niedziela, 31 marca 2013

Stephen King- "Lśnienie"


Autor: Stephen King
Tytuł: Lśnienie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2009
Moja ocena: 9/10

Opis: Jack Torrance- wierny mąż i opiekuńczy ojciec pięcioletniego Daniela postanawia na okres zimy poszukać pracy. Otrzymuję posadę dozorcy w hotelu dość zaniedbanym i opuszczonym. Mogłoby się z pozoru wydawać, że jednak jest przyjazny aczkolwiek kryję za sobą niebywałą przeszłość. Gdy cały hotel jest przysypany śniegiem i nie ma dostępu do jakichkolwiek ludzi Daniel ze swoimi nadnaturalnymi zdolnościami wyczuwa inną siłę krążącą po całym , górskim szczycie- co to jest?

Moja opinia:

Po Trylogii "mroczna wieża" za czasów szkoły podstawowej przyszedł czas na kolejne powieści mojego ulubionego pisarza, S.Kinga. Lśnienie to właściwie pierwsze moje, jednotomowe dzieło i dość mroczne do zanalizowania. Ale po długim namyśle i wahaniu się między tym a "zieloną milą" wolałam coś bez oglądania wcześniej filmu. Oczywiście z początku nie wiedziałam , że wypożyczam książkę z gatunku, horror. 

Już pewnie jak się domyślacie, skoro to mój ulubiony pisarz powinno to być w pełni maksimum oddanej mu oceny. Dobrze ujęte, bo faktycznie tak powinno być. King zawsze eksperymentuje, tutaj połączył groze z nadnaturalnymi zdolnościami i wyszedł mu świetny dramat psychologiczny. Bowiem sami bohaterowie są strasznie realni, plastyczni więc wzbudzają sympatię czytelnika. Ich moralna i życiowa wiedza czasami wykracza poza ich wiek co jest dość prawidłowe. Sam Danny, pięcioletni chłopiec wzbudza ciepłe uczucia, nie jest odpychający lecz przez swoje jasnowidzenie momentami aż się go bałam. Przypominał mi małego , zagubionego chłopca w lesie z horroru chcącego nieprzyjemnie coś zrobić. Jednak to były tylko pozory, bo stał się moim ulubionym bohaterem poprzez swoją bezinteresowność i ciekawość. 

Wzruszająca jest również miłość Dannego do ojca, każdy z nich jak i żona ojca  Dannego mają inne poglądy na świat. To ich strasznie odróżnia i z tego powodu sami gubimy się w swoich zdaniach. Widząc taką inność i prawdomówność trudno wykreować coś swojego.

 Choć książka rozkręca się dopiero pod koniec warto mimo to przeczytać początek by nocami, czytając owy horror z wielkimi emocjami przechodzić na palcach z pokoju do pokoju, bo wgłębi naszej podświadomości rzekomo za każdymi drzwiami czai się historia prosto z hotelu Overlook. 

Najlepsze jest to , że nikomu nie przeszkadzało oglądanie wcześniej ekranizacji (czytałam opinie). Również zamierzałam to obejrzeć i przyznam, że mam zupełnie inną wyobraźnie do całej inwencji twórczej reżysera. Film do mnie kompletnie nie przemówił, uważany za klasyk nie wzbudza tylu 'och i ach' jakie powinny być. 

A pokrótce ujmując widziałam mały minus. Książkę można by spokojnie skrócić na pół. Momentami przez to nudzi, zdecydowanie za długie opisy. Fakt, treściwe ale nudzą przy głębszym skupieniu się na napisanych literach ale zdecydowanie, polecam. Idealna na wieczory z chwilą grozy. 



Czytaj dalej »

sobota, 30 marca 2013

Nicholas Sparks - "Bezpieczna przystań"

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: Bezpieczna Przystań
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2011r.
Ilość stron: 423
Moja ocena: 10/10

Nicholas Sparks to światowej sławy pisarz. Po jego książki kobiety sięgają w przeszło 40 krajach na całym świecie. Serca czytelników podbił swoim debiutem, była to powieść „Pamiętnik”, która potem została przeniesiona na duży ekran. Sparks podbił moje serce powieścią „Jesienna Miłość”, pierwszą Jego powieścią, po którą miałam okazję sięgnąć. Kolejne były tylko lepsze. Autor bardzo zaskakuje mnie swoimi pomysłami na książki. Jego zakończenia są takie, że nie można ich przewidzieć. Dobrze to, czy nie? Oceńcie sami.

Do małego miasteczka położonego nad Morzem wprowadza się tajemnicza, samotna kobieta. Zatrudnia się w restauracji „U Ivana” jako kelnerka. Wiele osób zadaje sobie pytanie kim jest ta kobieta i co skłoniło ją do przeprowadzki w to miejsce. Jednak ona miała powód, nawet bardzo poważny.
Katie, główna bohaterka, poznaje Alexa, właściciela sklepu, który najwyraźniej od samego początku zafascynował się kobietą. Gdy wszystko w życiu kobiety zaczęło się układać, coś musiało się wydarzyć. Okazuje się, że jest w wielkim niebezpieczeństwie. Tylko miłość może ją w tej chwili uratować.

Po książkę sięgnęłam z bardzo prostej przyczyny. Już dawno chciałam przeczytać wszystkie Jego książki, więc jeśli nadała się ku temu okazja, nie omieszkałam jej zmarnować. Razem z przyjaciółką kupiłyśmy koleżance tę oto książkę na urodziny. Potem postanowiłam ją przeczytać, bo przecież musiałam sprawdzić, czy dokonałyśmy trafnego wyboru, kupując ją.

Autor w powieści ukazuje czym jest prawdziwa miłość. Stara się nam uzmysłowić, że jeśli tak naprawdę kogoś pokochamy, to nic nie będzie w stanie przeszkodzić potędze miłości. Ukazuje również brutalność niektórych mężczyzn, którzy swoją wyższość okazują w znęcaniu się nad kobietami, poniżaniu ich, a nawet używaniu wobec nich przemocy fizycznej.

Katie, a w zasadzie Erin to kobieta po przejściach. Dwudziestosiedmiolatka, która doświadczyła w życiu bardzo wiele złych chwil. Mimo tego, jest bardzo odważną kobietą, która chce zmienić swoje życie. Ma dosyć tego koszmaru i postanawia uciec od męża. Początkowo wcale nie jest jej łatwo. Musi się zmagać z różnymi przeciwnościami losu. Po przybyciu do Southport początkowo jest bardzo nieufna wobec ludzi a szczególnie mężczyzn. Po kilku tygodniach czy miesiącach zaczyna się spotykać z Alenem. Przed nim ujawnia swoje prawdziwe oblicze, wyznaje mu całą historię z przeszłości. Dzięki niemu staje się kobietą uśmiechniętą, pogodną i znów zaczyna ufać ludziom.
Alex to właściciel sklepu i ojciec dwójki dzieci, Josha i Kristen. Kilka lat temu zmarła mu żona. Bardzo to przeżył i nawet do tej pory czasem nie może się z tym pogodzić. Gdy poznaje Katie, całe jego życie się zmieniło. Dochodzi do wniosku, że po stracie żony, może być jeszcze szczęśliwy z inną kobietą.
Kevin to mąż Erin. Bardzo ją kocha, lecz często zdarza mu się ją uderzyć. Nie pozwalał jej wychodzić samej z domu, przez niego zerwała kontakty ze swoją rodziną. Jest policjantem. Lubi się napić. Po odejściu żony pije coraz więcej i coraz częściej. Postanawia ją odnaleźć.

