwartek, 10 kwietnia 2014

Martyna Ochnik - "Pewnego dnia, w grudniu"



Autor: Martyna Ochnik
Tytuł: „Pewnego dnia, w grudniu”
Wydawnictwo: ZYSK I S-KA
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 313
Ocena: 7/10

       Zapada grudniowy wieczór. Na biurku wydawcy leży maszynopis powieści. Upływają godziny, rośnie stos przeczytanych kartek. Zanurzając się w opowiadaną historię, podążamy tropem dziewczyny, która zapragnęła nadać swemu życiu szczególne znaczenie.

       Barbara, dziennikarka, spotyka dawno niewidzianą znajomą. Zaintrygowana jej opowieścią, postanawia na własną rękę poszukać wyjaśnienia dziwnych zdarzeń. Spotkania i rozmowy ze świadkami opisywanych wypadków zaczynają tworzyć powieść – historię prywatnego śledztwa, które nieoczekiwanie skłania Barbarę do rozliczenia się z własną przeszłością. Podsłuchujemy więc nocną rozmowę, uczestniczymy w seansie spirytystycznym, obserwujemy zjawiska racjonalnie niewytłumaczalne, zaglądamy do domów, serc i umysłów bohaterów powieści.
       Czy wszystko jest tym, czym się wydaje? Jaką rolę w życiu człowieka odgrywa przypadek? - Rozważając te problemy, Martyna Ochnik stawia pytanie o naszą odpowiedzialność – za siebie i za innych. W pogoni za wciąż umykającą odpowiedzią, za światłem, które zdaje się to rozbłyskać, to przygasać w ciemności – odsłaniamy kolejne warstwy tajemnicy. Zstępujemy w mrok...


       „Jest w tej książce szczególna siła, jest życie Poli, które – choć ukrywa się w mroku i rzadko kiedy przynosi uśmiech – w świadomości czytelnika jest zjawiskiem szczególnym. Od pierwszej aż do ostatniej strony, w ciągu jednej zimowej nocy, poznajemy historię, której jeszcze długo po lekturze towarzyszy drżenie serca.”
                                                                           Artur g. Kamiński „IK Magazine”

       Pola to młoda dziewczyna, której życie od początku było bardzo uwikłane w tajemnice, wszystko zaczęło się od nagłej i zupełnie przypadkowej śmierci jej matki. Nigdy nie miała okazji jej poznać. Otaczali ją kochający ludzie, którzy jednak nie potrafili zrozumieć prawdziwej natury nastolatki.
Od początku Poli przytrafiały się różne dziwne rzeczy. Rozbite naczynia, bez ingerencji niczyich rąk. Jej zainteresowanie zjawiskami spirytystycznymi i magią całkowicie odsuwa ją od najbliższych. Wsparcie odnajduje w Piotrze, który również zdaje się nie należeć do tego świata.
      Czytając tę książkę, miałam pewne obawy, przeraża mnie myśl o magii, czy seansach spirytystycznych. Jednak rozmowa z dziennikarką, która toczy się w trakcie powieści, nieco mnie uspokaja i pozwala bardziej wgryźć się w wątek.
       Pola zagubiona w świecie pełnym przypadków, szuka sensu życia. Nie decyduje się na studia, nie wie co chciałaby robić w życiu. Już jako niemowlę traci matkę, później jest świadkiem śmierci swojej babci, na koniec również ojca, jednak to co przy tym czuje, mija się ze smutkiem. Za każdym razem ma wrażenie że staje się wolniejsza, że nic już jej nie ogranicza.
Przypadek sprawił, że dziewczyna spotkała na swojej drodze Piotra, który uczy jej wielu technik medytacji i poznawania swoich możliwości. Ta znajomość może jednak doprowadzić ją do zguby, pod jego wpływem bardzo się zmienia i unika kontaktu z tymi, którzy ją kochają.

       Jak potoczą się losy Poli? O tym sami musicie się przekonać. Człowiek ma ogromny wpływ na innego człowieka i potrafi umiejętnie manipulować myślami i czynami innych.

       Mimo moich początkowych wątpliwości, bardzo cieszę się, że miałam okazję przeczytać tę książkę. Pozwala ona na spojrzenie z dystansem na tego typu sprawy. Horoskopy, wróżby itd. mogą być bardzo niebezpieczne, jeżeli naprawdę się w nie wierzy...

       Okładka książki bardzo zwraca na siebie uwagę, przedstawia dziewczynę, którą później autorka opisuje w swojej powieści. Idealnie odzwierciedla twarz zagubionej dziewczyny, szukającej swojej drogi.


Za możliwość przeczytania tej książki, dziękuję wydawnictwu: