piątek, 31 maja 2013

Katarzyna Majgier - Świat według Vanessy



Autor: Katarzyna Majgier
Tytuł: Świat według Vanessy
Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 2012
Ilość stron: 264
Kategoria: dla młodzieży
Ocena: 10/10

Pamiętam, jak w wakacje był moment, gdzie wszyscy ją czytali. Nie było chyba bloga. Na którym nie ukazałaby się recenzja tej ksiązki. Pamiętam, że Wasze opinie były bardzo dobre i miałam na nią wielką ochotę. Brałam również udział w konkursie, gdzie do wygrania była właśnie ta powieść, ale niestety nie udało mi się jej wygrać.
Będąc niedawno w bibliotece zobaczyłam ją na półce i wiedziałam, że ją pożyczę.

Autorka powieści wprowadza nas w życie Vanessy, dziewczynki wychowanej w kiosku z gazetami. To tam nauczyła się czytać. Dziewczyna bardzo pragnie zostać dziennikarką i robi dosłownie wszystko, aby to marzenie spełnić. Pewnego dnia poznaje sąsiadkę, tajemniczą emerytkę, która zaczyna ją interesować.

Vanessa to siedemnastoletnia dziewczyna lubiąca mocny makijaż, kolorowe ciuchy i wizyty w solarium. Pewnego dnia poznaje sąsiadkę, emerytkę, która mieszka bez telewizora, natomiast jej mieszkanie jest przepełnione grubymi książkami.
Vanessa od najmłodszych lat spędza czas w rodzinnym kiosku z gazetami. To ram nauczyła się czytać i uzależniła od kolorowych czasopism. W szkole ma złą opinię, to wszystko przez jej opaleniznę oraz ciuchy, które zakłada do szkoły. Siedzi w ławce z Tośką, dobrą uczennicą, która ma przystojnego brata i bogatych rodziców.
Nastolatka ma tysiące pomysłów na życie, które bardzo chciałaby zrealizować. Czy jej się uda?
Książka zawiera 15 rozdziałów. Czas akcji jest bliżej nieokreślony, wiadomo natomiast że toczy się w współczesnych latach. Jest ona wydana w rewelacyjny sposób. Bardzo spodobał mi się pomysł autorki odnośnie wyglądu powieści . Ksiązka wygląda bardzo podobnie do czasopism, takich jak Vanessa. Czytała w kiosku. Jeszcze nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką formą ksiązki, Jest to jeden z plusów tej powieści.
Każdy rozdział na początku ma spis treści czyli tematy poruszane w danym rozdziale.
Tak jak mówię, to bardzo oryginalne i pomysłowe wydanie książki.
Faktycznie czytając ją, czułam się niemal jakbym czytała gazetę.

Ksiązka bardzo mi się podobała. Autorka poruszyła w niej bardzo ważne tematy taki jak np. : ocenianie ludzi po wyglądzie – w tym przypadku przez nauczycieli; rozsiewanie plotek przez nastolatki co może doprowadzić do nieprzyjemności i sytuacji w której poczujemy się głupio i niezręcznie. Następnie, jak dla mnie najważniejszym tematem poruszonym w tej powieści to rola książek w życiu każdego człowieka.
Autorka ukazuje nam, jak pod wpływem czytania książek, człowiek potrafi się zmienić, na lepsze oczywiście.

Bohaterowie wykreowani są bardzo dobrze, fabuła również jest ciekawa, więc nie powinniście się przy niej nudzić.
Jeżeli chodzi o okładkę, to muszę przyznać, że mogłaby być ładniejsza i w ogóle według mnie nie pasuje do niej. Okładka tym razem nie przypadła mi do gustu.


Bardzo podobała mi się ta powieść, chociażby ze względu na to, że w tle widnieją książki, co się nie często zdarza. Czyta się ją naprawdę rewelacyjnie, jest bardzo wciągająca.
Jak dla mnie jest to naprawdę wartościowa powieść, która pokazuje nam jak wielką rolę w naszym życiu odgrywają książki.




UWAGA !!!
Zapraszamy do zakładki KONKURS i do brania w nim udziału. Zmieniłyśmy temat i wymagania, prosze się z nimi zapoznać. 

Pragnę również powiedzieć, że wydlużamy termin konkursu do 15 czerwca.
Czytaj dalej »

środa, 29 maja 2013

Fan Club Barca Polska - Barca emocje


Autor: Fan Club Barca Polska
Tytuł: Barca emocje
Wydawnictwo: SQN
Data wydania: 2012
Ilość stron: 237
Kategoria: album
Ocena: 9/10




FC Barcelonę zna chyba każdy. Nie ważne, czy interesuje się piłką nożną czy nie, na pewno nie jeden raz słyszał co nieco o tym klubie. Jest to jeden z najlepszych klubów Hiszpanii, koło Realu Madryt. Działający w Polsce Fan Club Barcelony postanowił wydać taki oto album o tym klubie. Znajdują się w nim setki zdjęć z różnych meczów rozegranych z innymi klubami sportowymi.



Prolog do tej ksiązki napisał Xavi Hernandez, pomocnik FC Barcelony i reprezentacji Hiszpanii. Zadebiutował w 1998r i od tego czasu czynnie uczestniczy w meczach zarówno Barcelony jak i reprezentacji Hiszpanii.

W prologu opowiada o swojej drużynie, jednak bardzo krótko. Dziękuje za wszystko również kibicom, którzy zawsze ich wspierają.



Album jest bardzo ładnie wydany, twarda okładka dodaje całemu albumowi profesjonalny wygląd. Sama okładka jest bardzo ładna, na pewno spodoba się nie tylko fanom Barcelony.

Zdecydowaną większość albumu zajmują zdjęcia, które są naprawdę dobrej jakości. Znajdują się w niej również opisy do niektórych z nich. Troszeczkę dzięki temu albumowi możemy poznać piłkarzy i trenera. Przedstawicielami w nim są: Tito Vilanova, Guardiola, Leo Messi, który jak to najpopularniejszy piłkarz Barcelony i najlepszy na świecie jest opisany najszerzej. Następnie są: Xavi, Keita, Iniesta, kapitan Carles Puyd, Dani Aloes, Sergi Busquets, Alexis, David Villa i inni. Pokazane są również zdjęcia wielkiego stadionu Barcy – Camp Nou i oczywiście zdjęcia najwierniejszych na świecie kibiców.



Każdy fan tego klubu powinien mieć ten album w posiadaniu. Mój egzemplarz trafi prawdopodobnie do mojego brata, który dostanie go ode mnie na urodziny.


Za możliwość zrecenzowania tej książki dziękuję wydawnictwu SQN. 

Czytaj dalej »

wtorek, 28 maja 2013

Bree Despain - "Dziedzictwo mroku"

Źródło
Tytuł: Dziedzictwo mroku
Autorka: Bree Despain
Trylogia: Dziedzictwo mroku (Łaska utracona, Podarunek śmierci)
Wydawnictwo: Galeria Ksiażki
Wydano: 2010
Liczba stron: 440


Źródło
Grace Divine jest zwykłą nastolatką, jedną z wielu, nie wyróżniającą się niczym szczególnym. Jako córka miejscowego pastora i siostra trójki rodzeństwa, główna bohaterka umocniła się szczególnie w takich cechach jak cierpliwość, pracowitość, wytrwałość i troska względem innych ludzi. Grace uwielbia rysować, a także spędzać czas ze swoją przyjaciółką April, amantem Pete'm bądź starszym bratem - Jude'm. Wszystko zdaje się układać perfekcyjnie, wedle pewnego porządku dopóki nie pojawia się tajemniczy czarnowłosy osobnik, który przynosi ze sobą nie tylko kłopoty oraz bolesne wspomnienia, ale i niebezpieczne tajemnice, które nie mogą ujrzeć światła dziennego... bo w innym wypadku ktoś może ucierpieć. Okazuje się bowiem, że trzy lata wcześniej, w noc którą zniknął Daniel, Grace znalazła swojego brata Jude'a przed domem nieprzytomnego i skąpanego we krwi. Pytania pozostały bez odpowiedzi, a rodzina Divine próbowała puścić zajście w niepamięć, jednak obecność Daniela zdaje się psuć porządek rzeczy. Dziewczyna mimo głosu rozsądku i obietnicy złożonej bratu, iż będzie się trzymać z daleka od dawnego przyjaciela ulega jego fascynacji. Któż bowiem oparłby się przystojnemu, buntownikowi - artyście z dzikim spojrzeniem i wygłodniałym błyskiem w oku? Im bardziej Grace czuje się związana z Danielem, tym bardziej oddala się od brata, którego furia może doprowadzić do uwolnienia starożytnego zła, któremu początek dał Daniel owej straszliwej nocy. Czy główna bohaterka mimo nieprzychylności rodziny, a także własnych wewnętrznych oporów zdoła na czas odkryć mroczny sekret Daniela? I czy będzie potrafiła poświęcić duszę za tych, na których jej zależy?

