sobota, 31 sierpnia 2013

Julia Deja - "Pośród złudzeń"


Autor: Julia Deja
Tytuł: Pośród złudzeń
Wydawnictwo: bookio
Data wydania: 2013
Ilość stron: 349
Moja ocena: 10/10

W życiu prawie każdej dziewczyny, pojawia się taki moment, w którym uświadamia sobie, że czas zostawić dumę i rozsądek, kiedy spotyka się kogoś, dla kogo warto porzucić dawne zasady.
 Nastoletnia Mia zakochuje się w swoim nauczycielu. Starając się ukryć swoje kontakty z matematykiem, nie zauważa gdy zwykłe relacje zmieniają się w toksyczny związek. Z czasem zdaje sobie sprawę jak bardzo się pomyliła, a naiwność zaprowadziła ją w pułapkę.


Julia Deja to tegoroczna maturzystka. W blogowym świecie znana jest jako Aivalar. "Pośród złudzeń" to jej debiut na rynku. 

Nawet jeżeli w życiu spotka cię nieszczęście, powinieneś stanąć na nogach i iść dalej, dumnie, z uniesioną głową. I choć wiele rzeczy będzie przeciwstawiało się twoim działaniom, należy walczyć. Zawsze warto walczyć.”

Zbliża się początek roku szkolnego. Czas wrócić do szkoły. Mii wcale się to nie uśmiecha. Od tego roku szkolnego ma im się zmienić nauczyciel od matematyki. Dziewczyna jest niezadowolona, gdyż zawsze miała problemy z tym przedmiotem. Jako nowego nauczyciela, a raczej nauczycielkę wyobraża sobie starą jędzę, która i tak niczego ich nie nauczy. 
Jakże wielkie jest jej zdziwienie, gdy w pierwszy dzień szkoły dowiaduje się, że ich nowym belfrem ma być trzydziestoletni, bardzo atrakcyjny mężczyzna - Robert Daryl. 

Już tamtego dnia dziewczyna zwróciła na niego uwagę. Spodobał się jej. Tak właśnie wyobrażała sobie ideał mężczyzny. Od tego momentu pragnie zrobić wszystko, aby go zdobyć. 
Alyssa, jej przyjaciółka odradza jej pakowanie się w ten związek, jednak wszystko na nic. 

Tak już jest w życiu, że od czasu do czasu zakochujemy się w nieodpowiednich osobach, ale jak to mówią "serce nie sługa". Czasem przychodzi to tak szybko, że zanim się obejrzymy, już nie wyobrażamy sobie życia bez tej drugiej osoby. Tak było i tutaj. 

„Nie mogłam oderwać od niego wzroku. (...) Wcale nie przesadzałam. Robert Daryl był po prostu cholernie przystojny. Nie zwracając uwagi na siedzących wokół mnie, wbiłam w niego natarczywy wzrok.”


Autorka przedstawia nam znajomość nauczyciela i uczennicy, która z biegiem czasu przeradza się w zupełnie inne relacje. Ich miłość, to zakazany owoc, każda ze stron ma tego świadomość, jednak to tym bardziej przyciąga ich do siebie. Chcą spróbować. Początkowo wszystko układa się znakomicie, spotykają się pokryjomu, jest im dobrze. Do czasu. Potem pewne wydarzenie zmienia wszystko w ich życiu. 

Mia zaangażowała się w związek z nauczycielem, a gdyby tego było mało, ma kłopoty z przyjaciółmi. Austin się w niej zakochał i chce, aby z nim była, Lindie wpadła w złe towarzystwo i wplątała się w narkotyki, Alyssa ciągle krytykuje jej zachowanie w stosunku do Roberta.
W jej życiu pojawia się również Amanda, kilka lat starsza od niej dziewczyna poznana w Londynie. Są jak przyjaciółki. Gdy przyjeżdża do Mii na Święta, dziewczyna dowiaduje sie, kim tak naprawdę jest. 

Akcja powieści toczy się w Cliverwood, w okolicach Londynu. Muszę przyznać, że autorka troszkę mnie zawiodła tym, że fabuła osadzona jest w brytyjskich realiach, a nie polskich. Myślę, że dużo lepiej byłoby z polskimi imionami czy miejscami. Jednak z tego co wyczytałam, autorka pisała tą powieść najpierw na blogu i nie sądziła, że kiedykolwiek zostanie wydana. Później jednak, nie chciała zmieniać wszystkiego, dlatego jest tak jak jest. Nie przeszkadza mi to, absolutnie, jednak z racji, że jestem patriotką, wolałabym, aby akcja rozgrywała się w którymś z polskich miast. 

