wtorek, 16 kwietnia 2013

Rick Riordan - "Ognisty Tron"

Źródło
Tytuł: Ognisty Tron
Trylogia: Kroniki Rodu Kane
Autor: Rick Riordan
Tom: 2/3
Wydawnictwo: Galeria Książki
Liczba stron: 480
Data wydania: 7 września 2011

Pierwszy tom Kronik Rodu Kane przeczytałam, gdy tylko owa książeczka wpadła mi do rąk. Po niesamowitych wrażeniach jakie przeżyłam z Sadie i Carterem w "Czerwonej Piramidzie" wiedziałam, że jak najszybciej muszę się dorwać do kolejnych dwóch tomów historii o egipskich bogach. Już pomijając fakt, że autorem tych książek jest mój ulubiony pisarz, to one same są czarujące i naprawdę od siebie uzależniają. W "Ognistym Tronie" czekają na nas nowe przygody, więcej mitów egipskich, wiele humoru od Ricka Riordana  i co ważniejsze - mój przystojny ulubieniec: "chłopak z psią głową."

Źródło
W tym tomie na Sadie i Cartera czeka mnóstwo nowych wyzwań. Wydarzenia fabuły dzieją się dwa miesiące po tych z "Czerwonej Piramidy", ale jeśli myślicie, że to odpowiednio dużo czasu jak na przygotowanie się na apokalipsę, to jesteście w wielkim błędzie. Apopis, tzw. "wielki wąż", czyli bóg ogólnego zła i chaosu, pragnie wyrwać się ze swojego więzienia i połknąć słońce. Innymi słowy, światu zaczyna grozić zagłada. Aby temu zapobiec, rodzeństwo musi odnaleźć trzy części Księgi Ra i jego samego. Problem polega na tym, że najwyższego boga Egiptu, nikt nie widział od paru tysiącleci. Sadie i Carter nie mają aż tyle czasu na poszukiwania, bowiem od pogrążenia świata w chaosie, dzieli ich tylko pięć dni. Sami przyznacie, że wyzwanie to nie należy do najprostszych. Ponadto nieustraszonych Kane ścigają magowie z Domu Życia, a ci sami do najsłabszych wrogów nie należą. Jak w szale tych wydarzeń i naglących terminów znaleźć czas na pozostałe rzeczy?

Źródło
Bohaterów Kronik Kane czeka także mnóstwo osobistych potyczek z własnymi wątpliwościami. Sadie - czyli jedna z głównych bohaterek trylogii Riordana, tym razem stanie przed trudnym wyborem. W "Czerwonej Piramidzie" poznała mrocznego boga śmierci Anubisa, który okazał się najprzystojniejszym chłopakiem, jakiego widział świat. W "Ognistym Tronie" pojawia się także ktoś inny - Walt, czyli tajemniczy mag z dziwnym zainteresowaniem na punkcie amuletów. Jak dokonać wyboru pomiędzy tymi dwoma chłopakami, skoro jeden z nich jest dla niej niemalże nieosiągalny, a sekrety drugiego mogą wznieść w jej życie nowe problemy? Na silną, niezależną, upartą Sadie spadnie mnóstwo obowiązków, jednakże ta próbuje w nich wszystkich nie stracić samej siebie. Nie musicie się więc martwić, że jej stosunki z bratem ulegną jakiejkolwiek zmianie. Nadal będzie go męczyć i irytować, ale jest to bardzo słodki element fabuły książki. Jeśli już mowa o bracie Sadie... Carter również nie będzie mieć lekko. Okazało się bowiem, że obiekt jego westchnień był glinianą figurką, w którą tchnięto życie. Gdzie w takim razie podziewa się prawdziwa Ziya, ukryta przez dawnego przywódcę Domu Życia - Iskandra? Jaką decyzję podejmie Carter? Czy będzie w stanie poświęcić wszystko, by ratować dziewczynę swoich marzeń? Czy wybierze ocalenie świata, mając do dyspozycji poszukiwania Ziiy?

