czwartek, 31 października 2013

Henryk Schonker - "Dotknięcie anioła"



Autor: Henryk Schonker
Tytuł: "Dotknięcie anioła"
Wydawnictwo: KARTA
Ilość stron: 303
Ocena: 10/10


Świadectwo Henryka Schonkera to osobista historia żydowskiego chłopca, który ocalał z Holokaustu. Opowieść rozgrywa się kolejno w Oświęcimiu, Krakowie, Wieliczce, Tarnowie, Bochni, obozie Bergen-Belsen... Autor i jego rodzina doświadczają niezwykłych wydarzeń, które pozwalają im wymknąć się wyrokowi śmierci. Ich wojenne losy to seria cudownych przypadków, ale także pełna determinacji, woli życia walka o przetrwanie. Autor opisuje piękne postacie - dorosłych i dzieci - ważne w jego duchowym świecie. Wiele tu poruszających scen ukazujących skrajnie różne postawy Polaków wobec Żydów. 

Autor opiera się w części na relacjach swego ojca, malarza Leona Schonkera, ostatniego przewodniczącego Gminy Żydowskiej w Oświęcimiu, który pragnął pokazać potomnym, że miasto to nie musiało stać się symbolem Zagłady, że na początku wojny - gdyby nie obojętność świata - mogłoby być miejscem ratunku Żydów. Opisana we wspomnieniach szansa oficjalnej masowej emigracji Żydów z Oświęcimia do Palestyny to nieznany wątek historii Holokaustu.


"Dotknięcie anioła" to niesamowita książka, która opisuję historię autentyczną. Czytając ją przenosiłam się do świata wojny, czułam strach w momentach kiedy śmierć nadciągała do rodziny autora. To bardzo poruszająca książka, przed którą nie można przejść obojętnie. Wywołuje ona nieopisane emocje oraz łzy. 

Bohaterowie książki na co dzień muszą walczyć o przetrwanie, nie mają jedzenia, a na każdym kroku czai się niebezpieczeństwo utraty życia. Jednak wola walki, jaką posiada ta rodzina pozwala im wiele przetrwać a przy tym pomóc również innym w podobnej sytuacji. Rodzina Schonkerów przeżyła bardzo wiele, stracili swoich bliskich, wojna zabrała cały ich dorobek, później liczyło się już tylko przetrwanie, z niecierpliwością wyczekiwali dnia, kiedy nadejdą wieści, że to już koniec wojny. 

Myślę, że długo nie zapomnę o tej książce, dodała mi ona wielu nowych sił i chęci do walki o lepsze jutro. To niesamowite jak wiele człowiek jest w stanie wycierpieć, by po prostu przeżyć. Dla mnie to postawa godna naśladowania i pewnie wielu z was nie spodoba się ta książka, ponieważ odbiega od innych, ale mimo wszystko polecam, warto ją przeczytać, a gdy już po nią sięgniecie sami zrozumiecie dlaczego warto. 

Na końcu książki znajdują się, przepiękne zdjęcia, pamiątka jaka została Henrykowi, przedstawiają wiele nietuzinkowych postaci, które tak wiele potrafiły zdziałać. Na te zdjęcia można patrzeć godzinami. 

Uważam, że słusznie postawiłam najwyższą ocenę, tak książka jest tego w 100% warta. Chylę czoła przed taką postawą człowieka, wzór godny naśladowania. Cieszę się, że i we współczesnym świecie są tacy ludzie.