Źródło
"Dziedzictwo mroku" jest pierwszą częścią trylogii autorstwa Bree Despain o dziewczynie, która musiała wstąpić do świata krwiożerczych wilkołaków, o jakich istnienia do pewnego momentu życia nie miała pojęcia. Pisarka i nas wprowadza w mroczny, fascynujący świat istot z koszmaru i na 440 stronach kreuje własną wizję świata, w którym zdarza się napotkać także paranormalne stworzenia. Fabuła powieści jest bardzo interesująca, zwłaszcza podobało mi się odkrywanie tajemnic przez Grace. To w jaki sposób dowiadywała się o prawdzie z przeszłości, a także o sekretach człowieka, w którym powoli zaczęła się zakochiwać było świetnie przedstawione i zdecydowanie autorce za to należy się ogromny plus. Pomysł na historię Daniela i Grace również był bardzo oryginalny, nawet w dobie książek z modnymi wilkołakami i wampirami w tle. Kreacja bohaterów, z których każdy czymś się wyróżniał pozostawiała dużo do życzenia. Nie miałam problemu z wyobrażeniem sobie poszczególnych scen, treściwe, zwięzłe opisy ułatwiały zadanie. Dialogi miały sens, rozmowy poszczególnych bohaterów ze sobą były interesujące i realistyczne. Dodatkowym plusem wydawały mi się wspomnienia Grace z przeszłości, które wyjaśniały mnóstwo faktów, a także powiązań oraz zażyłości pomiędzy bohaterami. Niemal natychmiast moją sympatię zyskało dziecięce trio: Daniel-Grace-Jude. Ich przyjaźń wydawała mi się tak piękna i przyjemna, że w głowie zaczęły mi się pojawiać wspomnienia z własnego dzieciństwa, które spędziłam w towarzystwie - jak Grace - dwóch chłopaków: starszego o rok brata i o dwa kuzyna. Od pewnego momentu zaczęłam się więc utożsamiać z bohaterką, którą wyjątkowo polubiłam, choć nie powiem - bywały sceny, w których zachowywała się naiwnie. Niemniej, w większości wypadków, jej działania miały logiczne uzasadnienie. Książka oprócz zalet miała również wady, a należała do nich akcja oraz powolne jej rozwijanie. Zdecydowanie za bardzo autorka na początku przeciągała tą niewiedzę Grace, przez co bywały chwile, że miałam ochotę przeskoczyć o kilka rozdziałów do przodu.

Źródło
Myślę, że debiut literacki pani Despain można zaliczyć do udanych. Ja osobiście miło wspominam chwile spędzone przy powyższej lekturze i z niecierpliwością wyczekuję na dzień, kiedy w ręce wpadną mi kolejne dwie części tej niezwykłej i romantycznej historii. Zakończenie "Dziedzictwa mroku" pozostawiło mnie w stanie błogiego wyczekiwania, muszę przyznać, że pewnych elementów nawet ja nie mogłam przewidzieć czytając twór pani Despain, za co również należą jej się pochwały. Okładki wszystkich trzech części bardzo mi się podobają, są utrzymane w podobnym stylu i świetnie wyglądają razem na półce. Myślę, że książki tejże autorki zasługują na uwagę, dlatego serdecznie polecam trylogię o Grace. Nawet jeśli jest to kolejny paranormal-romance to można z nim spędzić miło wieczór, a przy tym być może akurat wam ta książka przypadnie do gustu i zapadnie w pamięci tak jak mi.


Polecam.
Pozdrawiam,
Sherry

8/10


Źródło


Czytaj dalej »

poniedziałek, 27 maja 2013

Pearson Allison-"Myślę, że Cię kocham"

 

Tytuł: Myślę, że Cię kocham
Autor: Allison Pearson
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2011
Moja ocena: 5/10


Recenzja:

 
W dzień pogrzebu matki, Petra Williams znajduje w jej szafie list, który Greta Williams, chłodna, apodyktyczna kobieta, ukrywała przed córką przez dwadzieścia cztery lata.
 List, w którym wydawca The Essential David Cassidy Magazine informował trzynastoletnią wówczas Petrę, że wygrała główną nagrodę w konkursie i wraz z przyjaciółką poleci do Ameryki, by na planie filmowym spotkać swojego idola.
 Teraz dojrzała trzydziestosiedmiolatka, matka dorastającej Molly i niespełniona wiolonczelistka, którą mąż porzucił dla młodszej kochanki, decyduje upomnieć się o swoją nagrodę z przeszłości i wraz z przyjaciółką wyrusza do Las Vegas, by spotkać swego idola. „Chyba cię kocham‟ to również historia Billa, niespełnionego muzyka i dziennikarza, obecnie szefa wydawnictwa Nightingale Publishing, który pracował dla The Essential David Cassidy Magazine, podszywając się pod nastoletniego gwiazdora muzyki pop i w jego imieniu pisząc listy do rozhisteryzowanych fanek.
 Po raz pierwszy losy tych dwojga ludzi splatają się w roku tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym czwartym na londyńskim stadionie White City, podczas ostatniego, dramatycznego koncertu Davida Cassidy. Teraz po dwudziestu czterech latach spotykają się ponownie… 
Książka napisana jest przystępnym językiem.
Część pierwsza kręci się ciągle wokół Davida Cassidy'ego. 
Rozumiem, że autorka chciała podkreślić jak ważną postacią w całej książce jest David, ale zrobiła to dosyć nieudolnie, niestety.
Akcja jest nudna i powolna, dopiero w drugiej części coś rozkręca tryby, ale tak naprawdę dopiero pod koniec książki zostałam zaciekawiona.
Opisy i wspomnienia są długie i czasami zupełnie jak na mój gust niepotrzebne.
Okładka jest całkiem ciekawa,w formie listu.
 Listu, który został znaleziony przez Petrę kilkanaście lat później.
Na pewno nie jest to książka, która wymaga jakiegoś wysiłku, więcej nawet, jest wręcz idealną lekturą do poduszki.
 Cóż mogę jeszcze powiedzieć... Myślę, że większość ludzi, którzy posiadali/posiadają swoich idolów zrozumie, co przeżywała główna bohaterka . 
Sądzę, że jeżeli już ktoś zdecyduje się na przeczytanie tej powieści, to raczej nastolatka.
Moim zdaniem warto sięgnąć po inne, dużo ciekawsze pozycje jakie oferują nam dzisiejsze wydawnictwa. 


Serdecznie pozdrawiam,
Ola.
Czytaj dalej »

niedziela, 26 maja 2013

Akcja Magiczna Siódemka #3: "Najczarniejsze książkowe charaktery"


Magiczna Siódemka to akcja, dzięki której na naszym blogu raz na tydzień - w niedzielę, będą pojawiały się posty z rankingiem, którego motyw przewodni będziemy wymyślały na zmianę. Dzięki temu, my blogerki będziemy mogły poznać was czytelników, a wy nas, nasze punkty widzenia i gusta. Jeśli ktoś chciałby włączyć się do zabawy, musi wypatrywać co tydzień nowego tematu, a później napisać na swoim blogu (lub w komentarzach) notkę ze swoim własnym rankingiem. Uwaga - notka powinna zawierać baner Magicznej Siódemki z Blasku Książek, a także odnośnik do naszego bloga, a my powinnyśmy być o tym poinformowane pod jedną z notek. Serdecznie zapraszamy do zabawy!

