wtorek, 30 kwietnia 2013

Cassandra Clare - "Miasto Kości"


Tytuł: Miasto Kości
Oryginalny: City of Bones
Autorka: Cassandra Clare
Seria: Dary Anioła
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: czerwiec 2009
Liczba stron: 508

"Miasto Kości" i "Miasto Popiołów" czyli dwie pierwsze części trylogii Dary Anioła, wpadły mi w ręce w roku 2009. Ten niesamowity prezent sprawili mi rodzice na Gwiazdkę i właściwie obydwa tomy pochłonęłam w trzy dni. To był prawdziwy przełom w moim życiu. O ile do tamtego czasu czytałam obyczajówki i przygodówki, to właśnie od feralnego roku 2009 zaczęłam sięgać po paranormale i fantastykę. To właśnie dzięki tym książkom zaczęłam zakochiwać się w aniołach, demonach, wampirach, łowcach i nastolatkach, które początkowo nieświadome, żyją w tym dziwnym świecie, w którym nie brakuje paranormalnych istot.

Przed tysiącami lat, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i w ten sposób powstała rasa Nefilim. Tego typu mieszańców zaczęto nazywać Nocnymi Łowcami. Ich obowiązkiem było chronienie ludzi i przede wszystkim eliminowanie zagrożenia w postaci demonów. Mieli także utrzymywać pokój w Podziemnym świecie, pomiędzy różnymi rasami jak np. wilkołakami, wampirami, czarodziejami, wróżkami. Tytułowe Miasto Kości było nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu. Tamtym miejscem rządzili tak zwani Cisi Bracia, których obowiązkiem było strzeżenie trzech boskich przedmiotów, które Razjel powierzył swoim dzieciom. Przez wiele tysięcy lat świetnie wywiązywali się z tego zadania. Niestety w którymś momencie spokój został gwałtownie przerwany przez Powstanie, którego przywódcą był zbuntowany Łowca Valentine, za którego sprawą został zniszczony niemal cały świat Nefilim. I chociaż od śmierci Valentine'a i Powstania minęło piętnaście lat, pewni osobnicy żyją w strachu przed tym co może się zdarzyć. Akcja książki zaczyna się gdy na jaw wychodzi wieść, że zdrajca jednak żyje i wraz ze swoją armią  Wyklętych ma zamiar po raz kolejny uderzyć. Dziwnym zbiegiem okoliczności znika też jeden z darów Razjela - tajemniczy Kielich. Do czego zdolny jest rządny władzy Valentine, by otrzymać to czego pragnie? Czy może przeszkodzić mu zwykła (a może jednak nie?) nastolatka?

Główną bohaterką Trylogii jest Clary Fray - rudowłosa nastolatka z ogromnym talentem malarskim i szczególnym upodobaniem do pakowania się w tarapaty. "Miasto Kości" zaczyna się w momencie gdy Clary wraz z najlepszym przyjacielem - uroczym, sarkastycznym, czarującym Simonem, stoją w kolejce do jednego z klubów o nazwie "Pandemonium". To właśnie owa feralna noc zmienia życie dziewczyny i wprowadza ją w świat niebezpiecznych istot, których istnienia nigdy by nie podejrzewała. Podczas dzikiej imprezy w klubie, Clary jest świadkiem tego jak grupka nastolatków z dziwnymi tatuażami na ramionach zabija jakiegoś innego człowieka (a przynajmniej tak jej się zdawało). Gdy na domiar złego, zostaje nakryta na śledzeniu i zaplątuje się w kable zostaje poddana przesłuchaniu przez trójkę młodych, atrakcyjnych ludzi. Noc zapada jej w pamięć szczególnie, ponieważ jest też świadkiem tego jak ciało zamordowanego znika, a nastolatkowie, którzy dopuścili się tego okrutnego czynu okazują się niewidzialni. Dlaczego więc ona ich widzi? Co wyróżnia tą z pozoru normalną nastolatkę od pozostałych ludzi? Łowcy też zadają sobie to pytanie. Od tamtego czasu Clary nieustannie czuje się obserwowana i oceniana. Chyba nie muszę też wspominać o tym, że ma totalny mętlik w głowie i nawet przezabawny Simon nie jest w stanie poprawić jej nastroju?

