poniedziałek, 10 czerwca 2013

Ann Justine Reveur- „Dotrę do Ciebie”

 


Autor: Ann Justine Reveur
Tytuł: Dotrę do Ciebie
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo: Psychoskok
Moja ocena: 4/10

Recenzja:
Annabel przeprowadza się po rozwodzie rodziców. Razem z mamą pozostawiają za sobą życie w mieście i zaszywają się w niewielkiej miejscowości z dala od problemów.
 Dziewczyna nie sądziła, że ta przeprowadzka stanie się dla niej wielką przygodą.
 Początkowo nie może się odnaleźć, jednak wszystko zmienia się w momencie pierwszego spotkania z Simonem – cichym, zamkniętym w sobie, nastoletnim sąsiadem.
 Dla Annabel priorytetem staje się dotarcie do chłopaka i uwolnienie go od demonów przeszłości. Czy uda jej się zbliżyć do Simona?
 Czy warto zagłębiać się w jego trudną przeszłość? Niektórzy skrywają mroczniejsze sekrety niż mogłoby się wydawać.  
Pomysł na fabułę spodobał mi się.
 Lubię wprowadzić jakąś odskocznię czasami od paranormal i fantasy.
Autorka nie wybrała sobie łatwego tematu.
Porusza wątki, które są tematami tabu.
Przemoc, alkoholizm, wykorzystywanie seksualne... jednym słowem: patologia.
  Książka została napisana prostym językiem, nawet nie jestem pewna, czy nie za bardzo prostym...
To pierwszy błąd.
Drugi błąd to zbyt słabe wykreowanie bohaterów i rozwinięcie wątków.
Chłopaka, który powinien składać się z jakiejś głębi, nakreśliła jako "tego zamkniętego w sobie świra w kapturze". 
 Bohaterowie wydawali się po prostu sztuczni. 
Autorka chciała poruszyć tutaj bardzo ważne tematy, ale niestety zrobiła to nieumiejętnie, a szkoda, bo książka zapowiadała się bardzo obiecująco.
Akcja dość interesująca i w miarę szybka, niestety, jak dla mnie, dość przewidywalna.
Opisy były dobre, ale nie powalały na kolana.
Powiem, że zakończenie mnie zaskoczyło (zirytowało trochę też, ale nie można mieć wszystkiego).
Okładka jest śliczna, wzruszająca, w żywych kolorach - jakby opowiadała zupełnie inną historię, w której wszyscy żyli długo i szczęśliwie, bez depresyjnego, szarego klimatu przepełnionego smutkiem i cierpieniem.
Nie wiem jak Wam, mnie ta książka średnio przypadła do gustu...
Może ktoś lubi czytać tego typu powieści.
 Nie mam pojęcia.
Ja zakończyłam swoją podróż z Annabel i Simonem.
Brnę dalej, a tę pozycję mam już za sobą.

Pozdrawiam i ściskam,
Ola. 

Tę pozycję miałam okazję przeczytać i zrecenzować dzięki wydawnictwu Psychoskok - bardzo dziękuję!