Dzisiejszym tematem są: "Najczarniejsze książkowe charaktery" od Ariady ;) 

W tej akcji postanowiłam przedstawić "najlepsze" czarne charaktery. Często mamy do czynienia z pozornym czarnym charakterem, który potem przechodzi swoją wewnętrzną przemianę itp. itp.
Tym razem jednak skupmy się na tych prawdziwych, którzy od początku do końca byli źli. ;) 


1. Lord Voldemort (tudzież Tom Riddle) z "Harrego Pottera

Chyba każdy spodziewał się tego "sympatycznego" pana na pierwszym miejscu. Liczne morderstwa, tortury i powszechna nienawiść do całego świata zaskarbiły temu bohaterowi tę pozycję. Autorka postarała się i sprawiła, by był zły do szpiku kości. Lord Voldemort, w tym rankingu, z pewnością powinien być numerem jeden.

 
2. Prezydent Snow z "Igrzysk śmierci" 

W tej powieści z pewnością mogłabym wymienić kilkanaście czarnych charakterów, jednak zdecydowanie "najczarniejszym" jest Snow. To on nakręca całą machinę złości.
Dzięki niemu śmierć do roku zbiera obfite żniwa. Cała seria "Igrzysk śmierci" pokazuje nam do czego może doprowadzić władza powierzona niepowołanym rękach.


3. Thomas Finneman z "Pandemonium"

Przywódca AWD, człowiek, który jest promotorem remedium, a do tego
ojciec, który naraża własnego syna na obłęd, bo obawia się, że ten złapie delirię i splami honor rodziny. Kiedy okazuje się, że stało się to, przed czym wszelkimi możliwymi sposobami się bronił, pokazuje swoje prawdziwe oblicze i skazuje własne dziecko na śmierć. Czy muszę jeszcze coś dodawać?



4. Sefaninie z "Pięknych istot"

Ta pani jest "najciemniejszą z wszystkich istot ciemności". Czyha na życie swojej córki - Leny. Chce, aby ziemią zawładnęło zło. Jakby tego było mało, Serafinie jest dumna ze swojej postawy. Bohaterkę wykreowano świetnie. Osobiście, nie zauważyłam u niej żadnych pozytywnych cech, za to negatywnych jest w bród.

 
5. Sebastian (Jonathan Christopher Morgenstern) z "Miasta szkła"

Z tym charakterem nie do końca wszystko jest jasne, jednak możemy powiedzieć o nim wszystko, ale
nie to, że w głębi duszy jest dobry. Czyny jakich śmiał się dopuścić są wprost niewiarygodne i dlatego znalazł się w moim rankingu. Ponadto ma w sobie krew demona. Nie można mu jednak odmówić sprytu. Jego słabym punktem jest zbytnia pewność siebie, która "troszkę" napsuła mu krwi.


6. Neferet z "Domu nocy"

Na początku poznajemy tę postać jako dobrą mentorkę i kapłankę, jednak są to tylko pozory. Tak naprawdę Neferet odwróciła się od bogini Nyks. Zmarłych adeptów przemienia w
żądne krwi bestie. Ponadto jest bardzo przebiegła i właśnie dlatego nie wzbudziła mojej sympatii od samego początku.

 
7. Członkowie Grupy Edisona z "Przebudzenia"

Ci ludzie dopuścili się zbrodni przeciwko naturze. Eksperymentowali z genetyką, stworzyli "upośledzonych" ludzi. Zapomnieli, że tworzą istoty myślące, które mogą im się wymknąć spod kontroli, mogą poczuć się oszukane i wykorzystać swoje niezwykłe zdolności przeciwko nim.




 No, więc przedstawiłam Wam moje propozycje. Oczywiście musiałam się ograniczyć do kilku pozycji, więc ta lista nie jest kompletna. Wiecie sami, że z jednej książki można by czasami wypisać cały ranking. No, ale trzeba przestrzegać reguł. Dlatego nazywa się to "Magiczną Siódemką". ;P

Piszcie w komentarzach bohaterów, których Wy "nienawidzicie", chętnie poznam Wasze typy. ;)






Czytaj dalej »

piątek, 24 maja 2013

Joanna Nadin - Penny z Piekła Rodem. Porażające porażki

Autor: Joanna Nadin
Tytuł: Penny z Piekła Rodem. Porażające porażki
Seria: Penny z piekła rodem
Wydawnictwo: Akapit Press 
Data wydania: 2013
Ilość stron: 152
Kategoria: dla dzieci
Moja ocena: 9/10

Penny z Piekła Rodem na liście najlepszych książek dla dzieci The Roald Dahl Funny Prize. Naprawdę wcale nie nazywam się Penny z Piekła Rodem. Nazywam się Penelopa Jones, zdrobniale Penny. Kawałek „z piekła rodem” to żart Taty. Wiem, że to żart, bo za każdym razem, kiedy Tato tak mówi, śmieje się jak gęś, która ma łaskotki. Osobiście nie widzę w tym nic śmiesznego. Zresztą to nieprawda, bo przecież nie urodziłam się w piekle. Według Babuni, ja po prostu przyciągam nieszczęścia jak magnes.

Autorka powieści wprowadza nas w świat Penelopy Jones, dziewczynki, która ma miliony pomysłów na minutę. Pomysły te są określa mianem „genialnych”, niestety wcale takie się nie okazują. Dziewczynka przyciąga nieszczęścia jak magnes. Nic więc dziwnego, że tata nazywa ją Penny z piekła rodem. Przez te jej genialne pomysły niektórzy doznają katastrofy, na przykład jej młodsza kuzynka, która została łysa lub właścicielka psa, którego dziewczynka sobie przygarnęła i uznała za zaufanego przyjaciela, takiego jak w filmach.
Penny ma najlepszego przyjaciela. Jest nim chłopiec, z którym chodzi do klasy, Kosmo. Dziewczynka ma również starszą siostrę – Stokrotkę.

Książeczka zawiera trzy opowieści o „genialnych” pomysłach dziewczynki. Są to kolejno „Panny z piekła rodem zostaje fryzjerką” , „Zaufany przyjaciel” oraz „Penny z piekła rodem i szkolny wizytator”. Na końcu znajduje się „Penny z Piekła Rodem: Jak to przetrzymać? Poradnik.”. Dalej znajduje się ciekawy opis autorki, Joanny Nadun oraz ilustratorki – Jess Mikhail, które zostały przedstawione w bardzo ciekawy sposób. Następnie są maski Penny, Kosmo, kuzynki Georgini, Dalii Morthon – Jones oraz kota Bratka. Można je wyciąć i bawić się w Penny z Piekła Rodem. To będzie na pewno rewelacyjna zabawa, jednak trzeba będzie się przygotować na nieoczekiwane skutki tej zabawy.
Książka zawiera wiele czarno – białych obrazków ilustrujących zdarzenia opowiadające przez autorkę. Występują również pogrubione hasła, ważne zapewne dla małej Penny.

Książka bardzo mi się podobała. Autorka w bardzo ciekawy sposób przedstawiła perypetie malej Penny i jej przyjaciela, Kosmo. Podoba mi się również wykonanie ksiązki jak i pomysł z kłopotami dziewczynki.
Jest tam wiele zabawnych momentów, które rozśmieszyły nawet mnie, prawie osiemnastolatkę, a co dopiero młodsze dzieci.

Bohaterowie to zabawne postacie, które na pewno przypadną każdemu dziecku do gustu i polubią ich od razu. Jeśli chodzi o okładkę, to jest bardzo ciekawa, jednak trochę przeraża mnie ten żółty kolor.



Dziękuję Wydanictwu Akapit Press za możliwość przeczytania tej ksiażki.