Bohaterowie powieści ukazani są bardzo realistycznie. Myślę, że kobiety czytające tę książkę w dużej mierze mogłyby się utożsamiać z główną bohaterką. Autor fantastycznie wykreował postacie i cudownie je przedstawił. Niektórzy mogą pomyśleć,. Że jest to oklepany temat. Moim zdaniem bardzo się mylą. Według nich, jest wiele identycznych książek, a kobiety tak bardzo zachwycają się właśnie tą. Wcale się im nie dziwię, bo mi bardzo się podobała. Nie zgadzam się z opiniami ludzi, którzy uważają, że jest wiele takich książek. Powieści Sparksa są wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. Dlatego właśnie wiele kobiet uwielbia jego książki.

Ksiązka bardzo mi się podobała. Ja jeszcze nie spotkałam się z tego typu tematyką, dlatego jestem nią zachwycona. Strasznie mnie wciągnęła, a zwłaszcza zakończenie, przy którym nie byłam w stanie się od niej oderwać.
Język autora i styl jakim się posługuje wpływają na jakość jego dzieł. Z każdą kolejną książką, pisze coraz lepiej i ciekawiej. Po tę powieść sięgnę zapewne jeszcze nie jeden raz.

Książkę polecam wszystkim fankom Nicholasa, jak również tym, którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z jego twórczością. Jestem pewna, że przypadnie Wam do gustu i sięgniecie po kolejne ksiązki tego autora.
Czytaj dalej »

piątek, 29 marca 2013

Aleksander Minkowski - Mała encyklopedia miłości





Autor: Aleksander Minkowski
Tytuł: Mała encyklopedia miłości
Wydawnictwo: Siedmioróg
Data wydania: 2011
Ilość stron: 64
Ocena: 8/10


Miłość to nie taka prosta sprawa. Co krok to problemy, pytania, wątpliwości. Miłość. Niby wiesz o niej wszystko. I wiesz, że nic nie wiesz. Czy to, co poczułaś do Niego, to już prawdziwa miłość, czy tylko zauroczenie, które wkrótce minie? Czy istnieje miłość bez przyjaźni? A miłość na zawsze? Miłość od pierwszego wejrzenia? Czym jest pożądanie? Kiedy seks może dać szczęście? Jak mają się do siebie miłość i seks? Jak być w zgodzie ze swymi zasadami moralnymi? W krótkich esejach autor Aleksander Minkowski porusza wiele zagadnień nurtujących młodych ludzi, którzy przeżywają pierwsze zauroczenia i wielkie miłości: seks, pożądanie, wierność, pierwszy pocałunek i wiele innych.
Encyklopedia liczy 26 haseł, które zostały ułożone alfabetycznie. Dynamiczny tekst, doskonale wpisujący się w stylistykę młodzieżową, stanowi ogromny atut książki.
Nowoczesna, a jednocześnie subtelna grafika książki nawiązuje do stylistyki czasopism dla dziewcząt
.


Autor miał na celu wydać książkę, w której znajdą się odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania przez nastolatki odnośnie miłości.
Miłość jak wiadomo to nie taka prosta sprawa. Ten poradnik dla młodzieży ma na celu uświadomienie nastolatek o wszystkim, co je czeka, gdy się zakochają, będą miały chłopaka.

Według mnie powinno być więcej tematów, a nie tylko 26. Rozumiem, że to jest jak w tytule „Mała encyklopedia miłości”, jednak sądzę, że chociaż trochę więcej tematów powinno się w niej znaleźć. Niektóre z istniejących są w ogóle niezgodne z tematem, można było by je zamienić na inne. Co ma wspólnego styl Gotycki z miłością? Raczej niewiele.

Mała encyklopedia miłości, to artykuły odnośnie miłości i chłopaków. Możemy przeczytać tam o chodzeniu z chłopakiem, dziewictwie, miłości, pierwszym pocałunku, pierwszym stosunku, metodach antykoncepcyjnych, wierności, wyznaniu miłości, zakochaniu, zerwaniu i wiele innych.

Język autora jest prosty i zrozumiały. Z łatwością trafi do młodego czytelnika. Autor otwarcie i „prosto z mostu” mówi o wszystkich sprawach, które porusza w swoich artykułach .

Książka jest świetnym czytadłem dla nastoletniej dziewczyny. Myślę, że można dowiedzieć się z niej ciekawych rzeczy i czyta się ją rewelacyjnie.
Polecam serdecznie.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Siedmioróg. 



Czytaj dalej »

wtorek, 26 marca 2013

William Shakespeare - "Romeo i Julia"


Tytuł: Romeo i Julia
Autor: William Shakespeare
Moja ocena: 9/10

Ostatnio zauważyłam, że spora część gimnazjalistów skarży się na lekturę, jaką jest "Romeo i Julia", a więc postanowiłam napisać recenzję, zawierającą moją własną opinię na temat tego dzieła. Nie możemy zapomnieć już na samym początku kto jest autorem dramatu. Williama Szekspira cenię za wiele jego dzieł. Bardzo spodobał mi się Makbet, później Hamlet, Sen nocy letniej oraz Król Lear. Później w moje ręce wpadła właśnie powyższa książeczka. I powiem szczerze: zaskoczyła mnie, ale pozytywnie. Chyba większość z nas wie, jak kończy się słynna, nieszczęśliwa miłość młodych kochanków, ale mimo wszystko mnie osobiście oczarował sposób przedstawienia rozkwitu tej miłości przez autora. Dramat jest jednym z tych rodzajów literackich, które nie wymagają myślenia. Po prostu czytasz kolejne kwestie bohaterów i wyobrażasz sobie w jakich okolicznościach mogło do nich dojść. Dodatkowo, didaskalia pomagają nam wczuć się w klimat dzieła. W tym przypadku mamy do czynienia z konfliktem, jaki on pokoleń toczy się między dwoma rodzinami. Nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić, że między Kapuletimi a Montekami kiedykolwiek zapanuje pokój. Właśnie wtedy u Kapuletów odbywa się bal, na którym ma się pojawić niedoszła miłość Romea - Rozalinda. Razem z przyjaciółmi potajemnie "wprasza" się na imprezę. Gdy jednak jest już w środku, jego uwagę przykuwa tylko jedna osoba - piękna Julia. Szybko dochodzi między nimi do wymiany pocałunków i wzajemnej fascynacji. Chłopak wie, że nie powinien, ale nocą udaje się do dziewczyny i wyznaje jej miłość. Julia nie jest pewna uczucia jakim darzy ją ukochany, ale w końcu nielegalnie oczywiście biorą ślub. Wtedy właśnie między przyjaciółmi kochanków dochodzi do konfliktu, w której ginie przyjaciel Romea - Merkucjo. Rozgniewany chłopak zabija więc w ramach zemsty Tybalta - krewnego Julii. Zostaje za to skazany na wygnanie. Julia natomiast dowiaduje się, że następnego dnia ma wyjść za Parysa. Zrozpaczona nie wie co robić, dlatego o radę prosi zaprzyjaźnionego ojca Laurentego. Wypija eliksir, który ma sprawić, iż będzie wyglądać na martwą. Romeo odwiedziwszy jej grób na cmentarzu nie może powstrzymać się przed walką z przygnębionym Parysem. Zabija niedoszłego męża Julii, a później sam popełnia samobójstwo. Wtedy to właśnie dziewczynka budzi się z głębokiego snu, w którym była pogrążona. Widząc martwego ukochanego wpada w szał rozpaczy. Przebiwszy się sztyletem - umiera tuż przy ciele Romea. Zakończenie jest więc tragiczne. Szekspir pokazuje nam, jak wielką rolę w życiu człowieka ma los. To właśnie on sprawił, iż Romeo i Julia się poznali. To właśnie on był sprawcą ich miłości. To on sprawił, że wieści iż Julia jest tylko pogrążona we śnie, nie dotarły do jej ukochanego. Mimo wszystko Szekspir pozostawia nam nadzieję na lepsze jutro. Bo to właśnie śmierć kochanków była powodem zgody, jaka zapanowała między zwaśnionymi rodami. Wiem, że wielu czytelników męczy trudny, poetycki język jakim posługiwał się autor dramatu, ale gdy ktoś przebije się przez tą niechęć może dostrzec to co ja dostrzegłam: potencjał utworu i piękną historię miłosną, która zapadła wielu ludziom w sercach i stałą się motywem powieści, filmów i piosenek w późniejszych latach. 

