wtorek, 18 czerwca 2013

P.C. Cast i Kristin Cast - Dom Nocy


Seria: Dom Nocy
Autorstwa: P.C. Cast i Kristin Cast
Wydawnictwo: Książnica
Wydano: 13 listopada 2009
Liczba stron: 328
Moja ocena: 3/10

P. C. Cast i Kristin Cast to duet pisarski, który tworzą matka i córka. Takie połączenie powinno nadawać powieści pewnego rodzaju uroku, nie uważacie? A jednak kiedy czytelnik decyduje zapoznać się z serią Dom Nocy, czeka na niego szereg niespodzianek i to nie wesołych...


Zoey Redbird jest na pozór zwyczajną, amerykańską nastolatką jakich nie brak na tym świecie. Ma irytującą przyjaciółeczkę, która tak naprawdę jest straszną zołzą, chłopaka uzależnionego od imprezowania i nieco wymyśloną oraz mocno podkoloryzowaną rodzinkę,w której skład wchodzą: matka nieczuła na zachowanie dzieci, puszczalska siostrunia, maniak komputerowy - młodszy brat i ojczym o zimnym, przesadnie chłodnym charakterze. Nie twierdzę, iż taka koligacja mogłaby w rzeczywistym świecie nie mieć miejsca. A skąd! Aczkolwiek sposób przedstawienia życia głównej bohaterki przez autorki aż woła o pomstę do nieba! Jako zagorzała czytelniczka paranormalnych-romansów musiałam naprawdę się wysilić, żeby zmusić się do przebrnięcia przez pierwszych kilka rozdziałów "Naznaczonej". Ale wróćmy do treści fabuły. Pozytywnym zaskoczeniem było dla mnie dowiedzenie się, iż świat wykreowany przez autorki wie o wampirach i toleruje ich obecność (znaczy... zdecydowana większość znosi te istoty). Miło było nie musieć czytać o tyradach kogoś kto tłumaczy głównej bohaterce, iż osobniki paranormalne chodzą po tym świecie. W książkach, które od początku nie zyskują mojej sympatii takie opisy i dialogi zawsze uważałam za irytujące i męczące.



Pewnego dnia monotonne i nudne życie Zoey zostaje wywrócone do góry nogami, jak to zazwyczaj bywa w paranormalnych-romansach. Nastolatka zostaje naznaczona przez Trackera na wampirzycę. Modlitwy, egzorcyzmy i obrządki nie pomagają jej na powrót stać się normalną dziewczyną, co skutkuje tym, że samopoczucie Zoey przybiera poziom krytyczny. Jedyną perspektywą na przeżycie jest udanie się do Domu Nocy - specjalnej szkoły dla wampirycznych nastolatków, w której to ci, czekają na przemianę w wampira. Na miejscu okazuje się, że nasza główna bohaterka różni się od innych dzieciaków. Jej moc jest niezwykła, a ona sama jest wybranką Nyks - bogini wampirów. Już pomijając utarte schematy, autorki robią z Zoey jakąś oblubienicę i istotę idealną co mnie zaczęło drażnić już podczas czytania pierwszej części, a uczucie to zwiększało się przy zapoznawaniu się z kolejnymi. W Domu Nocy na Zo czekają nowi przyjaciele, idealny, wspaniały, cudowny chłopak, który oczywiście od razu zaczyna zwracać uwagę na naszą słodką pannę Redbird, a także Afrodyta - dziewczyna wręcz paradoksalnie złośliwa, również stworzona na podstawie dobrze nam znanego schematu. Jakby tego było mało, podczas pierwszego zwiedzania swojej nowej szkoły, główna bohaterka jest świadkiem sceny, w której Afrodyta zmusza swojego chłopaka, (późniejszy obiekt westchnień Zoey) do seksu oralnego. Drogie panie Cast! Już pomijając nieudolne wciskanie młodzieżowego języka typu "siema, nara, schlany", naprawdę wprowadzanie tego typu scen oraz przekleństw nie jest ani trochę "fajne"! Zwłaszcza, że po tę pozycję sięgają osoby z pogranicza 12-16 lat! Naprawdę jestem w stanie znieść wiele, ale nie seksualne podteksty i sceny w książkach dla młodszej młodzieży.