Źródło
"Ognisty Tron" to fantastyczna kontynuacja wspaniałej serii. Akcji jest mnóstwo, właściwie nie ma okresu, kiedy Riordan daje młodym Kane'om odpocząć. Wydarzenia przewijają się jak idealnie zharmonizowane sceny filmu, nie tracąc przy tym na realności. Wszystko co się dzieje w książce ma swój wydźwięk w głowie czytelnika. Moja wyobraźnia szalała przy kreowaniu scenerii różnych miejsc, których opisy zapewnił nam Rick Riordan. Drżałam z niepokoju, gdy rodzeństwu lub im przyjaciołom groziło niebezpieczeństwo, a także cieszyłam się z nimi, gdy miała miejsce jakaś zabawna sytuacja. Ci którzy znają twórczość Riordana, wiedzą jak świetnym stylem się on posługuje. Lekki, zabawny, sympatyczny - dokładnie taki, jakie są jego książki. Dodatkowym plusem tej trylogii może być fakt, że autor wplata w fabułę wątki mitologiczne. Ja osobiście poznałam dzięki tym książkom mnóstwo faktów, do których odkrycia, sama nigdy bym się nie zabrała. Ponadto, cudownym elementem tego wszystkiego są oczywiście postacie! Tym razem dołączają do już wcześniej poznanych, całkiem nowi i równie rzeczywiście wykreowani co pozostali. Moim ulubieńcem okazał się tym razem Bes - karłowaty, brzydki bóg uwielbiający straszyć i pokazywać swoje urocze włochate ciało, a także - wbrew wszystkiemu Chonsu - bóg czasu, a także swego czasu, księżyca. To chyba właśnie ten z pozoru nieistotny element sprawił, że zapałałam do niego sympatią. Nie pomijając oczywiście jego uroczego charakterku, który mocno dał się we znaki rodzeństwu Kane. A całości grona ulubieńców dopełniała oczywiście Bastet, oraz nie kto inny jak Anubis - "bóg papieru toaletowego". Już w "Czerwonej Piramidzie" zakochałam się w nim razem z Sadie. Gdy w "Ognistym Tronie" dziewczynę postawiono przed wyborem to miałam ochotę na nią wrzasnąć: "Zwariowałaś?! Skup się na Anubisie!" Nikt jednak nie może przemówić do rozsądku zakochanej dziewczyny, a już szczególnie tej, zakochanej w dwóch chłopakach.

Źródło
Niektórzy ludzie twierdzą, że "Ognisty Tron" jest o wiele lepszy od "Czerwonej Piramidy", ponieważ kochają akcję i niebezpieczeństwo. Inni są zdania, że druga część Kronik, nie dorównuje pierwszej, przez wzgląd na wydarzenia. Zgadzam się z jednymi i drugimi w jednej kwestii: akcji faktycznie jest więcej. O ile "Czerwona Piramida" przynosiła jakiś spokój, odpoczynek, wytchnienie, to "Ognisty Tron" niszczy szyki i wplata w uczucia i emocje czytelnika adrenalinę. Jak ja oceniam tę książkę? Oczywiście nie jestem w stanie wystawić innej oceny, aniżeli tej, którą już wystawiłam. Wiedziałam, że kocham tę książkę, gdy tylko zaczęłam czytać pierwszy rozdział powieści. Rick Riordan ma to do siebie, że jego dzieła uwielbia się już od pierwszego spotkania. Ja osobiście nadal pozostaję wierną fanką mitologii greckiej oraz celtyckiej, a także ukochaną Percy'ego Jacksona, który moim zdaniem jest nie do zastąpienia, aczkolwiek muszę przyznać, że zakochałam się w Egipcie. I o ile rozpoczynając przygodę z rodzeństwem Kane byłam nastawiona do Egiptu z dystansem, teraz już nie mam skrupułów. Przeczytawszy tę trylogię dowiedziałam się mnóstwo interesujących rzeczy o egipskiej mitologii, która tak wryła mi się w pamięć, że teraz nie omieszkam szukać innych książek z wątkami tego typu.

Podsumowując: "Ognisty Tron" to idealna pozycja dla osób uwielbiających Riordana, bądź zainteresowanych mitologią z jaką mamy tu do czynienia. Ponadto, myślę że czytelnicy którzy lubią książki młodzieżowe, lub nie przeszkadza im występowanie takiego języka w książkach, powinni sięgnąć po tę serię, ponieważ jest naprawdę wspaniała i przynosi ze sobą odpoczynek od jakichś bardziej "ambitnych" lektur. Zabawne sytuacje, mnóstwo fantastycznych dialogów i opisów, narracja pierwszoosobowa z perspektyw: Sadie i Cartera oraz duuużo przygód. To czeka na osoby, które choć trochę udało mi się zainteresować Kronikami Rodu Kane. Ja, bez najmniejszych wyrzutów sumienia, umieszczam te pozycje na liście "ulubionych" i czekam na kolejne, sympatyczne powieści od Riordana.

Polecam i  pozdrawiam,
Sherry

10/10