Cudowna, smutna, a przede wszystkim romantyczna historia dwojga ludzi, między którymi nigdy nie powinno zaiskrzyć.

Pozdrawiam
Sherry


Czytaj dalej »

niedziela, 24 marca 2013

Hanna Łącka-"Droga Donikąd"



Autor: Hanna Łącka
Tytuł: Droga donikąd
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2011
Ilość stron: 191
Moja ocena: 10/10

Opis: Narkoman- spotykamy ich każdego dnia i traktujemy jak odmieńca. Uważamy, że to co wokół nich się dzieję to chora patologia i powinni tylko walić w żyłę każdego dnia. Prawda jest zupełnie inna, każdy z nich zboczył z drogi na udział złego towarzystwa i problemów ale narkotyki mogą dosięgnąć każdego z nas a jak wtedy sobie z nimi poradzić?

Moja opinia: Tomek- jeden z wielu, których mijamy na ulicy. Mają problemy, nie radzą sobie z nimi a my myślimy , że to tylko brak świadomości i dobra zabawa. W książce możemy tak naprawdę poznać jedną z sytuacji jaka może dotknąć każdego z nas. Choć z pozoru wydaję się to bardzo patologiczne jest jednak niedogadaniem się syna z matką-chłopak, który chodził do dobrej szkoły, miał prawdziwych przyjaciół, każdy mógł mu pomóc jednak jest to już przeszłość, bo dotknęła go uliczna codzienność. Autorka pokazuje relacje i punkty widzenia każdej ze stron. Miałam wrażenie, że są to w pewien sposób listy, które Tomek po wielu latach odczytuje i próbuje na nie odpisać a z tegoż  względu pokazuje jaka naprawdę jest narkomania, o której jego mama tak nigdy nie miałam pojęcia. Próbuje mu pomóc ale mentalne wsparcie nie wystarcza Tomkowi więc pokazuje jak to naprawdę jest przy czym nieświadomie odrzuca pomoc. Przede wszystkim książka ukazuje cały gmachw słowa "narkoman", stawia nam przed oczyma jego najczarniejsze strony przy czym jesteśmy odurzeni, zaskoczeni a niekiedy nawet wzruszeni. Nie ma tu co dodawać, zdecydowanie polecam ją każdemu, by było dla niego przestrogą.


~TheAthos


Czytaj dalej »

sobota, 23 marca 2013

Jennifer Echols - "Miłość, flirt i inne zdarzenia losowe"

Autor: Jennifer Echols
Tytuł: Miłość, flirt i inne zdarzenia losowe
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2013
Ilość stron: 503
Moja ocena: 9/10


Jennifer Echols jest amerykańską pisarką romantycznych powieści dla młodzieży. Była redaktor gazety i nauczycielka uniwersytecka, obecnie pracuje jako wolny strzelec. 

Faceci z reguły niedowidzą, ale najlepsi kumple bywają kompletnie ślepi!

Lori od lat spędza wakacje tak samo. Pracuje w Vader Marina wraz z bratek i trzema chłopakami z okolicy: Cameronem, Seanem i Adamem. Lori to dziewczyna-kumpel, mogłyby jej wyrosnąć piersi o rozmiarze arbuzów, a starzy znajomi i tak nie zwróciliby uwagi. Problem w tym, że Lori podkochuje się w Seanie i doskonale wie, że jeśli nie weźmie sprawy w swoje ręce, ten nigdy w życiu nie zobaczy w niej kobiety.

Pomysł jest genialny w swej prostocie. Lori i Adam, będą udawać parę, a wtedy na pewno Sean przejrzy na oczy! W teorii wszystko wygląda znakomicie, a początki są obiecujące... Plan działa bez zastrzeżeń do momentu, w którym przestaje działać w ogóle. A potem... A potem wszyscy mają sporo kłopotów. 
 

Autorka w tej powieści dla młodzieży chciała nam pokazać, że prawdziwe przeznaczenie tak naprawdę jest blisko nas, lecz my tego nie dostrzegamy. Szukamy wszędzie, jednak nie tam, gdzie powinnyśmy.

Akcja utworu toczy się w wakacje w marinie Vaderów, gdzie Lori, główna bohaterka pracuje w każde wakacje. Głównym wątkiem powieści jest intryga mająca na celu zwrócenie uwagi Seana na Lori. Wynikają z tego różne śmieszne sytuacje, przy których można się nieźle pośmiać. 

Lori to nastoletnia dziewczyna. Ma starszego brata, który kumpluje się z chłopakami z sąsiedztwa. Lori id bardzo dawna podoba się Sean, ma to związek z historią, która wydarzyła się lata temu. Jej matka nie żyje. Wychowuje ich tylko ojciec, który martwi się, że córka tyle czasu spędza z tymi chłopakami. Przyjaźni się z Adamem. 
Sean to chłopak kilka lat starszy od Lori. Przyjaciel brata dziewczyny oraz starszy brat Adama. 


Sean to chłopak kilka lat starszy od Lori. Przyjaciel brata dziewczyny oraz starszy brat Adama. Chłopcy bardzo się nie lubią, kłócą i każdy robi drugiemu na złość. Lubi Lorę, ale traktuje ją jedynie jak młodszą siostrę przyjaciela. Nic do niej nie czuje.

