piątek, 7 marca 2014

Carlos Ruiz Zafon - "Światła Września"

                                             

Tytuł : Światła Września
Autor : Carlos Ruiz Zafon
Seria : Cykl "Trylogia mgły"
Część : III, choć każda z książek 
w serii  funkcjonuje też osobno - opowiada zupełnie inną historię.
Wydawnictwo : MUZA SA
Data wydania :  2011 r.
Liczba stron : 255
Moja ocena : 9/10

Wracam do Zafona, po lekkiej przerwie, ale nigdy nie mówiłam, że zapomnę o nim wraz z moją pierwszą recenzją. Nie jest łatwo tak po prostu odrzucić lubianego pisarza i zapomnieć o jego powieściach. Z braku czasu i czegoś ciekawego pod ręka, obecnie jestem na etapie poszukiwania dobrej literatury i chociaz chwili wolnego, nie mam wiec żadnej nowej książki do zrecenzowania. Właśnie w takich momentach przydają się ulubione książki, których opinie są zawsze miłe w pisaniu. Mam więc nadzieję, że nie zabijecie mnie za kolejnego Zafona :) 

Zacznijmy od fabuły. Wszystko dzieje się we Francji, w 1936 roku, a więc przed wybuchem II wojny światowej. Poznajemy tutaj młodą wdowę, panią Sauvelle, oraz jej dwójkę dzieci - Irene i Doriana. Zamieszkują oni w willi ekscentrycznego wynalazcy i fabrykanta zabawek, choć od początku mają co do tego wątpliwości. Wszystko przez pogłoski o tajemniczości domu, jego skrywanych tajemnicach i zbrodniach podobno tutaj popełnionych. Chociaż gospodarz wydaje się miły, nikt nie czuje się tu bezpiecznie. Gdy dochodzi do niewyjaśnionego morderstwa, jedynymi ludźmi, którzy chcą prawdy, są Irene oraz Ismael - chłopiec z wioski, wciągający dziewczynę w coraz to nowe śledztwa i tajemnice, łączące się i tak w świetle morskiej latarni...

Recenzja nie będzie długa, ponieważ książka nie wywołała u mnie aż tak wielkich emocji, jak poprzednie tutaj opisywane. Na pewno ogromnym plusem jest tutaj różnorodność postaci i świata przedstawionego. Mamy tu mieszankę dobra i zła, chciwości i dobroduszności, miłości i nienawiści - a wszystko to kumuluje się w dosłownie kilku bohaterach, których cech nie sposób do końca odgadnąć aż do ostatnich stron. Pozwala to czytelnikowi na lepsze zobaczenie świata, w którym się obraca w każdym rozdziale. Również opis miejsc jest wspaniały - szczegółowy, ale nie nachalny, umożliwiający również własne wyobrażenie wszystkiego. Drugi ogromny plus - relacje bohaterów. Wszystko łączy tajemnica, a jednak możemy tu spotkać pierwszą miłość, samotność, pustkę, nienawiść - między osobami, czasem tymi, które nigdy nie widziały się na oczy. Są to rozbudowane wątki poboczne, ukazane tutaj świetnie, ale ... 

Tu przechodzimy do największego minusa - rozdrobnienia fabuły. Czasem jest to dobre rozwiązanie, ale nie w tak krótkim utworze, jak "Światła Września". W niektórych momentach czytelnik gubi się w swoich własnych rozważaniach, bo nagle autor podkłada mu wątek wsi, nie kompletny z fabułą, akcja nagle urywa się i trochę trudno do niej wrócić. Nie raz zgubiłam się na kartkach książki i nie mogłam już wrócić - nie wiedziałam po prostu, co istotnego działo się wcześniej.  Dla mnie, duży minus. 

Mimo to wystawiam książce dobrą ocenę i zachęcam do czytania :) 

Ocena : 
9/10

Independent ♥