Czytaj dalej »

czwartek, 23 maja 2013

Barbara Ciwoniuk - Własny pokój



Autor: Barbara Ciwoniuk
Tytuł: "Własny pokój"
Tom: I
Wydawnictwo: ZNAK
Data wydania: 2011r.
Ilość stron: 290
Ocena: 9/10
Własny pokój , autorka powieści dla młodzieży opowiadających o problemach młodych ludzi: wykluczeniu, samotności, konfliktach z rówieśnikami i dorosłymi, niepełnosprawności, śmierci bliskich. Losy bohaterów jej książek pokazują, że nie wolno się poddawać i że zawsze warto, a nawet trzeba, szukać wyjścia z trudnej sytuacji.
Jej powieść „Igor” , opowiadająca o szkolnych doświadczenia dyslektyka, została nominowana przez Polską Sekcję IBBY do programu „Outstanding Books for Young People with Disabilities 2007”, a książka „Ania” – do nagrody Książka Roku 2007 PS IBBY. Powieść „Musisz to komuś powiedzieć” dostała wyróżnienie literackie w konkursie Książka Roku 2011 PS IBBY. Ponadto napisała: „Wszystko inne poczeka”
, „Rokko”, „Wakacje z gangsterem”), „Własny pokój”, „Ten gruby”.
Wakacyjne miłości, rozstania, drobne niepowodzenia, to nic w porównaniu z codziennymi trudami życia, z jakimi zmagają się bohaterzy książki Pani Barbary Ciwoniuk. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, co dzieje się wokół nas.
Zach to 13-letni chłopiec, który przeżywa rozstanie rodziców i chorobę mamy.
Alfi za wszelką cenę chce uchronić siebie i Maję przed domem dziecka.
Jacek ma problemy z nadwagą i nie chce wychodzić z domu.
Przyjaźń między nimi, głęboka i prawdziwa, może wszystko zmienić...
Alfi ma w domu bardzo trudną sytuację, rodzice alkoholicy. Razem z siostrą może trafić do domu dziecka, robi wszystko by tego uniknąć. Szkoła jest dla chłopca jak zło konieczne  z czasem jednak nabiera większego zaufania do ludzi, znajduje przyjaciela.
Zach to bardzo zdolny i koleżeński chłopiec, mimo własnych problemów nie zostawia przyjaciół w potrzebie, Alfi ma w nim oparcie w trudnych momentach.
Jacek natomiast jest bardzo zamknięty w sobie. Ma problemy z nadwagą, przez co trudno jest mu pozytywnie spojrzeć na świat. Zamknięty w swoim dołku nie widzi dla siebie ratunku.
Wszyscy trzej chłopcy borykają się z trudnymi problemami, którymi niejeden dorosły nie potrafiłby sobie poradzić. Wspólnie jednak potrafią pokonać każdą przeszkodę i wzajemnie są dla siebie siłą napędową. To jest właśnie żywy fundament przyjaźni, zaufanie i wsparcie. Dzięki tym czynnikom nic nie może jej zerwać i przetrwa ona do końca życia.
Książka napisana jest w niezwykły sposób. Bardzo poruszająca i w niezwykły sposób ukazująca problemy ludzi we współczesnym świecie. Pokazuje najlepsze strony przyjaźni i to, że z każdym problemem można sobie poradzić, jeśli ma się odpowiednie wsparcie.
Książka zawiera 38 krótkich rozdziałów, które poruszają wyobraźnię czytelnika.
Okładka książki jest bardzo tajemnicza i przez to właśnie zwraca uwagę, sylwetka chłopca z kapturem na głowie intryguje do poznania jego osobowości, która okazuje się bardzo skomplikowana, jednak wyraża pozytywne odczucia.

Bardzo spodobała mi się już od pierwszych stron, z niecierpliwością czekam na kolejną część losów bohaterów w książce pt. "Ten gruby".

Czytaj dalej »

wtorek, 21 maja 2013

Rick Riordan - "Cień Węża"

Źródło
Tytuł: Cień Węża
Autor: Rick Riordan
Trylogia: Kroniki Rodu Kane
Tom: 3/3
Wydawnictwo: Galeria Książki
Wydano: 13 marzec 2012
Liczba stron: 440

Źródło
Apokalipsa jest nieunikniona. Bóg chaosu - wąż Apopis uwolnił się z więzienia i przygotowuje się do ostatecznego ataku. W ciągu kilku kolejnych dni, świat jaki znamy przestanie istnieć. Wróg ma za sobą mnóstwo sojuszników, pokonanie go jest jedną z najbardziej niemożliwych do osiągnięcia rzeczy, jakie tylko mogą istnieć. Perspektywa ta do najprzyjemniejszych nie należy, jednak nie martwcie się na zapas! W końcu kim byliby Sadie i Carter Kane, gdyby choć nie spróbowali uratować świat przed zagładą? Przecież to należy do ich codzienności, odkąd tylko wkroczyli na ścieżkę podążania za bogami egipskimi, które tak naprawdę wcale nie zniknęły w odmętach czasu. Co więcej! Rodzeństwo Kane wydaje się być stworzone do wyższych rzeczy, jakby byli jakimiś wybrankami i może rzeczywiście tak jest? Sadie i Carter znajdują jedyny, choć też niepewny sposób na pokonanie Apopisa. Jednak pomysł ten wymaga poświęceń, nawet życia. Czy nastolatkowie są gotowi, by stawić czoło chaosowi?

Źródło
"Cień węża" czyli ostatni tom trylogii Kronik Rodu Kane przygotowuje dla czytelnika prawdziwą gratkę. Szalona akcja zaczyna się już od pierwszych stron i trwa aż do ostatniej, nie zwalniając nawet na chwilę. Bohaterowie i czytelnicy nie mają więc chwili wytchnienia, ale to jeden z wielu plusów książki Riordana. Jak zwykle zaskakuje nas ilością wątków, a także mnóstwem zabawnych, czasem komicznych sytuacji. Sadie i Carter nawet w obliczu kosmicznego zagrożenia nie tracą cech, dzięki którym mogliśmy ich polubić w poprzednich częściach. Carter nadal jest inteligentnym, rozważnym, mądrym przywódcą, który stara się podołać wyzwaniom, jakie postawił przed nim świat. Tymczasem Sadie jest jego przeciwieństwem. Nierozważna, pyskata, z nagannie wymierzonymi priorytetami wprowadza czytelnika w niejaki trans, a przy tym zachwyca nas swoimi docinkami i specyficznym sposobem myślenia. Podczas gdy jej brat zastanawia się jak uniknąć końca świata, dziewczyna przeżywa władną bitwę w swoim sercu. Jest zakochana w dwóch chłopakach i nie ma pojęcia którego z nich wybrać. Oni sami również nie są zwyczajni: Anubis - czarujący, piekielnie przystojny bóg podziemi fascynował ją odkąd go tylko zobaczyła pierwszy raz, jednak wydaje się być pod pewnymi względami nieosiągalny. W końcu to bóg - istota potężniejsza i bardziej niebezpieczna niż zwykły człowiek. Walter tymczasem jest magiem interesującym się talizmanami. Ciąży jednak na nim rodzinna klątwa przez którą w niedługim czasie pisana mu jest śmierć. A więc, jak widać: wybór do prostych nie należy.

Źródło
Magowie muszą powstrzymać dosłowne zło świata, a w tym wypadku do pomocy mają garstkę czarodziejów z Domu Życia, który właśnie przeżywa swój rozłam, zaprzyjaźnionych bogów, którzy jednak wciąż wahają się przy podjęciu decyzji i są dość kapryśni, młodszych od siebie wychowanków, których wiek niekiedy sięga przedszkola, a także Ziyę chwilowo zajętą niańczeniem najwyższego boga Ra, którego rozum zdaje się - zniknął, a sam bóg przypomina szalonego staruszka, który ślini się jak pies lub odczuwa nadmierny entuzjazm, gdy widzi wiewiórkę. Jak z tym wszystkim poradzą sobie bohaterowie książki? Czy zaufają tajemniczemu duchowi, który odczuwa chęć zabicia ich? Czy zdołają przywrócić Ra zdolność prawidłowego funkcjonowania? Czy będą w stanie podjąć prawidłowe decyzje w obliczu śmiertelnego zagrożenia? I czy to możliwe, że dawny wróg może być jedynym sposobem na pokonanie obecnego?

Źródło
Ostatnia część trylogii jest wspaniałym dopełnieniem serii, a także najbardziej emocjonującym finałem, jaki Riordan mógł nam zafundować. Rozwiązanie niektórych wątków zaskoczyło mnie do takiego stopnia, że nawet po skończeniu lektury mogłam myśleć jedynie o tym co się działo w powieści. Myślę, że takiego finału nikt nie mógł się spodziewać i to zdecydowany plus - nieprzewidywalność. Także rozwiązanie trójkącika miłosnego Sadie było sporym zaskoczeniem i choć nie jest to coś co by mnie jakoś specjalnie cieszyło, to jednak lepsze jest to niż nic. W każdym razie: książka spełniła moje oczekiwania i jestem naprawdę zachwycona tym co zaserwował nam autor w tej trylogii. Mitologia egipska jeszcze nigdy wcześniej nie wydawała mi się  tak fascynująca. Bardzo gorąco polecam "Cień Węża", tak jak poprzednie jej części, a także pozostałe książki autora, który z całą pewnością zalicza się do moich ulubieńców.

