sobota, 1 marca 2014

Aleksander Kamiński - "Kamienie Na Szaniec"


Tytuł : Kamienie na szaniec
Autor : Aleksander Kamiński
Seria : -
Wydawnictwo : Nasza Księgarnia
Data wydania : 1943 rok
Liczba stron : 227
Moja ocena : 10/10

"Posłuchajcie opowiadania o Alku, Rudym, Zośce i kilku innych cudownych ludziach, o niezapomnianych czasach 1939-1943 roku, o czasach bohaterstwa i grozy. Posłuchajcie opowiadania o ludziach, którzy w tych niesamowitych latach potrafili żyć pełnią życia, których czyny i rozmach wycisnęły piętno na stolicy oraz rozeszły się echem po kraju, którzy w życie potrafili wcielić dwa wspaniałe ideały : BRATERSTWO i SŁUŻBĘ."

Wielu z was pewnie stwierdzi, że oszalałam. Branie jednej ze szkolnych lektur na tapetę swojej trzeciej recenzji to, przyznam szczerze, trochę szalony pomysł. Dlaczego? Ten "typ" książek bowiem chyba większości kojarzy się z nudnymi wykładami nauczycielki polskiego, wpajającej rozumienie świata przedstawionego tak, jak nakazuje podstawa programowa. Z tego co wiem jednak, nie wszyscy mieli okazję "zaprzyjaźnić" się z tą lekturą, dlatego postanowiłam ją tutaj trochę opisać. Poza tym - jest to dla mnie szczególna książka. Od jej stron bowiem rozpoczęła się moja historia z tematyką wojenną, po którą sięgam coraz częściej, nie tylko w tomach, ale i w wierszach, które coraz częściej czytam. II wojna światowa stała się moim tematem z jednym z czołowych numerów, a wszystko przez trójkę z pozoru zwyczajnych chłopaków ... 


"Ambicji, i to mocnej ambicji, nigdy tym ludziom nie brakowało..."


Książka jest o tyle cenna, że została wydana w wojennym podziemiu, 1943 roku, gdy wydawanie jakiejkolwiek literatury patriotycznej było czymś niemożliwym do ogarnięcia umysłem. Sam autor był uczestnikiem tamtych wydarzeń, współpracując z bohaterami w akcjach Małego Sabotażu. W przedmowie do pierwszego wydania książki możemy przeczytać, że wpływ na jej napisanie miały wydarzenia, zostawiające zadrę w sercu autora. Jakie? Nie mogę wam zdradzić. Myślę jednak, że rozpoznacie je na kartach książki :) 


"Istotą każdego cierpienia jest to, że pożąda śmierci jak łaskawej i dobrej wybawicielki"

Mówiąc o fabule, muszę zacząć od tego, że wszystkie wydarzenia rozgrywają się w czasach II wojny światowej, między murami okupowanej Warszawy. Wszystko zaczyna się we wrześniu 1939 roku, gdy trójka młodych bohaterów, widząc co dzieje się w ich kraju, wstępują do wspólnego oddziału harcerskiego, gdzie działać mają w akcjach Małego Sabotażu. "Alek", "Zośka" i "Rudy" muszą teraz zostawić daleko w tyle swoją młodość i dorosnąć w zawrotnym tempie, by sprostać temu, co nazywają "rzeczywistością". Z harcerzy zmieniają się w prawdziwych żołnierzy, z niewinnych nastolatków - w dorosłych mężczyzn, a wszystko to pod wpływem woli walki o lepsze jutro. 

"Samotność, częsta towarzyszka wewnętrznej siły człowieka - przyciąga i zniewala otoczenie" 

Zacznijmy może od wartości historycznych. Książka opisuje autentyczne wydarzenia, prawdziwe osoby, uczucia autora podparte tym, co widział - nie mamy więc wątpliwości, że coś przedstawione jest nie tak, jak powinno. Czytając każde słowo, można wczuć się wspaniale w akcje i mieć wrażenie uczestnictwa w wydarzeniach. Tom nie opisuje historii na suchych faktach, skupia się bardziej na uczuciach bohaterów, więzi z rodzinami, przyjaźni, która może przetrwać wszystko czy  problemami, związanymi z różnymi poglądami na dane tematy. Jeśli ktoś interesuje się II wojną światową, a nie chce czytać nudnych encyklopedycznych ksiąg z suchymi faktami - ta powieść jest zdecydowanie dla niego. 


"Tylko odwaga i zdecydowanie, połączone ze spokojem i trzeźwością, dają powodzenie."

Przejdę teraz do chyba najważniejszej kwestii. "Kamienie na szaniec" przekazują tyle wartości, że nie sposób się doliczyć. Od przyjaźni, pokazanej tutaj wspaniale - wytrwałej, dążącej do szczęścia każdego, kto jest nią obdarowany, wiernością i ufnością, poświęceniem dla sprawy i siebie na wzajem, po oddanie ojczyźnie. Patriotyzm aż bucha z każdej pojedynczej strony, pokazując nam, młodym, że kiedyś nie przejmowali się najnowszymi ubraniami, drogimi markami czy najnowszym sprzętem, a ich serca wypełniała tylko wola walki o wolną ojczyznę. Myślę, że dlatego właśnie książka została wybrana do kanonu szkolnych lektur - bo jest na prawdę niezwykła. To dzięki niej właśnie sięgam coraz częściej po literaturę wojenną, która wciąga mnie coraz bardziej i bardziej i myślę, że niedługo zobaczycie tego efekty :) 

"Umiejętność znoszenia niepowodzeń jest ważną i wielką umiejętnością" 

W tym miejscu chciałabym was też zaprosić do kin, gdzie od 7 marca będzie można już oglądać ekranizację "Kamieni na szaniec" - w końcu w całości, a nie jedynie zekranizowanym już wcześniej fragmencie. Mimo, że film wywołuje duże kontrowersje, myślę że warto się na niego udać, ocenić go samego i wkroczyć w ten "magiczny", przynajmniej dla mnie, świat. Pozostaje mi tylko zostawić wam zwiastun i liczyć, że ktoś się jednak da namówić na oglądanie i czytanie oczywiście :) 

Moja ocena : 10/10
Pozdrawiam! Independent ♥