Następnego dnia zbuntowana, nastoletnia Clary wdaje się w kłótnie ze swoją rodzicielką. Jocelyn Fray chce bowiem wyjechać z córką na wieś, wraz z wieloletnim przyjacielem rodziny - Lukiem. Nasza rudowłosa awanturniczka nie widzi jednak powodu, by spędzać czas z matką, skoro na wakacje otwiera jej się tak wiele alternatyw, jak na przykład wymarzony kurs malarski. Całą sytuację ratuje oczywiście Simon, który w porę wyciąga przyjaciółkę z domu. Udają się do kafejki, gdzie o dziwo Clary po raz drugi spotyka chłopaka, którego dzień wcześniej widziała z innym nastolatkiem i piękną dziewczyną. Ów olśniewający bohater, wykreowany przez panią Clare to oczywiście Jace czyli bożyszcze czytelniczek na całym świecie, a także przyszły amant rudowłosej. Po krótkiej, aczkolwiek nieprzyjemnej wymianie zdań z Łowcą, Clary biegnie do domu po tajemniczym telefonie od matki. Gdy na miejscu zamiast niej znajduje pewnego obrzydliwego stwora, który omal nie doprowadza do jej śmierci, wie że jej życie właśnie uległo zmianie. Od tamtej pory akcja niebezpiecznie przyśpiesza, a Clary zaczyna poznawać świat mrocznych istot, niebezpiecznych intryg i raj dla nieokiełznanych stworzeń bez skrupułów. W chaosie odkrywanych tajemnic dotyczących jej samej, oczywiście dziewczyna walczy o to, by dowiedzieć się gdzie dokąd, przez kogo i w jakim celu została uprowadzona jej matka. Jakby tego było mało, Cassandra oczywiście postanowiła wprowadzić do swojej książki wątek miłosny, który stanowi fundament konstrukcji na jakiej powstała powieść.

Trzeba to przyznać Cassie Clare, że potrafi pisać i jest świetna w tym co robi. Zaledwie paroma książkami zjednała sobie mnóstwo czytelników z różnych krajów, którzy zaczęli skandować imię Jace'a i wychwalać ją samą. Przygody rudowłosej dziewczyny z tajemniczą przeszłością i rodowodem, nad którym można by sporo podebatować przyciągnęły do siebie całą rzeszę fanów paranormalnych romansów. Bohaterowie książkowi, i ci główni i ci drugoplanowi są wykreowani bezbłędnie. Każdy z nich jest inny i odznacza się własną, indywidualną cechą, która odróżnia go od pozostałych. Niektórych polubiłam bardziej, innych mniej, ale muszę przyznać, że żadna postać nie wydawała mi się szara, ponura i nijaka, jak to się zdarza w innych paranormalach. Akcja toczy się szybko, wątków przybywa, a rozwiązania czekają na bohaterów po długim poszukiwaniu odpowiedzi. Styl autorki jest wspaniały, lekki, przyjemny, wprost idealny jak na odprężenie się i wysilenie wyobraźni. Opisy są krótkie, zwięzłe i wystarczające, a nie wylewne i nużące co jest sporym plusem. Dialogi nie są pozbawione sensu, a całość fabuły zdaje się układać w logiczną i spójną całość. Nie mam wiele do zarzucenie tej serii oraz autorce. Myślę, że większość czytelników się ze mną zgodzi, iż naprawdę wspaniale czyta się ten twór. Nie mogę oczywiście w tym momencie nie wspomnieć o czarujących wypowiedziach Jace'a oraz o jego niesamowitym charakterze. Blondwłosy przystojniak jest także jednym z moich ulubieńców książkowych i z pewnością zapada w pamięć, choć ja miałam wrażenie, że w każdej kolejnej części ubywało tej jego "sarkastycznej i ironicznej naturze", a on stawał się irytującym, zgorzkniałym chłopakiem z obsesją na punkcie unikania pewnej osóbki. Niemniej, i tak wiem, że jego fanki tak czy inaczej rozszarpałyby Clary na strzępy, by tylko dostać w swoje łapki tego wyjątkowego Nocnego Łowcę. A to już o czymś świadczy. Nie da się więc nie polecić tej książki, serii czy autorki. Magiczny świat paranormalnych istot w prześwietnym wydaniu - może się okazać, że to właśnie jest lektura na jaką czekaliście.

- Na koniec nie mogę nie wspomnieć o filmie "Miasto Kości", który swoją premierę będzie mieć w sierpniu. Z pewnością zwiastuny są intrygujące, a na fanów czeka całkiem przyjemne widowisko. Ja jako zagorzała antyfanka ekranizacji i adaptacji filmowych muszę przyznać, że chyba jednak skuszę się na oglądnięcie, ponieważ skład aktorki, z jakim będziemy mieć do czynienia sprawia, że aż drżę z radości! Jamie Campbell (Jace), którego znam z "Harry'ego Pottera" oczywiście, Lily Collins (Clary) z filmu, w którym grała z Lautnerem, Lena Headey (Jocelyn Fray) z "Gry o Tron", mój ulubieniec - Jonathan Phys Meyers (Valentine) z "Dynastii Tudorów", przeuroczy Robert Sheehan z "Wyklętych" (który zagra równie uroczego Simona!), Kevin Durand (Emil Pangborn) z "The Dark Truth", Kevin Zegers (Alec - drugi Nocny Łowca z feralnego wieczoru) z "Plotkary", gdzie w roli Damiena go najpierw znienawidziłam, a później pokochałam, i cała masa innych wspaniałych aktorów. Z całą pewnością film ten przyciągnie przed ekran mnóstwo ludzi, nie tylko czytelników, ale też maniaków filmowych (między innymi takich jak ja). Czekam więc na premierę.

Pozdrawiam i polecam.
Sherry

8/10