Polecam i pozdrawiam,
Sherry

10/10


Czytaj dalej »

poniedziałek, 20 maja 2013

Andrzej Dudziński- "Ściana"

 

Autor: Dudziński Andrzej
Tytuł: Ściana
Format: Ebook
Moja ocena: 8/10
Wydawnictwo: E-bookowo
Data premiery: 2013r.
Ilość stron: 46


Recenzja:

 Książka opowiada o zdobywaniu szczytów i przełamywaniu barier.
 Główny bohater zmaga się tragiczną przeszłością, wypadkiem, którego był świadkiem i bezradnością. 
W otchłani żalu i w pewien sposób lęku utkwionych w psychice bohater postanawia zdobyć szczyt pewnej Góry w Tybecie, aby móc ponownie normalnie funkcjonować, śmiać się i po prostu żyć.
Akcja w tym opowiadaniu wydaje się być powolna, opisy są barwne i bardzo szczegółowe( w szczególności czynności, które wykonywał nasz bohater).
Język, jakim posługuje się pisarz, jest przystępny.
Autor wyraźnie wie, o czym pisze.
Widać, że pan Dudziński  kreując głównego bohatera książki nie kierował się wyglądem, wręcz przeciwnie. Skupiał się na jego psychice, mentalności, wspomnieniach.
 Pozwolił czytelnikowi wniknąć w psychikę postaci, jego obawy, ambicje oraz dawne życie.

"[...] bo w najtajniejszych zakątkach duszy drzemała tęsknota za miłością."

Ta lektura jest przeznaczona dla tych nieco starszych czytelników.
W tej minipowieści bardzo dobrze jest ukazany wątek podróży, w tym wypadku wspinaczki na szczyt Góry i cel, który chce osiągnąć bohater.
A oto cytat z książki, który chyba tak naprawdę najbardziej na mnie wpłynął: 

" Jeżeli ktoś umie objąć rozbite dzieło swojego życia i bez jednego słowa zabrać się do jego odbudowania, wtedy żyje naprawdę i idzie właściwą drogą". 

Jest to książka, która nieraz wywołuje silne refleksje.
Do czego dążymy?
Czy jesteśmy szczęśliwi?
Jaki jest sens naszego życia?

"Egzamin z dojrzałości zdaje się każdego dnia." 
 
Mam nadzieję, że zachęciłam Was moi drodzy do przeczytania owej lektury. Polecam.

 Tę książkę miałam okazję przeczytać dzięki autorowi- Andrzejowi Dudzińskiemu.
Dziękuję.


Serdecznie pozdrawiam,
Ola.   


Czytaj dalej »

niedziela, 19 maja 2013

Akcja - Magiczna Siódemka #2: "Ulubieni książkowi przedstawiciele płci męskiej"

 Magiczna Siódemka to akcja, dzięki której na naszym blogu raz na tydzień - w niedzielę, będą pojawiały się posty z rankingiem, którego motyw przewodni będziemy wymyślały na zmianę. Dzięki temu, my blogerki będziemy mogły poznać was czytelników, a wy nas, nasze punkty widzenia i gusta. Jeśli ktoś chciałby włączyć się do zabawy, musi wypatrywać co tydzień nowego tematu, a później napisać na swoim blogu (lub w komentarzach) notkę ze swoim własnym rankingiem. Uwaga - notka powinna zawierać baner Magicznej Siódemki z Blasku Książek, a także odnośnik do naszego bloga, a my powinnyśmy być o tym poinformowane pod jedną z notek. Serdecznie zapraszamy do zabawy!

Dzisiejszy temat rankingu to: "Ulubieni książkowi przedstawiciele płci męskiej", a autorką notki jest Sherry.

Co pokusiło mnie o taki temat? Autorki paranormal-romansów zazwyczaj chcą stworzyć postać chłopaka lub mężczyzny, który nie tylko zyskałby sympatię czytelników, ale też żeby zapadł w pamięć na jakiś czas. W moim mniemaniu nie wszystkim pisarzom się ten zabieg udaje, zwłaszcza w dzisiejszej fazie na anioło-demono-wampiro-wilkołaki. Mimo wszystko istnieją jeszcze tacy ludzie, których bohaterowie faktycznie zostali w moim serduszku i właśnie dziś chciałabym zaprezentować wam siódemkę takich uroczych człowieczków.

1. Perseusz Jackson z serii: "Percy Jackson i bogowie Olimpijscy", a także: "Olimpijscy Herosi" autorstwa Ricka Riordana

Percy czyli czarnowłosy, zielonooki syn Posejdona zyskał moją sympatię od pierwszego spotkania. Myślę, że jest to postać na tyle dobrze wykreowana, że raczej trudno go nie polubić. Zresztą świetne przedstawienie tej postaci przez Riordana było wielkim sukcesem, a sam charakter Jacksona... sarkastyczny, bezczelny buntownik, który zmaga się nie tylko z problemami dorastania, ale też potworami rodem z mitologicznej Grecji jest bardzo oryginalnym bohaterem. Wraz z wielką odwagą i lojalnością wobec przyjaciół pokazuje czytelnikom jak ważna jest walka o to czego się pragnie najbardziej. Mnie osobiście ujął swoją arogancką postawą i skłonnością do wpadania w kłopoty. Poza tym Percy ma jeszcze jeden plus - nie jest idealny. A ja mimo wszystko go kocham.

2. Adrian Ivaszkov z serii: "Akademia Wampirów" i "Kroniki Krwi" autorstwa Richelle Mead

Gdy po raz pierwszy w "Szponach Mrozu" przeczytałam: "Witaj mała dampirzyco" wiedziałam, że właśnie Richelle Mead sprawiła, iż zyskałam ulubieńca owej serii. W kolejnych tomach Akademii Wampirów coraz bardziej zakochiwałam się w tym seksownym morojskim członku rodziny królewskiej. Sarkastyczny, niegrzeczny, bezczelny, arogancki, a przy tym uroczy. W dwóch słowach: "słodki drań". W "Kronikach Krwi" autorka postanowiła go ukazać w jeszcze innym świetle. Moja fascynacja nim osiągnęła apogeum, a po przeczytaniu "The Indigo Spell" mogłam się jedynie cieszyć jego szczęściem. Adrian nie dość, że jest uroczy to jeszcze jest ukazany jako artysta-buntownik uzależniony od alkoholu i papierosów, jednak bardzo mi się podoba ta wizja, zwłaszcza że widać do czego jest zdolny ten bohater, by zdobyć serce pewnej pięknej alchemiczki. Gdyby można było zrobić miejsce ex aequo, z pewnością byłby na miejscu pierwszym wraz z Percy'm.

3. Archer Cross z serii: "Dziewczyny z Hex Hall" autorstwa Rachel Hawkins

Jak tak teraz patrzę na tą moją listę, to dochodzę do wniosku, że moimi ulubieńcami są typowo bezczelni i aroganccy przystojniacy. I na miejscu trzecim nic się w tej sprawie nie zmieniło. Co mi się podobało w Cross'ie? To, że mówił do Sophie po nazwisku, jego postawa typu "i tak jestem lepszy", jego niemiłe odzywki, sarkazm - który mogę porównać do sarkazmu Ivaszkova, złośliwości i całe mnóstwo innych cech, przez które zakochiwałam się w nim razem z główną bohaterką serii "Dziewczyny z Hex Hall". Nie było momentu, w którym przestałby robić na mnie wrażenie, choć szokował mnie i zadziwiał mnóstwo razy. Miłym elementem tego wszystkiego była historia jego pochodzenia, rozkwit miłości i to co zostało wywołane przez uczucie. Jako że miałam okazję przeczytać niewydaną w Polsce trzecią część serii, mogę powiedzieć, że Archer zostanie w moim sercu jeszcze przez długi czas, a pani Hawkins dziękuję za wspaniałą przygodę.

