poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Delaney Joseph- "Zemsta czarownicy. Tom 1. Kroniki Wardstone "

 


Autor: Joseph Delaney
Tytuł: Zemsta Czarownicy
Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery: 2007-11-21
Ocena: 10/10

 Recenzja
Thomas Ward, siódmy syn siódmego syna, zostaje oddany do terminu u miejscowego stracharza. Praca jest ciężka, mistrz surowy, a wielu wcześniejszych uczniów nie podołało trudom nauki. 
Thomas musi się nauczyć przepędzać duchy, poskramiać czarownice i więzić boginy.
 Kiedy jednak niechcący uwalnia Mateczkę Malkin, najgorszą wiedźmę w Hrabstwie, zaczyna się koszmar.
 Książka jest oryginalna i ciekawa. Świat stworzony w tej powieści charakteryzuje świetny klimat, tajemniczy i mroczny świat boginów, czarownic i duchów.
 To nie jest powieść o cukierkowych wróżkach-zębuszkach, dobrych elfach i tym podobnych. 
W tej powieści codziennie toczy się walka dobra ze złem, światła z ciemnością. Nie znajdziecie w tej książce romansów, lecz bardzo wciągającą opowieść fantastyczną. Nie zanudza opisami, bohaterzy są dobrze wykreowani, każdy ma odmienny, interesujący charakter. Prosty język to kolejny plus. Akcja rozwijająca się raczej w średnim tempie. Powieść wywołuje dużo emocji takie jak niepokój, lęk, ulga, strach. Wiele właśnie z tych podanych można przeżywać właśnie z głównym bohaterem, który jest jednocześnie narratorem.
 Kartki są w kolorze ecru z dość dużą czcionką. Śliczna okładka przypominająca skórzany pamiętnik, bądź notatnik. Mogłoby się wydawać, że książka jest raczej dla tego młodszego pokolenia. Nic bardziej mylnego. Dobrze, że wydawca zamieścił z tyłu książki napis "książka dla czytelników w wieku 10+". Dlaczego? A dlatego, że po kolei możemy wyróżnić takie oto rzeczy: 
 Opis drgawek powieszonego człowieka, długie wywody na temat wiedźm porywających i mordujących dzieci oraz niemowlęta, by móc żywić się ich krwią, historię o kobiecie pochowanej żywcem przez męża i dziecka, któremu coś obgryzło palce do kości, bardzo plastyczny opis ciasta sporządzonego z surowego mięsa i dziecięcej krwi. 
Mogłabym jeszcze trochę wymienić, ale po co? TO chyba wystarczy prawda? Ktoś będzie musiał spać przy zapalonym świetle... A wyraźnie jest napisane z tyłu książki "Nie czytać po zmroku!".
Szczerze polecam, jest to jedna z moich ulubionych prywatnych serii.  Moim zdaniem dorównuje serii o Harrym Potterze. A to, czy moja opinia jest słuszna zostawiam Wam, moi drodzy do sprawdzenia.


Pozdrawiam i proszę o komentarze,
Wasza Ola.

7 komentarzy:

  1. Na blog trafiłam przez przypadek, szukając jakiejś książki do przeczytania. Choć półki uginają się od różnych propozycji, to miałam ochotę wiosennie zmienić klimat, na coś lżejszego... I jak zwykle się nie udało, trafiła mi się fantastyka, której recenzja brzmi niezwykle zachęcająco ;D Muszę to sprawdzić!

    sylwiablach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba będzie to przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka w sam raz dla mnie. Po recenzji mogę wywnioskować, że jest trochę podobna do "Eragona" i "Zwiadowców".

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam, dość niedawno, więc nie wydawała mi się straszna, lubię ją, niektóre tomy serii są lepsze, niektóre gorsze, ale ogólnie przyjemnie wspominam czas spędzony ze Stracharzem i jego uczniem ;)
    Jeszcze pytanie do Cb czytałaś może dodatek do serii, ciekawy?

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie czytałam. Ale na pewno kiedyś sięgnę. :D

      Usuń
  5. Oooo coś dal mnie!!! udzielił mi się Twój entuzjazm :D sprawdzę, czy jest w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja! Muszę koniecznie przeczytać.;>

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo się cieszę, że tutaj jesteś. Chciałabym, abyś podzielił(a) się swoim zdaniem na temat przeczytanego postu. Będzie mi bardzo miło.