Cykl Dom Nocy początkowo miał składać się z siedmiu części, jednakże wietrząc dobrą okazję na wzbogacenie się, autorki postanowiły przedłużyć serię i części miało być 12, jednakże teraz, znów widząc, iż nastolatki sięgają po ich powieści, panie Cast zapowiedziały, że być może przedłużą Dom Nocy o kolejne trzy tomy. Na litość wszystkich wampirów! I to tych prawdziwych z kłami, a nie jakichś pseudo "dzieci nocy" stworzonych na potrzeby "Naznaczonej" i jej podobnych. Ja rozumiem, że praca pisarzy polega na tym być pisać książki w zamian za czeki o jakiejś tam wartości, ale trzeba wiedzieć kiedy skończyć serię bo robi się z niej totalne DNO. O ile pierwsze cztery tomy były jeszcze do przeczytania (jeśli człowiek miał silną wolę) to kolejne sześć jest tak straszne, denne, nudne i lipne, że naprawdę trudno jest tu dobrać słownictwo, aby nie uraczyć was słowami niecenzuralnymi. Spytacie dlaczego czytam nadal "Dom Nocy" skoro tak mi się nie podoba? Odpowiedź jest prosta. Nie lubię pozostawiać cykli niedoczytanych, nawet jeśli są one wyjątkowo słabe. Taka już jestem - ot co! Jeśli zaś chodzi o to czy coś się zmienia w kolejnych częściach... Czy dochodzą jakieś ciekawe wątki, unikalne rozwiązania, dynamika, nagłe zwroty akcji? Otóż nie. Wszystko się psuje. Być może przeżyłam raz czy dwa jakieś zaskoczenie, ale naprawdę w większości przypadków, starałam się nie stracić panowania nad sobą i nie rzucić książką o ścianę. Tak więc oczywiście - nie polecam.



Dom Nocy ma zarówno fanów jak i antyfanów. Ja z całą pewnością zaliczam się do tej drugiej grupy i mimo, iż mówi się, że książki z tej serii z pewnością spodobają się czytelnikom "Zmierzchu" i jemu podobnych, to niestety muszę powiedzieć, iż twory pań Cast nie sięgają nawet takiego poziomu. Zoey staje się niemal boginią w kolejnych częściach, a mól książkowy musi się męczyć nad fragmentami, gdzie autorki rozpływają się nad wspaniałością swojej bohaterki, bądź ona sama jęczy nad tym jak to jej życie jest tragiczne i okropne lub jaką jest osamotnioną osóbką... Tu po raz kolejny nie mogę powstrzymać się od kpiny. Ja rozumiem, że autor może stworzyć trójkącik miłosny - paranormalne romanse nas do tego przyzwyczaiły, ale jeśli z tego trójkącika zaczyna się robić inna figura geometryczna... Tak, owszem moi drodzy czytelnicy - panie Cast utrzymywały przy Zoey przynajmniej trzech amantów w każdej książce. I mimo, że jedni umieralni, a później wskrzeszali się, to do nich dołączali nowi. W pewnym momencie zaczęła mi się po prostu nudzić ta zabawa typu: "i kogo tu wybrać? Przecież bez nich nie przeżyję!" i porzucałam książkę, by z niechęcią powrócić do niej parę miesięcy później. Dlaczego seria ma tylu fanów? Szczerze mówiąc też się zastanawiam. Nie ma w niej nic oryginalnego, fabuła jest mocno przesadzona, a bohaterka przestała być zwykłą postacią z Czirokezkim pochodzeniem. "Młodzieżowy" język jest wciśnięty na siłę, a postacie zmieniają charaktery i upodobania częściej, niż w ostatnich dniach pada deszcz w Polsce. Myślę, że "Dom Nocy" to lektura dla tych, którzy zadowolą się nieambitną powieścią młodzieżową i nie będą im przeszkadzać wszystkie wypisane przeze mnie minusy powieści.


Naprawdę żałuję, że napotkałam na swojej czytelniczej drodze tę serię i z całą pewnością jej NIE POLECAM. Typowy wyzysk, beznadzieja i kompletna breja. Lektury tego typu nie podałabym największemu wrogowi. Wielka szkoda, że wampiry - rasa bądź co bądź, fascynująca, została tak szkaradnie przedstawiona, a moje zdanie o niej zachwiane.