4. Tobias Eaton "Cztery" z serii: "Niezgodna" autorstwa Veronici Roth

Tą postacią byłam zafascynowana od samego początku. Najbardziej podobało mi się uchwycenie bohatera. Tajemniczy, niedostępny, mroczny Cztery. W miarę lektury mogliśmy dowiadywać się o nim coraz więcej szczegółów, a wątek romantyczny był ciekawym ubarwieniem "Niezgodnej". Postawa Czwórki wobec Tris i pozostałych Nieustraszonych, a także jego zaangażowanie w późniejszą wojnę wywoływało u mnie przyśpieszone bicie serca. Muszę przyznać, że Veronica doskonale wiedziała co robi, wprowadzając Cztery do fabuły. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że Tobias wdarł się do mojej głowy i szybko się z niej nie wydostanie. A tak podsumowując ten punkt... Pani Roth zapowiedziała już osobną książkę opowiadającą historię tego bohatera. Możecie być pewni, że gdy tylko owa powieść będzie mieć swoją amerykańską premierę, ja natychmiast biorę się za czytanie.

5. Gideon de Villiers z Trylogii Czasu autorstwa Kerstin Gier

Ach Gideon... ten złośliwy, cyniczny, bezduszny, niemiły i niesympatyczny osobnik, który najpierw w Gwendolyn - bohaterce Trylogii Czasu, wzbudzał fascynację, później odrazę, aż w końcu miłość, zaskarbił sobie również moją sympatię. Szczerze powiedziawszy nie jestem w stanie nie napisać teraz o wspaniałym talencie Kerstin Gier do kreowania postaci! Każda z nich była uniwersalna i wspaniale przedstawiona, tak że z łatwością można było wyobrazić sobie przebieg zdarzeń i obecność postaci. Gideon był interesującym bohaterem. Czasami zastanawiało mnie co nim kieruje w danej sytuacji, ale nigdy nie przestałam wątpić w szczęśliwe zakończenie. Paring: Gwen+Gideon był cudownym umileniem fabuły i dodawał lekturze pewnej iskry życia i pozytywnej energii. Cieszę się, że w końcu i tak miłość zwyciężyła. Bohaterowie na to zasługiwali.

6. Christopher Garron z Trylogii Moorehawke autorstwa Celine Kiernan

W tym przypadku również nie będę się rozpisywać. Po prostu uważam, że Chris zasługuje na swoje miejsce w tym rankingu, zwłaszcza że również wzbudził moją sympatię już od pierwszego spotkania. To, że początkowo denerwował Wynter i uprzykrzał jej życie, tylko potwierdza słuszność mojego wyboru. Bardzo podobała mi się zmiana jaka zachodziła w tym bohaterze na przestrzeni "Zatrutego Tronu". Mimo przeciwności losu Chris nie ustawał w staraniach, by walczyć o przyjaciela i zasłużoną wolność. Być może pan Garron nie powinien kwalifikować się do tej listy, ponieważ bądź co bądź, jest z książki fantasy, a nie paranormal-romance, czy młodzieżówki, ale jednak nie mogłam się powstrzymać, by go tu zamieścić, zwłaszcza gdy przed oczami stawały mi wspólne sceny Chrisa z Wynter. I również tu należą się autorce wielkie brawa: rozwinąć w taki sposób wątek romantyczny to nie lada wyzwanie. Warunków do tego nie miała jakichś przyjemnych, zwłaszcza przez to co się działo z główną bohaterką na przestrzeni książek. A jednak podołała wyzwaniu i sprawiła, że Chris na stałe zapisał się w mojej pamięci.

7. Zarek z serii: "Mroczni Łowcy" autorstwa Sherrilyn Kenyon

Już pomijając fakt, że historia tego bohatera w książce "Taniec z diabłem" była chyba najbardziej romantyczną spośród tych wymyślonych przez autorkę, to sama przeszłość Zareka, tego przez co musiał przechodzić jako rzymski niewolnik wzruszyła mnie do takiego stopnia, iż wiedziałam, że już nigdy nie będę obojętna na losy tego mężczyzny. Jako Łowca na wygnaniu, maszyna do zabijania, człowiek który jest nieufny i pełen złości na cały świat, a oprócz tego oczywiście żądny zemsty i targany wyrzutami sumienia, zdobył moje uznanie i w duszy błagałam autorkę, by dała zaznać Zarekowi poczucia upragnionej wolności i wyzwolenia. Połączenie go z Astrid było najpiękniejszym wyjściem z sytuacji, jakie tylko mogło mieć miejsce. Bardzo miło było obserwować zmiany zachodzące w tym bohaterze, kiedy się zakochał. To w jaki sposób na nowo musiał uczyć się ufać światu, ludziom i sobie samemu było cudowne i na swój sposób bardzo smutne. Cieszę się, że to właśnie ten Mroczny Łowca zapisał się w mojej pamięci.

To by było na tyle w tej notce. Wiem, że być może i tak się za bardzo rozpisałam i prawdopodobnie zanudziłam was na śmierć, ale niestety musiałam dodać coś od siebie. Po prostu... to było właściwie. Mimo wszystko zabrakło mi punktów na wtrącenie całej masy innych postaci! Choćby Lexa (Nieświęte duchy), Archera (Mroczni Łowcy), Cartera (Sukubia Saga), Patcha (Szeptem), Daniela, Ronalda i Cama (Upadli), Jace'a (Dary anioła), Anubisa (Kroniki Rodu Kane), Shane'a (Wampiry z Morganville, Cole'a (Drżenie), Quinna (Zew Nocy) czy też pozostałych. No cóż. Siedem to siedem. Nad rankingiem myślałam jakiś czas bo naprawdę trudno mi było podejmować takie, a nie inne decyzje jednak... udało się.

Czekam na wasze propozycje Siódemki z ulubionymi chłopakami w komentarzach, czy też u was na blogach. Zachęcam do włączania się w akcję. Do zobaczenia za cztery tygodnie w "Magicznej Siódemce" mojego autorstwa.

Pozdrawiam.
Sherry


Czytaj dalej »

piątek, 17 maja 2013

Aleksandra Kromp - "Na skrzydłach czasu"



Autor: Aleksandra Kromp
Tytuł: Na skrzydłach czasu
Wydawnictwo: Novaeres
Data wydania: 2013
Ilość stron: 265
Kategoria: Thriller
Ocena: 9/10



Autorka powieści wprowadza nas w życie Maidy i Aleksa. 12 sierpnia 2008r jej chłopak, Aleks zostaje zastrzelony przez przyjaciela, Rangera. Do Maidy przybywa tajemniczy wybawca, anioł – Mandir. Obiecuje jej, że Aleksa można uratować, wystarczy. Że dziewczyna zmieni kilka decyzji w swoim życiu. Mandir przenosi dziewczynę w przeszłość. Znów ma 17 lat i właśnie poznaje Aleksa. Są parą, tego samego dnia, poznaje Mandira – człowieka, który chce się z nią umawiać. Spotykają się coraz częściej, aż w końcu zakochują się w sobie.



Książka zawiera kilkanaście rozdziałów zatytułowanych datą, a nawet godziną – prawie jak w pamiętniku. Czas akcji to ponad trzy lata, od 3 czerwca 2005r do 13 sierpnia 2008r.

Głównym wątkiem powieści jest misja polegająca na uratowaniu Aleksa z rąk Rangera, wiązek Aleksa i Maidy oraz znajomość Maidy i Mandira.



Maida to kobieta, która ma dwadzieścia lat. Pewnego dnia jej ukochany zostaje zastrzelony przez przyjaciela domu. Z pomocą przychodzi jej anioł, Mandir, który ma pomóc jej w przywróceniu Aleksa do życia. Dlatego musi cofnąć się trzy lata wstecz. Dziewczyna ma siedemnaście lat, chodzi do szkoły i nie zna jeszcze Aleksa.

Poznaje go i znów są razem. Przeżywają niesamowite chwile we wspólnym towarzystwie. Tego samego dnia co Aleksa, poznaje Mandira, człowieka, który chce się z nią spotykać. Na początku dziewczyna nie jest przekonana, ale anioł namawia ją do tego.

Tak więc od tego czasu prowadzi podwójne życie. Spotyka się zarówno z Aleksem jak i Mandirem. Musi dokonać wyboru między nimi, a nie jest on wcale taki łatwy jakby się można było tego spodziewać. Bo jak wybrać jednego z nich, jeśli kocha się obu? Dziewczyna ma twardy orzech do zgryzienia. Ma malutką córeczkę – Sarę.



Aleks to mężczyzna zabity przez Rangera. Gdy Mandir (anioł) cofa czas, nie znają się jeszcze z Maidą. Poznaje ją koło szkoły. Od razu wpada mu w oko. Zaczynają się spotykać, a w końcu znów są razem.