Adam to przyjaciel Lori i młodszy brat Seana. Ma ADHD. Bardzo lubi spędzać czas w towarzystwie dziewczyny, dobrze się dogadują. Wspólnie planują intrygę, aby Sean zwrócił uwagę na Lori. Dziewczyna jednak nie wiem, że Adam uknuł własną.

Autorka przedstawiła ciekawą historię młodych ludzi. Czyta się ją rewelacyjnie, jest bardzo wciągająca. Jennifer Echols posługuje się wspinałabym językiem, idealnym dla młodych czytelników.

Powieść podzielona jest na dwie części. Pierwsza z nich przedstawia pomysł na intrygę i jej realizacja, natomiast druga opisuje jej wszelkie skutki.
Jest to rewelacyjna powieść dla nastoletnich dziewczyn, które szukają książek o wakacyjnej miłości. Na pewno bardzo się Wam spodoba.
Polecam ją wszystkim tym, którym podobały się „Piosenki dla Pauli”. Jest to bardzo dobra i wciągająca powieść.
Czytaj dalej »

piątek, 22 marca 2013

Aprilynne Pike - Magia Avalonu




Autor: Aprilynne Pike
Tytuł: Magia Avalonu
Wydawnictwo: Dolnośląskie / Publicat
Data wydania: 2009r
Ilość stron: 300
Moja ocena: 9/10  


Aprilynne Pike urodziła się w Salt Lake City, w stanie Utah, a dorastała w Phoenix, w stanie Arizona. Mieszka tam do dziś z mężem i trójką dzieci. Jej debiutancka powieść Skrzydła Laurel ukazała się w 2009r. jednocześnie w USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii.

„Magia Avalonu” to kontynuacja losów Laurel i jej przyjaciół. Laurel w pierwszej części odkrywa, że jest wróżką, cały świat stanął jej na głowie, jednak Dawid – jej chłopak wspiera ją. Jednak tylko chłopak i tata… mama nie rozmawia z nią , traktuje jak powietrze od momentu, gdy dowiedziała się, że ma córkę wróżkę.

Akcja utworu rozgrywa się w Kalifornii oraz w Avalonie – krainie wróżek, gdzie Laurel wybiera się na wakacje, aby nauczyć się być wróżką. Czeka ją tam dwa miesiące ciężkiej pracy.
Głównym wątkiem powieści jest miłość Laurel i Dawida oraz życie Laurel jako wróżki nie tylko  Avalonie, ale i w świecie ludzi.

Wszyscy bohaterowie kreowani są fantastycznie. Laurel jako wróżka jest przedstawiona niesamowicie, a co za tym idzie bardzo przemawiają do czytelników. Szybko wzbudzają również sympatię.

Laurel to siedemnastoletnia dziewczyna, które niespełna rok temu dowiedziała się, że jest wróżką. Cale jej dotychczasowe życie w kilka dni się odmieniło, dowiedziała się o istnieniu paranormalnych istot takich jak wróżki czy też trolle. Dziewczyna jest wróżką jesienną, najważniejszą zaraz po wróżkach zimowych.
Laurel ma chłopaka, Dawida, który wspiera ją na miarę swoich możliwości. Dawid jest zazdrosny o Tamaniego, wróżkę wiosenną, którego poznała Laurel i bardzo polubiła, a może nawet coś więcej.
Dziewczyna ma również najlepszą przyjaciółkę – Chelsę, która nic nie wie o tym, kim tak naprawdę jest Laurel. Nastolatce jest bardzo ciężko z tym, że musi nieustannie okłamywać jedną z najbliższych jej osób.
Na wakacje dziewczyna wyjeżdża do Avalonu, gdzie ma się uczyć jak być wróżką. Bardzo się cieszy z tego powodu, jednak nie wyobraża sobie ile pracy i nauki czeka ją przez te osiem tygodni.

Dawid to ukochany Laurel, wpatrzony w nią jak w obrazek, jest bardzo zazdrosny, zwłaszcza jeśli chodzi o Tamaniego. Ze spokojem znosi wieść o tym, kim tak naprawdę jest jego dziewczyna. Również przyjaźni się z Chelsa.
Dawid to mój ulubieniec jeśli chodzi o towarzyszy Laurel. Dużo bardziej wolę jego, niż wróżkowego Tama.

Tamani to wróżka wiosenna, najmniej szanowany gatunek wróżek. To oni wszystkim się zajmują, a mimo to są gorzej traktowani. Tamani kocha Laurel i nie może się pogodzić z tym, że jest ona z Dawidem. Większość czytelniczek właśnie nim  się zachwyca, jednak ja jestem inna i dużo bardziej lubię Dawida.

Książka zawiera 27 rozdziałów, każdy po kilkanaście stron. Język autorki jest łatwy, barwny i przystępny, co sprawia, że czyta się ją bardzo szybko i jest podobnie wciągająca jak pierwsza część.

Okładka jest cudowna. Podobnie jak w pierwszej części została zastosowana kolorystyka różu, co może sugerować, że jest to książka dla małych dziewczynek (ja bym tak pomyślała), jednak wcale tak nie jest. Dla mnie wróżki kojarzą się jedynie z różowym i błękitnym kolorem, nie widzę więc nic dziwnego w takim kolorze okładki.

Jeżeli lubicie istoty paranormalne to myślę, że przekonacie się również do wróżek z Avalonu opisanych w tej serii.

Zalety:
*okładka
*sympatyczni bohaterowie
*ciekawa historia
*wciągająca
*prosty język
*mało popularny motyw wróżek w literaturze.
Czytaj dalej »

wtorek, 19 marca 2013

Trudi Canavan - "Gildia Magów"




Tytuł: Gildia Magów
Trylogia: Gildia Magów
Część: 1
Autor: Trudi Canavan
Liczba stron: 520
Wydawnictwo: Galeria książki
Moja ocena: 10/10


Imardin to największe miasto, a jednocześnie stolica pięknej krainy, jaką jest Kyralia. Kyralia, która przed wiekami pokonując złowieszczą Sahakę, wreszcie odnalazła spokój. Magowie jednak wiedzieli, że nie można dopuścić, by ich dawny wróg spróbował zebrać siły, dlatego zaczarowali tereny Sahaki, by była nieurodzajna i pusta. Oprócz tego założyli Gildię Magów, w której mieliby się szkolić młodzi Czarodzieje. Tym samym Król Kyralii oraz Magowie mieli magię pod kontrolą. Nowicjusze szkolili się w dopuszczalnych jej zakresach i aspektach, a tak zwana "czarna magia" odchodziła w niepamięć... Pewnego jednak dnia, uporządkowany świat Magów staje na głowie. Okazuje się, że podczas corocznych Czystek, mających na celu oczyszczenie ulic Imardinu z włóczęg i biedaków, jakiejś zwykłej dziewczynie udaje się skrzywdzić dorosłego Maga. Wściekła o złe traktowanie przyjaciół i rodziny, gromadzi w sobie te negatywne emocje i ciska w ochronną barierę Czarodziejów kamień, a ten nie spotkawszy oporu ląduje na głowie Maga. To właściwie moment przełomowy, bo do tamtej pory nawet nie sądzono, że "dzika" i nieszkolona czarodziejka może żyć między zwykłymi żebrakami. Można się więc domyślić, że w Gildii panuje chaos. Nikt nie wie co począć z dziewczyną, bowiem jak dotąd w Gildii Magów szkolili się tylko członkowie najbardziej zamożnych rodzin w mieście. Podczas wielkiej narady postanawiają, że muszą znaleźć dziewczynę, gdyż jej moc może stanowić wielkie zagrożenie. To zadanie jednak okazuje się być trudniejsze niż na to wygląda...

