sobota, 5 października 2013

Nina Reichter - "Ostatnia Spowiedź Tom II"

Autor: Nina Reichter
Tytuł: Ostatnia Spowiedź Tom II
Wydawnictwo: Novaeres
Data wydania: 2013r
Ilość stron: 345
Moja ocena: 10/10

Świat Ally Hanningan wali się w posadach, gdy miłość jej życia – rockman Bradin Rothfeld zostaje postrzelony i pada na scenę. Ally jest uczestniczką tamtych zdarzeń. Bezsilność i wspomnienia tamtych chwil na zawsze pozostaną jej najgorszym koszmarem.
Bradin jest w ciężkim stanie.
Co więcej, może pożegnać się ze światem sądząc, że dwie najbliższe mu osoby zrobiły mu świństwo. Tylko czy Ally i Tom rzeczywiście są niewinni?
Rozpoczyna się walka o życie rannego Bradina, a jego bliscy, odliczając feralne godziny, będą musieli zmierzyć się z grzechami, które być może nigdy nie zostaną odpuszczone.
Tom poprzysięga sobie, że już nie zbliży się do Ally.
Tylko czy facet, który dotychczas żył bez zasad dotrzyma obietnicy?


Od dziecka przyzwyczajony był walczyć o swoje i teraz nie radził sobie z własną bezsilnością. Robił więc cokolwiek.
Żeby nie myśleć.
Żeby nie liczyć godzin.
Żeby zostać samemu i móc wsłuchiwać się w wyrzuty własnego sumienia.”

Pierwszy tom "Ostatniej spowiedzi" stał się wielkim hitem Internetu. Chyba każdy z nas, książkoholików spotkał się z jej recenzjami, zapowiedziami, reklamami, a większość z Was na pewno czytała ją. Drugi tom był wyczekiwany przez miliony czytelników. To chyba jedna z najbardziej wyczekiwanych książek teo roku, chociażby ze względu na to, że jej premiera była kilkakrotnie przekładana. W końcu ją zdobyłam i mogłam zaczytać sie w historii przedstawionej przez panią Ninę. Dziś czas na recenzję tej powieści, chociaż emocji, których doświadczyłam podczsas tej lektury, ciężko wyrazić słowami. 
Zainteresowanych odsyłam do recenzji pierwszego tomu: klik

„Zaufanie to cząstka duszy, którą oddajesz komuś w nadziei, że nadal pozostanie Twoja.”

Autorka ponownie wprowadza nas w świat Ally i Bradina. Młodzi kochają się, jednak coś musi się przydarzyć. Bradin zostaje postrzelony przez psychofankę i ląduje w szpitalu. Cudem wychodzi z tego, jednak jest przekonany, że nie ma już po co i dla kogo żyć. Myśli, że Ally zdradziła go z jego jedynym bratem - Tomem. Po wyjściu ze szpitala dziewczynie udaje się z nim porozmawiać i wytłumaczyć wszystko. Ich miłość od nowa rozkwita, nie wyobrażają sobie jednego dnia bez siebie. Jednak Bradin musi uważać. W kontrakcie ma wyraźnie napisane: Żadnych dziewczyn! 
Przed nimi jeszcze wiele zarówno dobrych jak i złych, przełomowych chwil w związku. Czy przetrwaja próby? Przekonacie się czytając tom drugi Ostatniej Spowiedzi. 

"Jeżeli on nie ma siły, ty musisz stać się jego siłą, bo na tym własnie polega miłość.”

Książka napisana jest takim samym, świetnym stylem jak pierwsza część, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że Nina Reichter ma niesamowity talent do pisania powieści. Potrafi idealnie wykreować bohaterów, wspaniale nadac bieg historii i oczywiście cytaty. Cytaty to chyba najpiękniejsza część tej serii. Jest ich tam kopalnia, na każdej stronie znajdziemy coś dla siebie, coś idealnego do zapisania i powspominania. Dzięki tej powieści mój zeszyt z cytatami powiększył się o kilkadziesiąt wspaniałych zdań.

„I chociaż nie trzymam się słów danych innym, zawsze dotrzymuję tych, które dałem sobie.”

Jeśli chodzi o samych bohaterów, to jestem z nich bardzo zadowolona. Autorka świetnie wykreowała całą trójkę. Począwszy od Ally, przed Bradina i na Tomie skończywszy. Mimo, iż Tom wydawał mi sie bardzo pociągający, moja miłośc do Bradina trwa dalej. Uwielbiam w nim to, że jest taki delikatny, a zarazem męski. Zazdrosny o Ally potrafi czasem wszcząć awanturę, żeby po chwili wynagrodzić jej to najlepiej jak potrafi. Ally natomiast jest dojrzałą kobietą, która nie boi się zawalczyć o swoje. Walczy bardzo zacięcie o swoją miłość, Bradina bez którego nie wyobraża sobie dalszego życia. Oboje snują plany dotyczące ich przyszłości. Rozkleiłam się na scenie podczas Wigilii, kiedy Ally otrzymuje prezent od swojego ukochanego. To była chyba najpiękniejsza chwila w książce i najpiękniejsza jaką kiedykolwiek czytałam. Popłakałam się jak bóbr i stwierdzam, że chciałabym kiedyś znaleźć się na jej miejscu. 
Tom to również jeden z moich ulubionych bohaterów, jednak nie jestem w nim aż tak zakochana jak inne dziewczyny, wolę Bradina. Starszy z Rothfeld'ów w drugim tomie zmienia się nie do poznania. To już nie ten sam butny i arogancki mężczyzna, jednak dorosły, troskliwy, czuły i przyjacielski. Ally dobrze wie, że może liczyć na niego w każdej chwili i nigdy nie odmówi jej pomocy. 

„Bo jesteśmy jedyni. Wyjątkowi i niepowtarzalni. Niezmienni i niewzruszeni, trwamy w tym, co nazywają wiarą, a co pozostaje jedynie strzępkiem ludzkich nadziei, że kochasz mnie tylko trochę mniej… bo nikt nie mógłby kochać tak, jak ja Ciebie.”

Jak widać, książkę naprawdę warto przeczytać i jestem pewna, że nie pożałujecie tego. Wspaniałe opisy, przepiękne sceny miłosne Ally i jej ukochanego, jak również chwile załamiania. Wszystko to sprawia, że nie można się od niej oderwać. Jestem pewna, że przeczytam tą część jeszcze nie raz, a już czekam na kolejną, ostatnią już część - Tomu III "Ostatniej Spowiedzi", który mam nadzieję zadziwi nas wszystkich i akcja odwróci się nie do przewidzenia. 
Zachęcam wszystkich do przeczytania tej oto powieści, gwarantuję, że będziecie zadowoleni podobnie jak ja!