Pozdrawiam,
Sherry



Jak dotąd wydane w Polsce części Domu Nocy: "Naznaczona", "Zdradzona", "Wybrana", "Nieposkromiona", "Osaczona", "Kuszona", "Spalona", "Przebudzona", "Ukryta"


32 komentarze:

  1. Kiepska ocena :) Co sprawia, że chyba jednak nie powrócę do tej książki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze dwa czy trzy tomy jakoś strawiłam, ale kolejne odpuściłam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również Dom Nocy zupełnie nie wciągnął. Przebrnęłam przez pierwszą część i nie zamierzam sięgać po kolejne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładki ksiązek strasznie mi się podobają, obecnie czekam, aż kolejny tom pojawi się w bibliotece ;) początki z każdym kolejnym tomem są trudne, ale wreszcie akcja się rozwija i idzie to jakoś przeczytać ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam już tą lekturę za sobą i muszę przyznać, że mi nawet się spodobała. Recenzję znajdziesz u mnie na blogu. Jednak "Zdradzona" dla mnie jest porażką.
    "Naznaczona" zapowiadała się bardzo ciekawie i spodobał mi się świat przedstawiony w powieści.
    Mam w planach całą serię i pomimo złych ocen muszę ją przeczytać i wyrobić sobie całą opinię na temat całej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W zupełności się z Tobą zgadzam, Sherry. Ja już po 2 częściach miałam serdecznie dosyć, a co dopiero mówić tu o 12 czy nawet 15 częściach, Typowy tasiemiec, w dodatku mocno naciągany, niczym "Moda na sukces" -,-

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza część jest jeszcze ok (chociaż faktycznie ta cała erotyka książki jest o prostu oburzająca, biorąc pod uwagę to, ze jest przeznaczona dla tak młodych czytelników chociaż w sumie Wybrana jest po prostu erotyką przesiąknięta), ale następne są już istną mordęgą. Zgadzam się z tobą w kwestii liczby części. Siedem, części jest to zniesienia, ale 12, czy 15 to juz lekka przesada. W końcu dojdzie do tego, że wyjdzie ich 50 ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Może nie oceniłabym jej aż tak nisko, aczkolwiek nie jest to lektura wysokich lotów...

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z Tobą w 100%!! W swojej recenzji wyraziłaś to wszystko co ja miałam ochotę wykrzyczeć całemu światu!!! Przeczytałam (niecałe) cztery tomy i stwierdziłam, że nie ma co się męczyć dalej, a ja też nie lubię zostawiać niedokończonych serii. Tak więc myślę, że to `coś` (z całą pewnością nie mogę nazwać tego książką, bo byłaby to obraza dla literatury) jest kompletną porażką i nie zasługuje na niczyją uwagę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. czytalam jedna z czesci i za dobrego wrazenia na mnie nie wywarla :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładna krytyka. Również nie przepadam za twórczością tej autorki. Miałam dotychczas okazję przeczytać trzy książki jej autorstwa. Dwie z nich były nawet ciekawe, jednak ostatnia tak bardzo dała mi w kość, że ma problemy sięgnąć do kontynuacji. Pisarka może jeszcze zyskiwała, kiedy pisała z córką, jednak jej samodzielne podchody to komedia i dramat w jednym.

    OdpowiedzUsuń
  12. podziwiam Cię całym sercem. ja ledwo przebrnęłam przez pierwszy tom, a Dom Nocy omijam teraz szerokim łukiem. po prostu nie wiem jak można czytać serię, która tak Ci się nie podoba! ja już po poziomie pierwszego zrozumiałam, że reprezentuje on poziom całości. po drugi nie sięgnęłabym choćby mi zapłacili..

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam, choć nie zachwyciła mnie ta książka. Spodziewałam się po niej czegoś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Według mnie trzy pierwsze tomy były jeszcze w miarę ok, najlepszy chyba był tylko i wyłącznie pierwszy. Potem zrobiła się z tego maszynka do pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  15. czytałam kilka książek z tej serii i hmm nie fajna ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaczęłam czytać pierwszą część, ale dosłownie NIE POTRAFIŁAM jej skończyć. W moim przypadku jest to o tyle dziwne, że nie lubię odkładać powieści do połowy przeczytanej. Jeśli chodzi jednak o "Naznaczoną", nie sprawiło mi to większego kłopotu. Pozdrawiam i zgadzam się z oceną :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwsza część mi się nawet spodobała, kolejne były coraz gorsze, a 7 i kolejne czytałam po prostu na siłę, zmuszałam się do nich strona po stronie. Kiedy poszłam do biblioteki i wypożyczyłam dziewiątą część po prostu skapitulowałam. Oddałam ja po przeczytaniu jednej strony, to pierwszy raz, kiedy z własnej woli przerwałam czytanie serii i mam nadzieję, że nigdy nie natknę się już na podobnie beznadziejną serię!