Aleks nie jest jednak taki święty jak się Maidzie wydaje. On również prowadzi podwójne życie, na dodatek pracuje w kasynie mieszczącym się zaraz koło burdelu. Poznaje tam wielu znajomych, którzy robią czarne interesy.

Zatrudnia się u nich i od tego czasu rzadko bywa w domu, całe dnie, a nawet noce przesiaduje w kasynie. Zaprzyjaźnia się z Rangerem, spędzają ze sobą mnóstwo czasu. Aleks również wchodzi w różne, lewe interesy. Poznaje bliżej również nowe kobiety, z którymi lubi się zabawić. Gdy chce się zwolnić, okazuje się, że to niemożliwe. Na dodatek jego ukochana, Maida spotyka się równocześnie z nim jak i z Mandirem. Chłopak postanawia walczyć o swoją rodzinę… przecież ma córkę!



Książka bardzo mi się podobała. Autorka wykazała się ogromną kreatywnością i stworzyła bardzo ciekawą książkę, którą przeczytałam w oka mgnieniu. Jest ona bardzo wciągająca i zawiera rewelacyjną historię przedstawioną w fantastyczny sposób.

Główni bohaterowie są bardzo realistyczni i przedstawieni bardzo ciekawie. Bardzo polubiłam Maidę i Mandira jako człowieka, natomiast Ranger i Aleks działali mi na nerwy.



Wydawnictwo określiło tę książkę jako thriller. Ja nie mogę się z tym zgodzić. Dla mnie to w żaden sposób nie przypominało thrillera.

Powieść jest pięknie wydana. Okładka bardzo przykuwa uwagę i samo to wystarczy, aby zachęcić czytelnika do przeczytania jej, tak było w moim przypadku. Bardzo się nią zachwycałam i nie było opcji, żebym jej nie przeczytała.



Komu polecę tą książkę?

Na pewno nie nadaje się ona dla dzieci, ani trzynasto czy czternastolatek. Nie wiem, czy zdołałabym przebrnąć przez nią w tak młodym wieku.

Natomiast polecam wszystkim zainteresowanym fabułą oraz tych, którzy nie są przekonani co do takiej literatury. Gwarantuję Wam, że się nie zawiedziecie.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Innowacyjnemu, Novaeres


Czytaj dalej »

środa, 15 maja 2013

Jessica Khoury - "Geneza"

Autor: Jessica Khoury
Tytuł:  Geneza
Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 2012r.
Ilość stron: 505
Katrgoria: fantastyka, s-f 
Ocena: 9/10

W tajnym laboratorium, ukrytym w amazońskiej dżunglii, naukowcy stworzyli nieśmiertelnego człowieka. Pia jest pierwszą istotą doskonałą, która ma dać początek nowej rasie ludzi.

W dniu swoich siedemnastych urodzin dziewczyna wymyka się spod kontroli naukowców. Na wolności spotyka Eio, chłopaka z pobliskiej wioski. Wspólnie próbują odkryć prawdę o pochodzeniu Pii. Prawdę, która zmieni ich życie na zawsze.

Autorka powieści wprowadza nas do tajnego laboratorium mieszczącego się w amazońskiej dżunglii. To tutaj naukowcy stworzyli nieśmiertelnego człowieka - Pię. Dziewczyna jest odizolowana od świata zewnętrznego, nikt nie może opowiadać jej o życiu poza Little cam. Naukowcy próbują stworzyć kolejneg człowieka nieśmiertelnego, tym razem mężczyznę. Pia co jakiś czas musi przechodzić różnego rodzaju testy, które mają sprawdzić, czy nadaje się na naukowca. 
W dnii jej siedemnastych urodzin, szykują jej imprezę z tańcami, świetnym jedzeniem, coś czego jeszcze Pia nie mogła doświadczyć. Tego dnia dziewczyna po raz pierwszy wymyka się do lasu przez dziurę w płocie. Tam poznaje Eio, chłopca którego od razu polubiła. Dziewczyna wymyka się tak jescze kilka razy, chociaż wie, że to jest niezgodne z zasadami. Musi zdecydować, czy wybrać Eio czy Little Cam i jej marzenie o nieśmiertelnych ludziach. 
Razem z Pio i calym plemieniem Ai'oa próbują rozwiązać zagadkę jej pochodzenia. Skrywane głęboko tajemnice, w końcu będą musiały wyjść na jaw. Jak potoczy się przyszłe życie dziewczyny i Dzikiego chłopca?

Książka zawiera trzydzieści siedem rozdziałów i epilog. Czas akcji jest bliżej nieokreślony, natomiast miejscem jest tajne abolatorium mieszczące się z daleka od cywilizacji, w dżunglii amazońskiej. 
Głównym wątkiem jest życie nieśmiertelnej Pii, dązenie do poznania tajemnic i znajomość dziewczyny i Eio'a.

Pia to siedemnastoletnia, nieśmiertelna dziewczyna. Można też o niej powiedzieć eksperyment naukowy. To pierwsza dziewczyna na świecie, która ma żyć wiecznie. Naukowcy bardzo długo pracowali nad uzyskaniem takiego efektu. Jest ona postacią doskonałą i wszyscy od niej oczekują, aby właśnie taka była. Nigdy nie słyszała o innym świecie. Naukowcy uczyli ją jedynie takich rzeczy, które mogłyby im się przydać w tworzeniu nowych nieśmiertelnych. Uczyła się jedynie ścislych przedmiotów takich jak: biologia, chemia, fizyka czy matematyka. Nikt nie mógł w jej otoczeniu wspominać o wcześniejszym życiu, innych krajach. W dniu jej siedemnastych urodzin, gdy zostaje wyprawione dla niej przyjęcie, dziewczyna wymyka się przez dziurę w ogrodzeniu do lasu. Tam poznaje Eio'a, dzikiego chłopka z którym się zaprzyjaźnia. do lasu przychodzi jeszcze kilka razy, poznaje nowe otoczenie oraz rodzinę chłopca - plemię Ai'oa. Dobrze wie, że musi wybierać między nowo poznanymi przyjaciółmi a Little Cam, miejsce gdzie się urodziła i wychowała. To miła, opiekuńcza dziewczyna, która tak naprawdę nic nie wie o świecie. Jest bardzo wrażliwa i emocjonalna, dzięki czemu od razu można ją polubić.

Eio to osiemnastoletni chłopak wychowany w lesie przez plemię Ai'oa. Jest synem jednego z naukowców z Little Cam. To on uczy go języka angielskiego i wszystko zawdzięcza właśnie jemu - ojcu, który często go odwiedza. Jego matka nie żyje. Plemię traktuje jak swoją prawdziwą rodzinę. Gdy poznaje Pię, od razu się w niej zakochuje. To bardzosilny i sprytny młodzieniec. Bardzo wytrzymały i uroczy. To on ratuje Pię przed niebezpieczeństwem narażając przy tym swoje życie. Bardzo ją kocha i nie wyobraża sobie życia bez niej.

Ksiązka bardzo mi się podobała. Autorka mimo młodego wieku wykazała się ogromną kreatywnością i stworzyla bardzo ciekawą powieść, którą przeczytałam bardzo szybko. Mimo, iż ma ona dużą objętość, czyta się ją rewelacyjnie i bardzo szybko. Wciągająca. 
Jessika Khoury napisała wspaniałą historię, którą przedstawiła w jakże fantastyczny sposób. Główni bohaterowie wykreowani są bardzo dobrze, wzbudzają zaufnie i sprawiają, że bardzo szybko można ich polubić.
Nie sposób nie wspomnieć również o przepięknej okładce, która wydaje się być bardzo tajemnicza. Bardzo przykuwa uwagę i sprawia, że zachęca czytelnika do sięgnięcia po nią. 
Na zakonczenie powiem Wam, że byłby to rewelacyjny materiał na film. Gdyby tylko się taki ukazal, wyczekiwałabym go z utęsknieniem. 

Komu polecę tą ksiązkę?
Wszystkim fanom fantastyki oraz tym, którzy zainteresowali sie fabułą. Lubisz tajemnice i niewyjaśnione zagadki? Ta książka jest dla Ciebie! 

Za możliwość przeczytania tej wspaniałej książki dziękuję Wydawnictwo Wilga. 


