wtorek, 26 marca 2013

William Shakespeare - "Romeo i Julia"


Tytuł: Romeo i Julia
Autor: William Shakespeare
Moja ocena: 9/10

Ostatnio zauważyłam, że spora część gimnazjalistów skarży się na lekturę, jaką jest "Romeo i Julia", a więc postanowiłam napisać recenzję, zawierającą moją własną opinię na temat tego dzieła. Nie możemy zapomnieć już na samym początku kto jest autorem dramatu. Williama Szekspira cenię za wiele jego dzieł. Bardzo spodobał mi się Makbet, później Hamlet, Sen nocy letniej oraz Król Lear. Później w moje ręce wpadła właśnie powyższa książeczka. I powiem szczerze: zaskoczyła mnie, ale pozytywnie. Chyba większość z nas wie, jak kończy się słynna, nieszczęśliwa miłość młodych kochanków, ale mimo wszystko mnie osobiście oczarował sposób przedstawienia rozkwitu tej miłości przez autora. Dramat jest jednym z tych rodzajów literackich, które nie wymagają myślenia. Po prostu czytasz kolejne kwestie bohaterów i wyobrażasz sobie w jakich okolicznościach mogło do nich dojść. Dodatkowo, didaskalia pomagają nam wczuć się w klimat dzieła. W tym przypadku mamy do czynienia z konfliktem, jaki on pokoleń toczy się między dwoma rodzinami. Nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić, że między Kapuletimi a Montekami kiedykolwiek zapanuje pokój. Właśnie wtedy u Kapuletów odbywa się bal, na którym ma się pojawić niedoszła miłość Romea - Rozalinda. Razem z przyjaciółmi potajemnie "wprasza" się na imprezę. Gdy jednak jest już w środku, jego uwagę przykuwa tylko jedna osoba - piękna Julia. Szybko dochodzi między nimi do wymiany pocałunków i wzajemnej fascynacji. Chłopak wie, że nie powinien, ale nocą udaje się do dziewczyny i wyznaje jej miłość. Julia nie jest pewna uczucia jakim darzy ją ukochany, ale w końcu nielegalnie oczywiście biorą ślub. Wtedy właśnie między przyjaciółmi kochanków dochodzi do konfliktu, w której ginie przyjaciel Romea - Merkucjo. Rozgniewany chłopak zabija więc w ramach zemsty Tybalta - krewnego Julii. Zostaje za to skazany na wygnanie. Julia natomiast dowiaduje się, że następnego dnia ma wyjść za Parysa. Zrozpaczona nie wie co robić, dlatego o radę prosi zaprzyjaźnionego ojca Laurentego. Wypija eliksir, który ma sprawić, iż będzie wyglądać na martwą. Romeo odwiedziwszy jej grób na cmentarzu nie może powstrzymać się przed walką z przygnębionym Parysem. Zabija niedoszłego męża Julii, a później sam popełnia samobójstwo. Wtedy to właśnie dziewczynka budzi się z głębokiego snu, w którym była pogrążona. Widząc martwego ukochanego wpada w szał rozpaczy. Przebiwszy się sztyletem - umiera tuż przy ciele Romea. Zakończenie jest więc tragiczne. Szekspir pokazuje nam, jak wielką rolę w życiu człowieka ma los. To właśnie on sprawił, iż Romeo i Julia się poznali. To właśnie on był sprawcą ich miłości. To on sprawił, że wieści iż Julia jest tylko pogrążona we śnie, nie dotarły do jej ukochanego. Mimo wszystko Szekspir pozostawia nam nadzieję na lepsze jutro. Bo to właśnie śmierć kochanków była powodem zgody, jaka zapanowała między zwaśnionymi rodami. Wiem, że wielu czytelników męczy trudny, poetycki język jakim posługiwał się autor dramatu, ale gdy ktoś przebije się przez tą niechęć może dostrzec to co ja dostrzegłam: potencjał utworu i piękną historię miłosną, która zapadła wielu ludziom w sercach i stałą się motywem powieści, filmów i piosenek w późniejszych latach. 

Cudowna, smutna, a przede wszystkim romantyczna historia dwojga ludzi, między którymi nigdy nie powinno zaiskrzyć.

Pozdrawiam
Sherry


8 komentarzy:

  1. Wielu gimnazjalistów ma tendencję do patrzenia na lektury przez pryzmat fantasy czy paranormal romance i niepotrzebnie porównują ze sobą takie pozycje. Ja się gdzieś na jakimś blogu spotkałam z opinią, że "Romeo i Julia" to taki "Zmierzch" tylko z innym zakończeniem, co się wg mnie prosi o pomstę do niebios. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak słów. Dzięki za komentarz, pozdrawiam.
      Sherry

      Usuń
  2. Liya Darllen: z czymś takim się jeszcze nie spotkałam, ale w takim razie wstydzę się za moich rówieśników..

    omawiałam "Romeo i Julię" w październiku ubiegłego roku (tego szkolnego). muszę powiedzieć, że nie przepadam za dramatami, ale historia najsłynniejszych kochanków literatury przypadła mi do gustu. powiem nawet, że to jedna z najlepszych lektur jakie omawiałam. oczywiście, że z własnej woli czytam inne książki, ale taka odmiana też była miła. dzieło Szekspira wspominam pozytywnie.
    moja koleżanka z równoległej klasy omawia "Romeo.." właśnie teraz. powiedziała mi, że musi napisać wypracowanie udowadniające, że jak nie potoczyłyby się losy Romea i Julii, to i tak skończyło by się tragicznie. jaka pesymistyczna nauczycielka! ja chyba odmówiłabym, natomiast napisała pracę zmieniającą jakiś szczegół, tak by para koniec końców właśnie mogła być razem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem sensu pisania takiego zadania. Nauczyciele miewają naprawdę zdumiewające pomysły. Współczucie dla twojej znajomej, życzę powodzenia w pisaniu pracy.
      BTW. Cieszę się, że nie tylko mnie ta historia urzekła i znajdują się ludzie, którzy faktycznie dostrzegają detale piękna, o którym mówię. :)
      Pozdrawiam i dzięki za skomentowanie.
      Sherry

      Usuń
    2. Pamiętajcie, że nie trzeba brać zbiorowej odpowiedzialności za gusta i opinie rówieśników więc Wy dziewczyny osobiście nie macie się czego wstydzić. Ja się jednak cieszę, że są młodzi ludzie, którzy nie krytykują tej książki tylko dlatego, że jest lekturą. Gratuluję dostrzegania szerszej perspektywy :)

      Usuń
    3. Akurat ja już opuściłam progi gimnazjum, ale faktycznie. Bywają wyjątki. :)

      Usuń
  3. Czytałam jako lekture szkolną az dwa razy. Czy my sie podobała? No tak średnio, szału nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam Romeo i Julia. Muszę przyznać, że nawet bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo się cieszę, że tutaj jesteś. Chciałabym, abyś podzielił(a) się swoim zdaniem na temat przeczytanego postu. Będzie mi bardzo miło.