Sonea jest przekonana, że Magowie chcą ją zabić, pozwala więc przyjaciołom zadbać o swoje bezpieczeństwo. Nie może uwierzyć, że jest magiem. Żadnemu z wieśniaków, nigdy się nawet nie śniło, by marzyć o magii. Była to rzecz dla nich nieosiągalna. Sonea boi się, że jej nowo odkryte zdolności sprawią, że stanie się tępiona ze strony uliczników. Ukrywając się przed Czarodziejami nawiązuje nowe znajomości z tutejszymi Złodziejami. W zamian za jej moc, ofiarują dziewczynie bezpieczne schronienie. Sonei  jednak trudno jest spełnić oczekiwania. Niekontrolowana moc staje się coraz bardziej niebezpieczna i silniejsza...

Książka pani Canavan: "Gildia Magów" jest pierwszą częścią Trylogii Czarnego Maga, która przyniosła autorce wielką sławę. Sama powieść jest podzielona na dwie części, w której zarówno na pierwszą jak i drugą, składają się rozdziały z wielu perspektyw. Najważniejszymi z nich są oczywiście fragmenty skupiające się na Sonei oraz Maga Rohana i Dannyla. Z czasem do genialnej obsady bohaterów dołączają także inni Magowie, jednakże wśród ich cudownie oryginalnych imion nie jest tak łatwo się pogubić. Każda bowiem osoba jest uniwersalna i czytelnikowi łatwo wpada w pamięć, swoimi cechami charakteru oraz typowymi zachowaniami. Mogą się też nam kojarzyć z planami wobec nieszkolonej magiczki. Jedni chcą pozbawić ją mocy, inni wręcz przeciwnie. Pragną, by zaczęła kształcić się w Gildii i pokazała całej Kyralii, że zwykła wieśniaczka również ma prawo do tajemniczego świata Magów. 

Muszę przyznać, że ja osobiście kocham gatunek fantasy odkąd do moich rąk trafił "Eragon", ale tak pięknej i cudownej serii jak ta powyższa, już dawno nie czytałam. Trylogia Czarnego Maga ma w sobie wszystko to co cenię w książkach najbardziej. Szybka akcja, wspaniale wykreowani bohaterowie, tajemnice, sekrety, ciążące nad Imardinem niebezpieczeństwa, wzloty i upadki głównej bohaterki. Pani Canavan stworzyła dzieło, w którym zakochałam się po paru pierwszych rozdziałach, a z każdym kolejnym ma miłość rosła, aż całkiem eksplodowała w przypływie euforii, podczas czytania trzeciej i ostatniej części. Świat Magów zaczęłam wielbić już podczas czytania prequela Trylogii: "Uczennicy Maga", ale ta seria różni się od niego samego. Klimat jest znacznie bardziej przystępny i można powiedzieć luźniejszy, dzięki czemu książki niezwykle szybko się czyta i praktycznie nie można się od nich uwolnić. Magia krąży w naszych głowach, a my stajemy się niepodatni na bodźce realnego świata, aż do skończenia lektury. 

Jestem całkowicie uwiedziona stylem pisania autorki oraz samymi jej pomysłami. Czytając tę serię miałam wiele radości. Wraz z bohaterami cieszyłam się, kiedy tylko pozwalała mi na to pisarka oraz płakałam, gdy sprawy przybierały naprawdę niemiłe obroty. Myślę, że jeśli książka wzbudza jakieś emocje, choćby sympatię, to jest czegoś warta, dlatego chciałabym zachęcić wszystkich do zapoznania się ze światem Sonei, uroczego Cery'ego i pozostałych bohaterów. Jestem pewna, że wielu czytelnikom Trylogia spodoba się tak samo jak mi i będą mieć wiele przyjemności z jej poznawania. 

Z wielką przyjemnością daję najwyższą ocenę Gildii oraz pani Canavan i liczę, że pozostałe jej dzieła pochłoną mnie tak samo jak to. 

Polecam i pozdrawiam.
10/10

Sherry







Czytaj dalej »

poniedziałek, 18 marca 2013

Alexandra Bullen- "Życzenie"






Tytuł: Życzenie
Autor: Alexandra Bullen
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo:  Bukowy Las
Ocena: 8/10



Opis:

Olivia Larsen rozpacza po śmierci bliźniaczej siostry Violet… aż do chwili, gdy na progu jej nowego domu w San Francisco zjawia się piękna, tajemnicza suknia. Nie tylko wygląda magicznie, ale i ma czarodziejską moc. Potrafi spełnić jedno życzenie Olivii, ona zaś nie pragnie niczego innego, jak tylko powrotu siostry z zaświatów. Mając znów Violet u swego boku, otrzymuje wraz z siostrą drugą szansę na życie. Powoli odnajduje się w nowej szkole średniej i w nowym mieście, zaprzyjaźnia się i zakochuje. Wkrótce okazuje się też, że ma jeszcze do dyspozycji dwie czarodziejskie suknie – i może spełnić swoje dwa najgłębsze życzenia. Lecz czary nie mogą rozwiązać wszystkich problemów. Olivia jest zmuszona stanąć twarzą twarz ze swymi demonami, aby nauczyć się znów śmiać, kochać i żyć. 




 
Recenzja:


Wyobraźcie sobie, że dostajecie trzy sukienki, każda może spełnić jedno życzenie. Jakie ono będzie? Randka na poważnie? Dobra ocena w szkole? Manna z nieba albo przynajmniej taka gotówka, by wystarczyło na dżinsy, które wszyscy inni już mają? Olivia  pogrążona w żałobie po stracie siostry bliźniaczki, życzy sobie jej powrotu. To jest główny wątek książki. Możliwość spędzenia czasu z osobą, która formalnie odeszła. W tle przewijają się też wątki poboczne takie jak przeprowadzka, nowy dom i szkoła, przyjaciele, intrygi, trudne stosunki z rodzicami... 
Pani Bullen moim zdaniem miała bardzo ciekawy pomysł na stworzenie tej powieści. Język prosty i lekki. Idealna lektura na wolne wieczory. Książka jest całkowitą odskocznią od świata historii przesączonych wampirami.
Czytając nie nudziłam się, ale też nie przeżywałam nie wiadomo jakich uniesień. Lekturkę czytało się miło, szybko i przyjemnie. Spodobała mi się okładka, magiczna, muśnięta odrobiną tajemniczości - coś co lubię.
Bohaterka wydawała się nieco "sflaczała" - miała problemy z asertywnością, bała się wielu rzeczy, ale przecież... jesteśmy tylko ludźmi, każdy ma swoje lęki. Tylko oby z nimi nie przesadzić. Ale, w sumie wady w tym wypadku zostały zaletami. Bohaterka ma wady i kłopoty, co nadaje jej większego autentyzmu postaci. Reszta bohaterów również jest dobrze nakreślona. Mam nadzieję, że Wam moi drodzy również spodoba się ta pozycja, polecam.


