niedziela, 2 czerwca 2013

Akcja Magiczna Siódemka #4: Moje pierwsze pozycje książkowe


Magiczna Siódemka to akcja, dzięki której na naszym blogu raz na tydzień - w niedzielę, będą pojawiały się posty z rankingiem, którego motyw przewodni będziemy wymyślały na zmianę. Dzięki temu, my blogerki będziemy mogły poznać was czytelników, a wy nas, nasze punkty widzenia i gusta. Jeśli ktoś chciałby włączyć się do zabawy, musi wypatrywać co tydzień nowego tematu, a później napisać na swoim blogu (lub w komentarzach) notkę ze swoim własnym rankingiem. Uwaga - notka powinna zawierać baner Magicznej Siódemki z Blasku Książek, a także odnośnik do naszego bloga, a my powinnyśmy być o tym poinformowane pod jedną z notek. Serdecznie zapraszamy do zabawy!

Dzisiejszym tematem są: Moje pierwsze pozycje książkowe od Gosiek


"Matylda" - Roald Dahl 


Kto nie zna historii tej uroczej dziewczynki? Była to moja pierwsza tak obszerna książka którą przeczytałam będąc bodajże w pierwszej albo drugiej klasie szkoły podstawowej. Przygody dziewczynki bardzo mnie zafascynowały, a autorka napisała ją właśnie dla takich dzieci.  Martynkę pokochałam od pierwszego przeczytania, a potem zdarzyło mi się sięgnąć po nią jeszcze kilka razy i zobaczyć film. Teraz sądzę, że jest to bardzo wartościowa książka i odbieram ją zupełnie inaczej niż te dziesięć lat temu. 
"Dolina Muminków" - Tove Jansson
Dolinę Muminków czytałam  będąc w drugiej klasie podstawówki na świetlicy, gdy czekałam na rodziców, aż po mnie przyjdą. Zawsze wolałam czytać książkę, niż bawić się z koleżankami. Zawsze się dziwiły... jak można lubić czytać? Dolina muminków składa się z 9 części, które czyta się rewelacyjnie i bardzo szybko. Od samego początku bardzo polubiłam całą rodzinę Muminków i bardzo chętnie je czytałam.

"Baśnie" - Bracia Grimm  Kto nie zna tych braci? Chyba nie ma nikogo takiego, któremu musiałabym ich przedstawiać. To jedni z moich ulubionych pisarzy lat dziecięcych. Książkę z ich baśniami dostałam mając chyba sześć albo siedem lat pod choinkę od babci. Pamiętam, że jeszcze nie potrafiłam czytać i wszystkich męczyłam, żeby mi czytali. Po jakimś czasie nauczyłam się ich na pamięć i udawałam że czytam, a tak naprawdę mówiłam je na pamięć. Jeszcze ostatnio mama przypomniała mi tą historię. 
"Kubuś Puchatek" - A. Milne



Kubusia Puchatka nie trzeba chyba również nikomu przedstawiać. To zdecydowanie moja ulubiona postać z dzieciństwa, którą do dziśę ogromną sympatią. Kubusia Puchatka dostałam od chrzestnej na siódme urodziny i można go zobaczyć do dziś na mojej półce. Uwielbiam do niego sięgać, znajduję tam teraz naprawdę bardzo wartościowe cytaty, których wcześniej nie zauważałam. 
"Baśnie" - Hans Christian Andersen Baśnie Christiana Andersena to kolejny zbiór baśni przeczytanych w dzieciństwie. Strasznie mi się podobały, a zwłaszcza "Dziewczynka z zapałkami" czy "Królowa Śniegu". Baśnie Andersena czytała mi moja mama i do dziś pamiętam te nasze wspólne wieczory przy Baśniach tego pana. 
Seria Przygody Franklina

Franklin to mały żółwik mieszkający z rodzicami, mający przyjaciół wśród innych zwierząt. Bardzo podobała mi się ta seria, gdyż w łatwy, ciekawy sposób przekazywała to, co jest najważniejsze w życiu. Bardzo lubiłam czytać te Franklinowe przygody, zawsze mnie ciekawiły, a na doakie piękne obrazki. 

