poniedziałek, 1 lipca 2013

Libba Bray-"Zbuntowane Anioły"

 



Autor: Bray Libba
Tytuł: Zbuntowane Anioły
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 488
Ocena: 10/10


Recenzja:

Gemma Doyle opuszcza Akademię Spence i wyjeżdża na ferie świąteczne do Londynu, gdzie wesoło spędza czas z przyjaciółkami, chodzi na bale w sukniach z głębokimi dekoltami i flirtuje z przystojnym Simonem Middletonem.
 Wśród wszystkich tych rozrywek coraz częściej miewa przerażające wizje.
 Pojawiają się w nich trzy dziewczyny w bieli, którym przydarzyło się coś strasznego, a zagadkę ich losu może rozwiązać tylko wizyta w międzyświecie.
Pokusa jest silna i wkrótce już Gemma, Felicity oraz Ann przemieniają kwiaty w motyle w zaczarowanej rzeczywistości.
 Ku swojej wielkiej radości spotykają tam też Pippę, za którą bardzo tęskniły i która gotowa jest znów dołączyć do ich grona.
Ale nie wszystko w międzyświecie – i wokół niego – układa się dobrze. Kartik nalega, żeby Gemma poskromiła magię, inaczej dojdzie do okropnej katastrofy.
 Dziewczyna chce to zrobić, gdyż w ten sposób może stanąć twarzą w twarz z najlepszą przyjaciółką swojej nieżyjącej mamy, a wielkim wrogiem Gemmy – Kirke.
 Dopóki Kirke nie zostanie zniszczona, Gemma nie może spełnić swojego przeznaczenia.
 Lecz odnalezienie Kirke okazuje się niezwykle niebezpiecznym zadaniem…
Jest to kolejna część trylogii "Magiczny Krąg".
Autorka i tym razem nie zawiodła.
Libba ma specyficzny styl pisarski, który można bardzo łatwo rozpoznać choćby pod postacią opisów, które są niezwykle barwne i bogate w słownictwo, a czytelnikowi łatwo wyobrazić sobie daną osobę, sytuację bądź miejsce.
Bohaterowie wywołują niemałe emocje.
W tej części Libba odkrywa przed nami mroczne tajemnice nie tylko głównej bohaterki, ale także jej przyjaciółek. 
Książka ukazuje różnice grup społecznych, rasowych. 
Ukazuje również idee i cały ogólnikowy klimat tamtych lat.
Akcja jest intrygująca, jest ona dawkowana, nie za dużo nagromadzenia akcji i informacji, a także nie za mało. 
 Powracając do bohaterek, autorka potrafi poprowadzić emocje czytelnika i skłonić do rozmyślań, dobrym przykładem może być główna bohaterka, która jest na tyle naiwna, że nie widzi, iż "przyjaciółki" dość często wykorzystują jej zdolności.
Równie dobrze mogę przypasować bohaterce inne cechy: bywała irytująca, zaślepiona naiwnością, brakowało mi czasami w niej asertywności, ale to cały urok tego jak pani Bray potrafiła poprowadzić postać. 
Mogę powiedzieć, że każdy znajdzie sobie coś dla siebie: miłość, przygody, czasy wiktoriańskie, fantastykę, zagadkę do rozwiązania.
Z pewnością mogę stwierdzić, że ten drugi tom jest lepszy od pierwszego.
Jeżeli kogoś zainteresowałam, to bardzo mi miło, ja dodam od siebie, że książkę warto przeczytać. 

Serdecznie pozdrawiam i zachęcam do komentowania,
Ola.