Czytaj dalej »

wtorek, 14 maja 2013

Rick Riordan - "Morze Potworów"

Źródło
Tytuł: Morze potworów
Autor: Rick Riordan
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy
Tom: 2/5
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 29 października 2009
Liczba stron: 276

Opis: Siódma klasa była dla Percy'ego Jacksona wyjątkowo spokojna. Żaden potwór nie przedostał się na teren jego nowojorskiej szkoły. Ale kiedy niewinna gra w zbijanego z kolegami z klasy zmienia się w śmiertelną rozgrywkę z brutalną bandą olbrzymów-ludożerców...sprawy przyjmują paskudny obrót. Niespodziewana wizyta Annabeth, przyjaciółki Percy'ego, oznacza kolejne złe wieści: magiczna granica broniąca Obozu Herosów została zniszczona przez truciznę podrzuconą przez tajemniczego wroga. Jeśli lekarstwo nie znajdzie się na czas, jedyna bezpieczna przystań dla herosów przestanie istnieć.


Źródło
"Morze potworów" jest drugą częścią serii: Percy Jackson i bogowie olimpijscy, która zdobyła moje serce już pierwszym tomem. W "Morzu Potworów" na Percy'ego i jego przyjaciół czeka mnóstwo nowych przygód, niebezpieczeństw i wyzwań, przed którymi nawet heros nie jest w stanie uciec. To co jest cechą tworów Riordana to przede wszystkim fakt, iż można je pokochać już od pierwszych kilku rozdziałów, a świat mitologiczny i fantastyczny wiąże się z realnym, więc czyni z powieści bardzo żywą i rzeczywistą wizją, która na stałe wżera się do umysłu czytelnika. W każdej pozycji, którą udostępnia nam pan Rick możemy odnaleźć istotne wartości, których poszukuje dzisiejsza młodzież, jak odwaga, przyjaźń, poświęcenie, miłość czy też ofiara. Zaskakująca, pełna dynamiki i akcji fabuła zadowoli każdego młodego czytelnika, który chce choć na chwilę oderwać się od pełnego monotonności dnia i przenieść umysł do Nowego Jorku, gdzie zaczyna się akcja naszego kolejnego spotkania z synem Posejdona.

Źródło
Siódma klasa była nadzwyczaj spokojna dla Perseusza. Żadnych ataków, skradzionych piorunów, wściekłych Minotaurów, pseudo przyjaciół, którzy okazują się zdrajcami czy też gadających pudli. Wszystko mogłoby być więc idealnie, gdyby pominąć jeden szczegół... W ostatni dzień szkoły ma miejsce nieciekawa sytuacja, w której niewinna gra w zbijaka przemienia się w niebezpieczną rozgrywkę z olbrzymami. Okazuje się także, iż przyjaciel naszego zielonookiego herosa - Tyson, wcale nie jest tak zwyczajnym chłopcem jak mogłoby się wydawać. Dodając do tego nieoczekiwaną wizytę Annabeth przynoszącą złe wieści mamy misję gwarantowaną. Córka Ateny informuje przyjaciela, że jak dotąd nienaruszona bariera otaczająca Obóz Herosów została zniszczona przez jakąś dziwną truciznę, a jedyne lekarstwo jest niemal nie do zdobycia. Bezpieczna przystań i jedyny dom herosów przestaje więc istnieć, Chejron - stary druh Percy'ego, a jednocześnie centaur, zostaje wygnany, a jego miejsce zajmuje niezbyt przyjemny Tantal, sprowadzony prosto z Hadesu. Wakacje naszego młodego bohatera zapowiadają się więc niezbyt optymistycznie. Jego humor z pewnością będzie psuł też fakt, że jego przyjaciel - satyr Grover zostaje uwięziony przez olbrzyma, a jego jedyną nadzieją na ucieczkę jest właśnie syn boga mórz. Na głowę Percy'ego spadnie więc mnóstwo obowiązków. Czy będzie w stanie podołać wyzwaniom i doprowadzić do kolejnego szczęśliwego zakończenia?

Źródło
Nie będę ukrywać, że do pozycji tej podeszłam z bardzo pozytywnym nastawieniem, zachwycona i zauroczona częścią pierwszą. Oczywiście się nie zawiodłam, a nawet lepiej - moje uwielbienie do Riordana i jego tworów osiągnęło niesamowicie wysoki poziom. W każdym razie, w "Morzu Potworów" wyruszamy wraz z Percy'm, Annabeth, Tysonem i Clarisse (tak, tą samą, która w "Złodzieju Pioruna" ośmieszała i generalnie drażniła naszego młodego syna Posejdona) w podróż po Złote Runo - mitologiczny dar od bogów, którego zdobycie już wcześniej wyznaczyli sobie za cel Argonautowie, z których najsłynniejszym był oczywiście Jazon. Po raz kolejny autor raczy nas mitologicznymi elementami wmieszanymi we współczesne czasy i tak jak poprzednio - zabieg ten udaje mu się znakomicie. Czytelnik ma możliwość poznania wielu faktów dotyczących mitów greckich, bez potrzeby zagłębiania się w wikipedię czy książki, często napisane nieprzystępnym językiem. Wiedza, którą serwuje nam Riordan zostaje na długo w głowie, a duża dawka zabawnych momentów i zwrotów akcji, a także niesamowicie dobrze wymyślonych wątków powodują, że powieść czyta się zaskakująco szybko i przyjemnie. Nie brakuje przemądrzałej Annabeth, uroczego, choć także trochę głupiutkiego Tysona, odważnego Perseusza, ale też innych bohaterów, których mogliśmy już poznać w części pierwszej. Sprawa z Lukie'm Castellanem - początkowo przyjacielem Annabeth i Percy'ego, który zdradził ich i przeszedł na "stronę zła", by stać się sługą Kronosa powoli się rozwija, czyniąc z lektury pełną zagadek i napięcia pozycję, po której każdy będzie miał ochotę na więcej.

Źródło
Podsumowując: Riordan po raz kolejny udowadnia, że jest znakomitym pisarzem, który ma niesamowity talent do zjednywania sobie sympatii czytelnika. Ciekawe wątki, pomysły, przemyślenia, urocza postawa mojego zielonookiego ulubieńca, mnóstwo nowych postaci, tytułowe "Morze Potworów" znane śmiertelnikom jako Trójkąt Bermudzki, możliwość poznania choćby kawałka przeszłości Annabeth, w której są też Luke i Thalia i cała masa innych pozytywów, za których nie mogę nie kochać tej książki. Plejada mitologicznych stworzeń, fantastycznych wydarzeń: moc syren, cyklopów, ludożerców, harpii, olbrzymów-idiotów, omotanych byłych przyjaciół, gniewnych bogów, gadających węży, czy wiedźm przemieniających mężczyzn w świnki morskie. To wszystko, a nawet jeszcze więcej można znaleźć właśnie w "Morzu Potworów" i pozostałych wspaniałych książkach Riordana, które ja osobiście przeczytałam, nie mogąc się powstrzymać. Niektórzy twierdzą, że połączenie mitologii z współczesnością nie jest dobrym pomysłem na pozycję książkową, inni mogą mówić, że młodzieżowy, prosty, luźny język jakim posługuje się autor nie jest "ambitny", a tym samym książka również nie jest godna ich uwagi. Ja tymczasem zapytam: "czyż właśnie na tym nie polega urok tej powieści?".

Polecam gorąco i pozdrawiam.
Sherry

10/10

______________________________________
Jako wierna antyfanka ekranizacji książkowych nie mogę nie poinformować, iż powyższa powieść tak samo jak jej poprzedniczka doczekała się filmu. Nie jestem tym faktem zachwycona, zwłaszcza iż treść "Złodzieja Pioruna" bardzo odbiegała od fabuły książki. Niemniej jednak postanowiłam się przemóc i mimo wszystko oglądnąć film. Dlaczego? Dwa słowa: obsada aktorska.
A w niej między innymi: uroczy Nathan Fillion (mój kochany Castle), Jake Abel (czyli niezawodny Adam z Supernatural między innymi, czy też Ian z "Intruza"), Sean Bean (znany wszystkim z roli Starka z "Gry o Tron"), Alexandra Daddario (Kate, ukochana mojego Neala z "Białych Kołnierzyków") czy też przesłodka i prześliczna Leven Rambin (którą mogliśmy zobaczyć w "Igrzyskach Śmierci" w roli Glimmer - tym razem zagra Clarisse - nie mogę się doczekać!). Zatem odliczam dni do 16 sierpnia.


Czytaj dalej »