Mia to siedemnastoletnia dziewczyna, która mieszka ze swoim ojcem. Kilka lat temu, jej matka zginęła w wypadku samochodowym i od tego momentu jej rodzina składa się z dwóch osób. Jej i taty. Z biegiem czasu,ojciec poznaje kobietę, którą kocha i przedstawia ją Mii. Cieszy mnie to, że nastolatka nie wybuchnęła gniewem na ojca i nie znienawidziła biednej kobiety, tak jak jest to w zwyczajach niektórych filmów. Ma swoją paczkę przyjaciół, składającą się z Lindie, Alyssy, Cornera, Dylana i Austina. Wszyscy są sobie naprawdę bardzo bliscy, jednak ostatnio coś niedobrego dzieje się z Lindie. Wszyscy starają się jej pomóc, chociaż ona wcale tego nie chce. Przez to, dochodzi do tragedii. 


"Nawet jeżeli w życiu spotka cię nieszczęście, powinieneś stanąć na nogach i iść dalej, dumnie, z uniesioną głową. I choć wiele rzeczy będzie przeciwstawiało się twoim działaniom, należy walczyć. Zawsze warto walczyć.”

Na poczatku wcale nie miałam ochoty na tą książkę. Głównym tego powodem był fakt, że jest ona wydana w formie ebooka, a ja tej formy nie cierpię. Zdecydowanie bardziej wolę tradycyjne książki. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego jednak postanowiłam ją przeczytać. To bardzo proste. Ostatnio na blogach, ta powieść była recenzowana bardzo często, dlatego kilkakrotnie trafiłam na jej recenzje. Autorki bardzo ją chwaliły, dlatego postanowiłam spróbować. Bardzo się cieszę, że nie zrezygnowałam. Ominęłaby mnie naprawdę wielka przyjemność. Tak, przyjemność. To właśnie czułam czytając tą książkę. Byłam bardzo szczęśliwa, że autorka przekazała mi egzemplarz do recezji. 

Julia Deja stworzyła niesamowitą historię, bardzo wciągającą. Jej język i styl jest bardzo przystępny w odbiorze, dlatego większości osób, które ją przeczytały, podoba się. 
Niektórzy mogą twierdzić, że to kolejna książka o miłości dla nastolatków. To wcale nie jest banalna historia miłosna jakich pełno. Tutaj wątki miłosne przeplatają się z wieloma problemami nastoletniego życia. Wiele jest takich, które nie powinny się wydarzyć. Można z nich wyróżnić gwałt, przemoc, narkotyki czy śmierć bliskiej osoby. 

Cała historia przedstawiona jest w bardzo realistyczny sposób. Myślę, że głównym powodem jest to, że autorka jest w nastoletnim wieku, dlatego doskonale rozumie potrzeby i problemy młodych ludzi. Według mnie, gdyby pisała to starsza osoba, nie wyszłoby to tak naturalnie. Niektórzy zarzucają jej to, że jest przewidywalna. To fakt, z tym się zgodzę, jednak nie przez cały czas. Niektóre wydarzenie zaskoczyły mnie bardziej, inne mniej, ale myślę, że tak miało być. Powieść jest według mnie napisana bardzo dobrze, a nawet lepiej. Wzrusza, trzyma w napięciu i dodaje adrenaliny. Muszę przyznać, że podczas jej czytania, płakałam kilkakrotnie. 

Bohaterowie "Pośród złudzeń" to głównie  nastolatkowie, którzy borykają się z problemami współczesnego świata. Wykreowani są bardzo dobrze. Niektórym nie podoba się fakt, że dziewczyna jest tak nieodpowiedzialna. Ja jednak nie widzę w tym nic dziwnego. Zakochała się, dlatego zachowuje się tak, a nie inaczej. Mię polubiłam, to sympatyczna dziewczyna, która mogłaby zostać moją koleżanką. Roberta polubiłam, a raczej pokochałam od samego początku. Zakochałam się w nim, podobnie jak nasza bohaterka. To również był mój ideał. Do końca nie wierzyłam w to, jakim człowiekiem się okaże i jak zakończy się ich historia. 

Mam nadzieję, że z biegiem czasu, książka zostanie wydana w formie tradycyjnej. Gdy takowa się pojawi, na pewno zagości na mojej półce, abym mogła oddać się czytaniu jej jeszcze nie jeden raz. Okładka jest bardzo ładna, oddaje sens całej książki i rzuca się w oczy, przez to przyciąga potencjalnych czytelników. 

Za możliwość przeczytania tej wspaniałej książki dziękuję autorce - Julii Deji oraz zapraszam Was na fan page książki na Facebooku: Klik