Pozdrowienia i buziaki, 
Wasza Ola.


Czytaj dalej »

sobota, 16 marca 2013

Tammara Webber - Tak blisko



Autor: Tammara Webber
Tytuł: Tak blisko
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2013r
Ilość stron: 336
Moja ocena: 10/10 !

Poruszający i niebanalny romans obyczajowy skierowany do młodych kobiet. Bestseller – prawie osiemset opinii na Amazonie, w tym ponad sześćset pięciogwiazdkowych. Książka o miłości, odwadze i poczuciu winy, które mogą zmienić całe ludzkie życie.

Jackie dwa tygodnie po rozstaniu z Kennedym w końcu wybiera się na imprezę, a właściwie zostaje siłą wyciągnięta przez przyjaciółkę.
W trakcie niej wychodzi przed budynek i staje przy swojej ciężarówce. Po chwili ktoś wpycha ją do środka i próbuje zgwałcić.
Na ratunek przychodzi nieznajomy, który okazuje się być jej wybawcą. Od tego dnia widuje go niemal wszędzie.
Kilka dni później poznaje przez Internet równie ciekawego mężczyznę. Niestety zna go jedynie z mejli wymienianych między sobą odnośnie Ekonomii.
Jak zakończą się losy Jackie? Kim okaże się być tajemniczy tutor, London?
„Tak blisko” to historia miłości dwojga studentów. Jacqueline i chłopaka, który jest w niej zakochany po uszy.
Książka zawiera 27 rozdziałów opisujących życie studentki oraz epilog.
Akcja utworu rozgrywa się w teraźniejszości, na amerykańskim uniwersytecie, gdzie główna bohaterka pojechała za swoim chłopakiem. Głównym wątkiem utworu jest miłość studentów, którzy spotykają się w dramatycznych okolicznościach.
Jackie a w zasadzie Jacqueline to studentka nauczania muzyki. Jest jedynaczką. Dziewczyna kocha grać na kontrabasie oraz uczy grać na nim uczniów w szkole muzycznej. Miała iść na studia do Juliarda, ale miłość do Kennedyego zwyciężyła i postanowiła pójść na ten sam uniwersytet co on.
Niestety nie długo cieszyła się związkiem z Kennedym. Po trzech latach bycia ze sobą, zrywa z nią, tak po prostu…
W bardzo dramatycznych okolicznościach poznaje Lucasa, jest jej wybawicielem , gdyby nie on tamten wieczór mógłby się zakończyć zupełnie inaczej. Poznaje go coraz lepiej i stopniowo zapomina o chłopaku. Teraz liczy się dla niej Lucas.
Jacqueline ma fantastyczną przyjaciółkę, a zarazem współlokatorkę – Erin. Jest to szalona osoba, zawsze chętna do pomocy a zwłaszcza jeśli chodzi o pomoc w znalezieniu chłopaka dla przyjaciółki.
Lucas to student siedzący za Jackie na wykładach z ekonomii, uwielbia rysować, bardzo dobrze mu to wychodzi, jego rysunki są piękne.
Dziewczynę poznaje w dramatycznych okolicznościach, już wcześniej ją obserwował, podobała mu się już od dłuższego czasu.
Ma tylko ojca, jego matka umarła gdy miał 13 lat.
Wszyscy bohaterowie kreowani są bardzo realistycznie a co za tym idzie łatwo przemawiają do czytelników. Szybko wzbudzają również sympatię, a niektórzy odrzucenie i niechęć.
Książka zawiera przepiękne opisy miłości zakochanych i ich codzienne życie, znajomych, znajdziemy w niej również kilka pikantnych scen. Autorka posługuje się językiem idealnie przeznaczonym dla młodzieży. Czyta się ją niesamowicie szybko, wciąga już na pierwszych stronach, co się rzadko zdarza.
Jedynym minusem jest to, że w pewnym momencie, można przewidzieć jak ich losy posuną się dalej.
Jestem pewna, że powieść przypadłaby Wam wszystkim do gustu. Na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę.
Według mnie jest to jedna z najlepszych książek, które przeczytałam w tym roku.
Okładka to bardzo ważny czynnik decydujący o wyborze książki. Tutaj jest ona niesamowita, jedna z ładniejszych z jakimi się spotkałam. Niby prosta, z bardzo przykuwa uwagę i sprawia, że chce się ją mieć w swoich rękach.
Ja już gdy były zapowiedzi wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Myślałam jedynie, że to ta okładka mnie tak zahipnotyzowała, że środek będzie nieciekawy i okaże się kompletną klapą, ale nie. Jest naprawdę świetna. Przeczytajcie ją, a na pewno nie będziecie żałować!

Zalety:
*cudowna okładka
*piękna, prawdopodobna fabuła
*ciekawi bohaterowie
*język idealny dla nastolatek
*bardzo wartościowa
*wciąga od pierwszych stron

Wady:
- w pewnym momencie jest przewidywalna

ZMIANA MIEJSCA CHATU! OD DZIŚ ZNAJDUJE SIĘ ON PO PRAWEJ STRONIE : ) BĘDZIE ON SZYBSZY DO ZNALEZIENIE I LEPIEJ TAM WYGLĄDA (TAK MYŚLĘ x3)

Czytaj dalej »

piątek, 15 marca 2013

Jennifer Probst - Układ doskonały


Autor: Jennifer Probst
Tytuł: Układ doskonały
Tom: I
Wydawnictwo: Akapit press
Data wydania: 2013r.
Ilość stron: 303
Ocena: 10/10

„Sam dokonujesz wyborów, błędy też popełniasz na własny rachunek. Przestań zrzucać winę na geny i szukać wymówek. Stać cię na więcej...”

Książka opowiada historię dwojga ludzi, którzy przez przypadek, a może raczej zrządzenie losu, po wielu latach rozłąki poznają się na nowo. Nie są już dziećmi, które wyzywały się, by dopiec drugiemu, teraz są wspólnikami. Okazuje się jednak, że ich czysto biznesowe zamiary przeradzają się w coś o zupełnie innym wymiarze.
Nick Ryan to idealny kandydat na biznesowego męża, Aleksa zaś jest wymarzoną kandydatką do roli żony na rok. Oboje decydują się na ślub, z czysto finansowych korzyści, wystarczy jednak chwila nieuwagi, by z biznesowego układu wpaść w pułapkę miłości. Zdyscyplinowany dotąd mężczyzna traci nad sobą panowanie i oddaje się uczuciom, kobieta natomiast z przyjemnością korzysta z tych dobrodziejstw.

To dla mnie najlepsza książka jaką w ostatnim okresie przeczytałam, pełna miłości, emocji i zaskakujących zwrotów akcji. Już od pierwszych stron przyciąga uwagę czytelnika i trudno się od niej oderwać.

