czwartek, 26 grudnia 2013

30-day Book Challenge: Days 21-30


Witam! Dziś mam dla was kolejną, już ostatnią dawkę wyzwania "30-day Book Challenge". Zapraszam do dalszej części notki!

Day 21: The first novel you remember reading...

Pierwsze co mi przyszło do głowy to te wszystkie książki z wierszami Tuwima, Brzechwy, bajkami braci Grimm i tak dalej, ale później coś innego wpadło mi na myśl. Nie pamiętam kiedy, ani w jakich okolicznościach, ale w moje ręce wpadł "Piotruś Pan". Musiałam być bardzo młoda gdy czytałam tę książkę, ponieważ niewiele z niej pamiętam, ale wiem na pewno że to była jedno z pierwszych pozycji przeze mnie przeczytanych. 



Day 22: A book that makes you cry...

Jest mnóstwo powieści przy których płakałam. Naprawdę. Ale dziś może przedstawię wam pozycję, podczas której płakanie wydawało mi się bardzo na miejscu. "Gra Endera" - bo o tej książce mowa, jest niesamowita, o czym mogliście przeczytać już w mojej recenzji, ale mnie przeze wszystkim chodzi o fakt, jak brutalna była rzeczywistość otaczająca Endera. Początkowo nie zdawałam sobie z tego sprawy, ale już później, gdy Ender (wraz ze mną) wpadał w... obłęd, to wszystko zaczęło mnie przerastać. Nie mogło być inaczej. 


Day 23: A book you wanted to read for a long time but still haven't...

"Baśnie Barda Beedle'a" są poszukiwane przeze mnie od tak dawna, że nawet nie pamiętam kiedy to dokładnie wpadłam na pomysł przeczytania tej książki. Zresztą to samo jest z "Fantastyczne zwierzęta i jak je odnaleźć" oraz "Qudidditch przez wieki". Wszystkie te trzy pozycje są na mojej liście "must have", ale problem jest taki, iż strasznie ciężko je zdobyć. Oczywiście wiem czym jest to spowodowane, niemniej jednak jeśli ktoś jest w posiadaniu którejś z tych książek, a chciałby sprzedać bądź wymienić się za coś, bardzo proszę o powiadomienie. :)


Day 24: A book that you wish more people would've read...

Zdecydowanie chciałabym, by więcej ludzi czytało "Więźnia Labiryntu" - James'a Dashnera. Oczywiście domyślam się, że po premierze filmu zaroi się od nowych recenzji i tak dalej, ale wolałabym by czytelnicy szybciej dostrzegli tę trylogię. Dzięki temu wydawnictwo nie musiałoby zwlekać z premierą finałowego tomu - "Leku na śmierć", aż do stycznia... Moje serce krwawi zwłaszcza, że kocham tę trylogię, kocham Minho i kocham autora. Oczywiście polecam.


Day 25: A character who you can relate to the most...

Odnośnie tego punktu, myślę, że najbardziej, pod względem charakteru, zachowania, różnorakich cech, jestem podobna do Sophie Mercer z "Dziewczyn z Hex Hall". A więc jaka była nasza Soph w książce? Uparta. Nieznośna. Wkurzająca niemal wszystkich. Z ciętym językiem. Wygadana. Sarkastyczna. Honorowa. Odważna. Nieraz lekkomyślna. Sprytna. Nieidealna. Zakochana w Archerze. I wszystko się zgadza. :) Polecam przeczytać obydwa tomy z tej trylogii, wydane w Polsce. Trójeczkę możecie znaleźć w oryginale w internecie. Z tego co wiem, jest też mnóstwo nieoficjalnych tłumaczeń, ale wiadomo, że oryginał lepszy. :)

Day 26: A book that changed your opinion about something...

Proste. Seria J.K. Rowling - "Harry Potter" zmieniła moje zdanie o fantastyce, o magii, o wyobraźni, o przyjaźni, o prawdziwym poświęceniu, odwadze, lojalności, walce mimo przeciwności losu. Generalnie, tej serii, jak i oczywiście autorce sporo zawdzięczam. Gdyby nie one... byłabym innym człowiekiem - bez wątpienia, pozbawionym tej części mnie, która aż skacze z radości gdy dostaję książkę fantasy do przeczytania. Jestem uzależniona od Harry'ego Pottera. Uzależniona od wspaniałego świata magicznego. Od cudownych, barwnych postaci. Od wszystkich siedmiu książek. Od wszystkich ośmiu filmów. Kocham je.

Day 27: The most surprising plot twist or ending...

Myślę, że najbardziej zaskakującym zakończeniem książki był dla mnie finał "Studni wieczności" - trzeciego tomu trylogii "Magiczny Krąg", autorstwa Libby Bray (MISSja survival, Wróżbiarze). Naprawdę na wiele byłam przygotowana, obstawiałam różne warianty "happy endu", ale to co dostałam na pożegnanie... Myślę, że tak naprawdę nikt nie mógł się tego spodziewać. To chyba właśnie ten fakt, nieprzewidywalność - sprawił, że autorka mocno wyryła się w pamięci czytelników.



Day 28: Favorite title of a book...

Ulubionych tytułów książek mam kilka, ale podam te najbardziej... wyjątkowe moim zdaniem: "Szklany tron", "Zatruty tron", "Złodziej pioruna", "Dziedzictwo mroku". Oczywiście fakt, iż podobają mi się tytuły nie musi oznaczać, iż lubię treść, ale akurat wymienione przeze mnie pozycje są godne poznania.

Day 29: A book everyone hated but you liked...

Może nie jest to książka, którą wszyscy nienawidzą, ale wiem że nie jest jakoś specjalnie lubiana. "Upadli" - autorstwa Lauren Kate, to pierwszy tom, czterotomowej serii o aniołach. Druga część: "Udręka" jest okropna - to przyznaję, ale do samych "Upadłych" mam niezwykły sentyment. Była to pierwsza książka o aniołach, którą przeczytałam, no może nie licząc "Miasta kości". Gdy dorwałam w swoje ręce powieść Lauren Kate byłam zachwycona nie tylko okładką. Spodobał mi się motyw ogromnej, szczerej miłości, barwnych postaci, przygód dzieciaków z poprawczaka, nie tak całkiem zwykłych jak mogłoby się wydawać Pewnie gdybym teraz po raz pierwszy zaznajamiała się z tą powieścią, moja ocena byłaby o wiele niższa, jednak jak na tę chwilę, twory Lauren Kate wspominam pozytywnie.

Day 30: Your favorite book of all time...

Hm... Irytujący w tym wyzwaniu jest fakt, iż autor spodziewał się, że podam jeden, konkretny tytuł, podczas gdy ulubionych pozycji mam sporo. "Poprosić książkofila o wybranie ulubionej książki, jest jak poproszenie matki o wskazanie ulubionego dziecka" - coś w tym jest. :)

I w ten optymistyczny sposób, kończmy Blaskową przygodę z wyzwaniem "30-day Book Challenge". Na podsumowanie mogę rzec jedynie, że biedna Gosiek odpadła w połowie, ponieważ nie mogła wymyślić odpowiedzi na pytania z wyzwania, więc radzę zaznajomić się z nimi, jeśli ktoś myśli nad rozpoczęciem akcji u siebie. :) Życzę powodzenia!

A tymczasem kończymy. 

Pozdrawiam,
Sherry