    OdpowiedzUsuń
  18. Udało mi się trafić na tę serię zaraz po jej ukazaniu się w naszych księgarniach, więc wtedy powiedzmy byłam jeszcze w grupie czytelników do których jest kierowana. Przebrnęłam przez dwa tomy, teraz nie mogę patrzeć na to ustrojstwo i niezmiennie irytuje mnie kolejny tom na empikowych półkach. Chyba powinnam zacząć obwiązywać się czosnkiem czy coś :P

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam za sobą póki co 8 tomów. Nie narzekam na serię :)
    pozdrawiam
    Miłośniczka Książek

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja tam bym spokojnie oceniła tą serię 0/10 ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie ta seria to kompletny niewypał...

    OdpowiedzUsuń
  22. Przeczytałam sześć tomów serii, jednak siódmy mi sie trochę znudził, myślę jednak, że przeczytam kiedyś. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. O Boże, nie wierzę, nareszcie ktoś kto podziela moje zdanie w pełni! Ledwo przebrnęłam przez 4 pierwsze tomy, a kiedy wyszedł piąty już nie miałam siły po niego sięgnąć. O ile pierwsza część to było dla mnie jakieś 'wow', z tomu na tom było coraz denniej. Zastanawiam się jak moja koleżanka może odliczać dni do premiery nowej części i gnać po nią do księgarni i w zasadzie jak to to ma tylu fanów ! A do tego również jestem masochistycznym czytelnikiem - nie potrafię przerwać czytania, nawet gdyby to była najgorsza książka świata ;/
    A nawiązując do niekończących się serie, mogę ci z czystym sumieniem polecić serię Pretty Little Liars, Dary Anioła, Szeptem, Kroniki Wardstone, Wampiry z Morganville i Cherub - nie mają nic wspólnego z wampirami (no oprócz Morganville i Darów Anioła, ale tam tego jest niewiel ;)), ale są naprawdę genialne, może czytałaś którąś z nich ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Wampiry z Morganville, Szeptem i Dary Anioła i jestem oczywiście wielką fanką wszystkich tych trzech. :D Za PLL bardzo chciałabym się zabrać, jednak jak na razie nie mam kiedy. O Kronikach Wardstone - muszę się przyznać - pierwszy raz słyszę. Być może widziałam tytuły z tej serii, aczkolwiek jako tako się jeszcze z nimi nie spotkałam. Być może nadrobię zaległości we wakacje. Natomiast jeśli chodzi o Cheruba to wyczekuję spotkania z autorem już od kilku miesięcy! Jestem jak na razie nastawiona bardzo pozytywnie do tej serii bo słyszałam o niej mnóstwo dobrych opinii. :)
      Dzięki za polecenie nowych tytułów. :)

      Usuń
    2. Cherub jest wspaniały, pochłonęłam 14 część w dwa dni i dalej mi się to nie znudziło ;)
      Daj znać jak przeczytasz którąś z wyżej wymienionych, jestem bardzo ciekawa twojej opinii ;)
      Miłego dnia ^^

      Usuń
    3. Nie ma sprawy. :) Być może kiedy przeczytam to napiszę recenzję którejś z książek tych serii. :) Jak na razie poluję na nie w bibliotece.
      Pozdrawiam,
      Sherry :)

      Usuń
  24. Nie czytałam i nie zamierzam. Po takiej recenzji szczególnie nie zamierzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. W takim razie dziękuję za ostrzeżenie :) będę skutecznie unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przeczytałam wszystkie części, i to co tu napisałaś jest maga naciągnięte. Osobiście podobały mi się tomy, były cekawe, i dużo się działo. Ja polecam ten cykl każdemu. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cykl dom nocy jest na prawdę fajny. Są momenty,których nie da się czytać fakt , ale ogólnie książka jest fajna

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgadzam się z każdym słowem, które padło. Mogę jedynie dodać, że najbardziej denerwowało mnie używanie określenia ,,wampirka'' zamiast ,,wampirzyca''.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja czytałam tę książkę jakieś 3 lata temu przeczytałam i kupiłam ich ok 5 . Oceniam ją spokojnie 10/10 choć są lepsze od niej np seria Dary Anioła lub Akademia Wampirów i wiele innych :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo się cieszę, że tutaj jesteś. Chciałabym, abyś podzielił(a) się swoim zdaniem na temat przeczytanego postu. Będzie mi bardzo miło.