"Akademia Pana Kleksa" - Jan Brzechwa
Akademia Pana Kleksa to również jedna z moich pierwszych książek. To właśnie przez nią przez pewien czas przerwałam czytanie. Strasznie mi się nie podobała, a co więcej...bardzo mnie denerwowała i nawet nie skończyłam jej czytać. Przez nią przez jakieś pół roku nie tknęłam żadnej książki. Nie mogę zrozumieć tego, co wszystkim się w niej tak podoba, bo ja nie znalazłam w niej nic, za co mogłabym ją lubić. 

A wy? Pamiętacie swoje pierwsze spotkania z książką? 






12 komentarzy:

  1. ja pamiętam, że mi mama zawsze czytała "Znajomych z zerówki" Musierowicz... może dlatego teraz tak mi się podoba Jeżycjada :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie pierwsza była pozycja, która na swojej liście mam nr 3

    OdpowiedzUsuń
  3. Muminki:D też je bardzo dobrze wspominam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Była to "Heidi" Johanny Spyri.

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, a ja z dzieciństwa pamiętam "Pamiętniki Księżniczki", czy "Pamiętnik Szalonego Jasia". Oczywiście uwielbiałam też Matyldę i wszelkie baśnie, typu "Jaś i Małgosia", "Śpiąca królewna". Pamiętam, że już kiedy byłam mała uwielbiałam stworzenia fantastyczne i kiedy bywałam w bibliotece, wybierałam pozycje z obrazkami przedstawiającymi właśnie takie stworzenia. Z podstawówki zaś, najlepiej kojarzę "Dzieci z Bulerbyn" czy "Karolcie", które wspominam do dziś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pamiętnik Księżniczki" jak najbardziej też pamiętam, to samo z "Karolcią" i "Dzieci z Bulerbyn" : )

      Usuń
  6. Moje pierwsze spotkania z książką o jej, to było dawno, około 9-10 lat temu, pewnie jakieś wiersze Tuwima lub bajki i baśnie braci Grimm czy Andersena. :)
    Czytałam kiedyś 'Matylde', lubie książki Roalda Dahla, są takie magiczne. Na film kiedyś trafiłam przypadkowo w telewizji i też mi się spodobał. Książka jest jedną z tych, które bardzo miło wspominam i kojarzą mi się z dzieciństwem. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też czytałam Matyldę <3 :)
    Oprócz tego moimi pierwszymi książkami, o ile pamiętam, była seria Harry'ego Pottera, a także "Cudaczek Wyśmiewaczek" i wiele baśni ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z dziecinstaw to rónorakie bajki i baśnie, a takze wiersze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje to oczywiście nieśmiertelne Smerfy, Barbie Roszpunka, Herkules w wersji Disneya, Harry Potter, którego mama zawsze czytała mi na dobranoc w dzieciństwie oraz chyba wszystkie wiersze Tuwima, w tym znana "Lokomotywa" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie lubiłam Kleksa ;)
    1. Opowieści z Bajkolandii" (jakieś takie opowiadanka, zresztą, tylko jedno z nich jeszcze troszkę pamiętam"
    2. "Baśnie" Andersena
    3. "Mała księżniczka'
    4. "Mały lord"
    5. "Plastusiowy pamiętnik"
    6."Dzieci z Bullerbyn"
    7. "Kubuś Puchatek"

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo... Matylda! Kocham to równie mocno jak 'BFO czyli bardzo fajny olbrzym'. A moją pierwszą przeczytaną serią była seria książek 'Hani Humorek'. O matko, jak miło powspominać *.*

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo się cieszę, że tutaj jesteś. Chciałabym, abyś podzielił(a) się swoim zdaniem na temat przeczytanego postu. Będzie mi bardzo miło.