sobota, 18 stycznia 2014

John Green - "Szukając Alaski"

Autor:  John Green
Tytuł:  Szukając Alaski
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 2013
Ilość stron: 320
Moja ocena: 9/10 

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.

Książki tego autora chciałam przeczytać już od dawna, gdy tylko zobaczyłam zapowiedź "Gwiazd naszych wina", których jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Gdy tylko w bibliotece zauważyłam "Szukając Alaski" wiedziałam, że muszę ją przeczytać.

„Jasne, że głupio tęsknić za kimś, z kim ci się nie układało. Ale nie wiem, fajnie było mieć kogoś, z kim można się kłócić.”

Powieść opowiada o szesnastoletnim Milesie, który przyjeżdża do Culver Creek, szkoły z internatem, gdzie kiedyś uczył się jego ojciec. Szkoła ma dobrą renomę i bardzo rygorystyczne zasady. Poznaje tam przyjaciół - Alaskę, w której zakochuje się niemalże od pierwszego wejrzenia, Pułkownika, Larę oraz Takumiego. Alaska jest niesamowitą dziewczyną, przepiękną, która odmienia jego życie. Miles jest bardzo ciekawą postacią. Od samego początku przypadł mi do gustu. Szesnastolatek ma kochających rodziców, dom na Florydzie. Podróżuje, dużo się uczy i czyta. Uwielbia czytać biografie a jego pasją są ostatnie słowa zmarłych ludzi. Zna ich naprawdę bardzo wiele, jak i okoliczności w których zostały wypowiedziane. Pobyt w szkole z internatem zmienia jego samego jak i spojrzenie na świat z jego perspektywy zupełnie innymi.
To tam poznaje swoich przyjaciół, przeżywa pierwszą miłość, stratę bliskiej osoby i śmierć ważnej dla niego osoby. Zostaje nazwany przez Pułkownika "Kluchą". Wszystkie te wydarzenia kształtują jego osobowość.

„Wszyscy palicie dla przyjemności. Ja palę po to, aby umrzeć”

Jedną z jego przyjaciółek jest Alaska Young. Od razu spodobała mi się, chociażby ze względu na imię. Jak się potem okazało, dziewczyna wybrała sobie imię samodzielnie. Alaska ma chłopaka, którego bardzo kocha, jednak młody Miles nie poddaje się.  Każde wspomnienie Alaski o jej chłopaku, bardzo rani Kluchę. Nastolatka bardzo lubi czytać książki, ma wielką biblioteczkę, którą zbiera od dawna, aby na starość mieć co czytać. Dziewczyna nie jest taka jak inne, jest bardzo oryginalna, jedyna w swoim rodzaju. Zastanawiałam się, do jakiej innej bohaterki literackiej mogłabym ją porównać i nie znalazłam żadnego dobrego przykładu. To tylko udowadnia to, iż Green stworzył naprawdę bardzo unikatową postać, której jeszcze nigdzie nie było.

„W którymś momencie wszyscy podnosimy wzrok i uświadamiamy sobie, że zgubiliśmy się w labiryncie.”

"Szukając Alaski" złożona jest z dwóch części- "Przed" i "Po". Dzięki temu zabiegowi, doskonale wiemy, że w środku znajdziemy punkt kulminacyjny, czyli najważniejsze zdarzenie w powieści. Mimo, iż można się było domyślać, co to będzie za zdarzenie, do końca nikt na pewno nie mógł tego wymyślić. John Green zachwycił mnie swoją powieścią. Mimo, iż powielił schematy książek młodzieżowych, zrobił to w taki sposób, iż w ogóle nie dało się tego odczuć. Bohaterowie wykreowani są wyśmienicie. Alaska - wspaniała dziewczyna, dzięki której życie Milesa odmieniło się.

„The only way out of the labyrinth of suffering is to forgive.”

W powieści pokazane jest czym jest prawdziwa przyjaźń, uczucie, które jest ważne dla każdego z nas. Miles wraz z paczką zaprzyjaźnionych osób doświadcza uroków młodości. Przeżywa pierwszą miłość, wiele zabaw, imprez, nierozsądnych, spontanicznych pomysłów, które wprowadza do życia. To właśnie dzięki niej inaczej spojrzałam na swoje życie, przekalkulowałam kilka spraw, podjęłam decyzje, które powinnam podjąć już dawno temu.

„Najlepszy dzień mojego życia miał miejsce dzisiaj”

 Powieść "Szukając Alaski' to książka młodzieżowa, jednak nie do końca. Dorośli czytelnicy również znajdą tutaj coś dla siebie, gdyż książka ma drugie dno, którego trzeba się samodzielnie doszukać.
Podsumowując, powieść wypada rewelacyjnie! Mam wielką ochotę na zapoznanie się z innymi powieściami tego autora, miejmy nadzieję równie dobrymi jak "Szukając Alaski".


 

17 komentarzy:

  1. Dużo osób wypowiada się o niej bardzo dobrze, chyba po nią sięgnę :) Bardzo mi się podoba cytat z kłótnią, to takie prawdziwe

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna niezwykle pozytywna recenzja książki tego autora. Teraz już nie mam wyjścia. Muszę po którąś z nich sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam pióro Greena! Czytałam jego dwie powieści wydane w Polsce i często do nich wracam myślami. "Szukając Alaski" czeka u mnie na półce, nie mogę się doczekać aż po nią sięgnę! Jestem przekonana, że mi się bardzo spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. książkę mam w planach, ale niestety bardzo odległych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, miło mi się ją czytało :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią do niej sięgnę jeśli tylko będę miała taką okazję

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam i autora i książkę, dla mnie idealna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam "Gwiazd naszych wina" i na tę powieść mam wielką ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo cieszy mnie Twoja ocena bo książka już czeka w kolejce do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i darzę ją ogromnym sentymentem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedna z wielu książek na półce 'do przeczytania'. Czekam tylko na trochę wolnego czasu, aby się za nią zabrać. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam wszystkie książki Greena wydane w Polsce, ale "Szukając Alaski" jest moją ulubioną ^^ Podpisuję się pod Twoją recenzją rękami i nogami. Powieści Greena są prawdziwe, pouczające i po prostu rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze żadnej z książek Greena, chociaż mam je w planach już od jakiegoś czasu. Póki co na mojej półce czeka "Gwiazd naszych wina". Dziękuję za fajną recenzję, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam juz za sobą "Gwiazd naszych wina", która mnie wprost oczarowała. "Szukając Alaski" czeka na mojej półce i mam ja w najbliższych planach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam i bardzo mi się ta książka podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam w najbliższych planach i fajnie ,że wszyscy polecają tę książkę , to tylko umacnia w przekonaniu ,że na Greenie nie da się zawieść ! ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo się cieszę, że tutaj jesteś. Chciałabym, abyś podzielił(a) się swoim zdaniem na temat przeczytanego postu. Będzie mi bardzo miło.