Moje serce skradła dlatego, że odzwierciedla powiedzenie „stara miłość nie rdzewieje” tak jest w tym przypadku. Mimo ogromnych wątpliwości obojga kochanków, starają się sprostać przeciwnościom losu i wbrew swoim zasadom zakochują się na nowo. Ich uczucie jest głębokie i trwałe, myślę, że każda z nas chciałaby od swojego mężczyzny takiej troski i miłości, jaką Nick obdarowuje Aleksę.
Los komplikuje im życie, obdarowując ich ciążą, wkrótce jednak dziecko okazuje się ratunkiem dla ich miłości, mającej trwać wiecznie, a czy przetrwa, to już zależy od zakochanych i osób trzecich, którzy chcieliby w jakiś sposób ingerować w ich małżeństwo...

Książka zawiera 11 rozdziałów, które nasycone są pikantnymi scenkami, pobudzającymi wyobraźnię czytelników.

Okładka książki od razu rzuca się w oczy i doskonale pasuje do treści. Bardzo mi się spodobała i już nie mogę doczekać się kolejnych części tej serii.

Według mnie ta książka zdecydowanie zasługuje na najwyższą ocenę, zachęcam do przeczytania, a sami się przekonacie.



OGŁASZAMY NOWOŚĆ! 
JUŻ OD DZIŚ MOŻECIE KOMUNIKOWAĆ SIĘ Z NAMI NA CZACIE, KTÓRY ZNAJDZIECIE NA SAMYM DOLE STRONY NASZEGO BLOGA ; )
MAM NADZIEJĘ, ŻE DZIĘKI TEMU BĘDZIEMY MOGŁY POMÓC WAM LUB WY BĘDZIECIE MOGŁY POMÓC NAM ; D
MAM RÓWNIEŻ NADZIEJĘ, ŻE NIEBAWEM ZNAJDZIEMY BLOG, KTÓRY SPROSTA NASZYM GUSTOM.. :)     


Czytaj dalej »

wtorek, 12 marca 2013

Rachel Caine - "Wampiry z Morganville"

Tytuł serii: Wampiry z Morganville
Autorka: Rachel Caine
Wydawnictwo: Amber
Data wydania części pierwszej: styczeń 2010
Liczba stron: 520
Moja ocena: 7/10
Opis: Morganville jest straszne po zmroku. Wtedy miastem zaczynają rządzić ci, którzy nie do końca umarli. Czy śmiertelna siedemnastolatka przetrwa w mieście wampirów? Claire przyjechała do Morganville studiować i świetnie się bawić. Nie przypuszczała, że zamiast w akademiku, zamieszka w starym domu, którego ściany skrywają mroczne sekrety. I nie wiedziała, że gdy zachodzi słońce, miasto bierze w posiadanie zło spragnione świeżej krwi...

Claire Danvers jest najmłodszą studentką mieszkającą w kampusie Akademika w miasteczku Morganville. Już na początku dowiadujemy się, że trafiła tam, ponieważ jest bardzo inteligentna, bystra i chłonna wiedzy. Jednakże na tym kończą się jej tak zwane "dobre" cechy. Niestety dziewczyna jest też nieśmiała i nie potrafi się bronić przed zaczepną starszą koleżanką - Monicą, która dokucza jej i uprzykrza życie. Co lepsze - doprowadza nawet do wypadku, po którym Claire postanawia wyprowadzić się z kampusu. Poszukiwania miejsca zamieszkania nie są jednak takie proste. Niewiele osób jest skłonnych do wpuszczania obcych w swoje progi. W pewnym momencie jednak, nastolatka zauważa ogłoszenie wynajmu pokoju w "Domu Glassów". Czym prędzej wsiada w samochód i jedzie na miejsce. Udaje jej się przekonać właściciela domu - przystojnego, wręcz zniewalającego Michaela Glassa, aby pozwolił jej mieszkać ze sobą i dwójką innych współlokatorów. Chłopak jednak jest do niej nastawiony bardzo negatywnie i raczej jest przeciwny jej przeprowadzce. Tak czy inaczej, Claire udaje jej się znaleźć wspólny język z pozostałą dwójką jego znajomych: Eve i Shane'm. 

Obydwoje mają niespotykanie wybuchowe charaktery, co często powoduje, że dochodzi do kłótni między nimi, a ponadto często przywożą ze sobą kłopoty... Eve jest miłą gotką, która ma słabość do mrocznych rzeczy. Ubiera się jak na prawdziwą gotkę przystało w czarne ciuchy, pracuje w pobliskiej kawiarni. Ma ostry język i jest gotowa bronić swoich znajomych kosztem innych ludzi. Ma szeroko rozwiniętą przeszłość, która nie brzmi zbyt optymistycznie w uszach Claire. Mimo wszystko udaje im się nadawać na tych samych falach i niemal natychmiast się ze sobą zaprzyjaźniają. Na jaw wychodzi, że Eve jest zakochana w Michaelu, który zdaje się nie zauważać tego... a wszyscy wiedzą, że nie ma nic gorszego niż rozczarowana gotka. Shane z kolei jest inny. Jest leniwym, w miarę normalnym, choć przystojnym chłopakiem, który potrafi parę godzin spędzić na kanapie przed telewizorem z konsolą w ręku i zabijać zombie oraz walczyć o punkty. Jego przeszłość również jest niesłychanie skomplikowana i trudna. Wszyscy zdają się pociągać za sobą wór tajemnic, które powoli, jedna za drugą, wychodzą na jaw. Shane jest też chłopakiem, w którym z czasem, Claire zaczyna się zakochiwać... no, ale któż by nie uległ czarowi niezwykle atrakcyjnego pana Collinsa, który ma także cudownie cięty język, a niektóre jego uwagi po prostu zwalają kobietę z nóg i powodują przyśpieszone bicie serca? 

Cała akcja, jak mówi nam tytuł, zaczyna krążyć wokół mrocznych, bladych istot nie podatnych na silne działanie słoneczne. Krwiożercze wampiry, są bestiami, które przejęły miasteczko i nękają biednych mieszczan, którzy mają obowiązek oddawania krwi. Ten kto nie wkupi się w łaski jednego z Mistrzów może wpaść w prawdziwe kłopoty... a tak się składa, że i Claire i jej nowi znajomi nie cieszą się wśród krwiopijców dobrą sławą. Wszystko zaczyna się komplikować, raz za razem główna, siedemnastoletnia bohaterka wpada w kłopoty. Z niektórych jednak nikt nie jest w stanie jej wyciągnąć... 

Powiem wam, że ta książka mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła i myślę, że spokojnie mogę ją zaliczyć do jednej z moich ulubionych. Język jest prosty, lekki, nie wymaga myślenia mimo, że Claire uchodzi za młodego geniusza, co autorka niestety ku utrapieniu wszystkich czytelników, niezwykle często powtarza. Fabuła jest dobrze wymyślona i wspaniale przedstawiona, dynamiczna, nie brakuje akcji i zwrotów w najmniej oczekiwanych momentach. Powieść wciąga od pierwszych stron i zaskakuje, oraz w niektórych momentach wprawia w silne emocje. Wątek romantyczny nie jest jakoś wyróżniony, doskonale wtapia się w tło fabuły. Bohaterowie są wyraziści, a szczególnie ci z Domu Glassów. Claire potrafi irytować, ale myślę, że mimo wszystko jest to urocza dziewczyna, która oprócz problemów z wampirami, nie różni się jakoś szczególnie od dziewczyn w jej wieku. 

Cieszę się, że wampiry zostały przedstawione w mroczny sposób, autorka ukazała ich złą naturę. Ponadto miło jest przeczytać powieść, w której nie ma wątku typu: miłość śmiertelniczka plus wampir. Po paru takich pozycjach jestem naprawdę tym pomysłem już znudzona. Myślę, że ta powieść jest dobra dla czytelnika, który ma ochotę przeczytać coś lekkiego, niezobowiązującego, bo chociaż seria pani Caine liczy sobie kilka tomów, to każdy kolejny jest coraz lepiej dopracowany. 

Polecam i pozdrawiam.

Sherry

7/10
Czytaj dalej »

poniedziałek, 11 marca 2013

Kevin Brooks- " Droga Umarłych"

 

Tytuł: Droga Umarłych
Autor: Kevin Brooks
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2011
Gatunek: Powieść detektywistyczna, kryminał
Ocena: 6/10



Opis:

W pewien deszczowy wieczór dochodzi do morderstwa dziewiętnastoletniej dziewczyny. Dwaj młodsi bracia postanawiają rozwiązać zagadkę jej śmierci i sprowadzić ciało siostry do domu. Wbrew zaleceniom policji wyruszają w drogę, by na własną rękę rozejrzeć się wśród lokalnych cwaniaczków, ważniaków i... duchów.



Recenzja:

 Ruben to czternastoletni chłopak, którego od zawsze nawiedzają dziwne wizje - potrafi wtedy opuścić swoje ciało i przenieść się w dowolne miejsce. Najczęściej jego dusza łączy się z umysłem starszego brata Cole'a, dzięki czemu Ruben może słyszeć jego myśli i odbierać emocje. Jednak pewnego wieczora połączył się z duszą siostry Rachel, która samotnie wędrowała po ciemnych wrzosowiskach. I która tej samej nocy została zamordowana.
Ruben i Cole zrobią wszystko, aby odnaleźć mordercę i sprowadzić ciało siostry do domu. Jednak miasteczko Lychcombe skrywa więcej tajemnic i okrucieństwa, niż się spodziewają.

Książkę czyta się raczej szybko, jest ona przeznaczona raczej dla tych, którzy dopiero wdrążają się w taki gatunek. Książka opowiada o determinacji, rozpaczy i bólu jaką odczuwamy po śmierci bliskiej osoby. W tej książce nie znajdziecie romansów. Znajdziecie za to smutny, przesiąknięty żałobą klimat powieści. Nie jestem wielbicielką tego typu książek, aczkolwiek po przeczytaniu byłam zadowolona. W powieści nie zabraknie brutalu, ale też i śmiesznych momentów. Narratorem jest Ruben, który skończył lat czternaście, jest młodszym bratem Cole'a. Cole jest narwany i raczej używa mięśni niż inteligencji, natomiast Ruben to raczej słabeusz, za to mądry słabeusz. Ocena jest jaka jest, a dlaczego? Nie pasowało mi, że przeciętni nastolatkowie biorą się za śledztwo, drażnienie w Lychcombe tubylczego "gangu". Taak, z pewnością jeden chłopak zdołałby pokonać czterech osiłków. Nie podobało mi się również zakończenie, ale sza... przecież nie będę Wam go zdradzać. Powiem tyle, zakończenie wydaje się nierealne według mnie.
Uważam,że książka jest ciekawa.Polecam ją wszystkim miłośnikom lekkich kryminałów . Może Wy będziecie mieć lepsze zdanie o tej książce. Przekonajmy się.



Buziaki,
Wasza Ola.





Bardzo gorąco proszę i zachęcam do komentowania.




Czytaj dalej »

niedziela, 10 marca 2013

Lynne Ewing- "Córki księżyca: Nocny cień, Tajemny zwój"

Lynne Ewing- "Córki księżyca: Nocny cień, Tajemny zwój"



Autor: Lynne Ewing
Tytuł: Córki Księżyca
Wydawnictwo: Jaguar
Data Wydania: Czerwiec, 2011
Ocena: 7/10

Opis: Vanessa, Catty, Serena i Jimena- cztery odmienne dziewczyny, które dzieli jeden sekret. Choć nie znają się to los ich złączy, bo być może będą musiały stawić czoło największemu złu- Atroxowi karmiący się ludzką nadzieją i czekający tylko na niewinne ofiary. Dziewczyny wydawające się z pozoru potężne muszą stawić jemu czoła a tym samym muszą radzić sobie również z codziennością, która niekiedy jest gorsza od koszmarów.

Moja opinia:
Biorąc do ręki drugi tom córek księżyca kolejnym razem nie byłam co do niej przekonana Pierwszy cykl mnie zawiódł ale mimo to nie chciałam oceniać już całej serii po jednym, nieudanym trafie więc by jakoś to wytłumaczyć kolejny tom za pełne dwa tygodnie znalazł się na moim biurku.  Tym razem Jimena, zupełnie szara myszka w całym "gangu" stara się być najtwardsza co mnie strasznie zaintrygowało. Ogólnie tym razem mamy doczynienia z bardziej ognistymi charakterami, bardziej mocnymi i doświadczonymi bohaterkami.  Jak każdy tom Córek Księżyca czyta się lekko i przyjemnie- duża czcionka, proste dialogi i szybkie rozwijanie się akcji to powody pochłania każdej kartki w pięć minut. W książce spotkamy także mało użytych metafor i odczuć wewnętrznych każdej z dziewczyn, pani Ewing piszę bardzo prostym językiem i stara się go zastąpić hiszpańskimi oraz łacińskimi zwrotami by podkreślić inność naszych 'boginiek' . Kolejnym, bardzo wielkim minusem jest bardzo małe nawiązanie do mitologii , która moim zdaniem jak najbardziej powinna pojawić się w lekturze, ponieważ nawiązuje ona do bohaterek także przez takowy problem możemy poczuć niedosyt. Niestety, mitologiczną namiastke możemy spotkać tylko i wyłącznie w prologu każdego z tomów. Jeśli ktoś lubi a na pewno duże grono takich osób się znajdzie- autorka nie skupia się w walkach dobra ze złem na mało istotnych elementach tylko kończy po prostu rozdział. Jednak byście nie pomyśleli , że jestem osobą za bardzo krytyczną ta książka ma ogromny plus - w każdej, ważnej sytuacji pani Lynne przypomina nam co poprzednio się wydarzyło byśmy nie sięgnęli po poprzednie cykle w celu nabycia informacji. Na koniec jeśli pierwsza książka może się nie spodobać druga jest jej lekką odmiennością ponieważ w "tajemnym zwoju" jak i "nocnym cieniu" zmienia się narrator, można wtedy poznać zupełnie inne charaktery i odmiane emocji aczkolwiek nie jest to książka , która zapadnie w mojej pamięci jednak powtórze to jak w poprzedniej recenzji- "warto spróbować ją w swoich gustach by się przekonać samemu".


~Athos


Czytaj dalej »