wtorek, 19 marca 2013

Trudi Canavan - "Gildia Magów"




Tytuł: Gildia Magów
Trylogia: Gildia Magów
Część: 1
Autor: Trudi Canavan
Liczba stron: 520
Wydawnictwo: Galeria książki
Moja ocena: 10/10


Imardin to największe miasto, a jednocześnie stolica pięknej krainy, jaką jest Kyralia. Kyralia, która przed wiekami pokonując złowieszczą Sahakę, wreszcie odnalazła spokój. Magowie jednak wiedzieli, że nie można dopuścić, by ich dawny wróg spróbował zebrać siły, dlatego zaczarowali tereny Sahaki, by była nieurodzajna i pusta. Oprócz tego założyli Gildię Magów, w której mieliby się szkolić młodzi Czarodzieje. Tym samym Król Kyralii oraz Magowie mieli magię pod kontrolą. Nowicjusze szkolili się w dopuszczalnych jej zakresach i aspektach, a tak zwana "czarna magia" odchodziła w niepamięć... Pewnego jednak dnia, uporządkowany świat Magów staje na głowie. Okazuje się, że podczas corocznych Czystek, mających na celu oczyszczenie ulic Imardinu z włóczęg i biedaków, jakiejś zwykłej dziewczynie udaje się skrzywdzić dorosłego Maga. Wściekła o złe traktowanie przyjaciół i rodziny, gromadzi w sobie te negatywne emocje i ciska w ochronną barierę Czarodziejów kamień, a ten nie spotkawszy oporu ląduje na głowie Maga. To właściwie moment przełomowy, bo do tamtej pory nawet nie sądzono, że "dzika" i nieszkolona czarodziejka może żyć między zwykłymi żebrakami. Można się więc domyślić, że w Gildii panuje chaos. Nikt nie wie co począć z dziewczyną, bowiem jak dotąd w Gildii Magów szkolili się tylko członkowie najbardziej zamożnych rodzin w mieście. Podczas wielkiej narady postanawiają, że muszą znaleźć dziewczynę, gdyż jej moc może stanowić wielkie zagrożenie. To zadanie jednak okazuje się być trudniejsze niż na to wygląda...

Sonea jest przekonana, że Magowie chcą ją zabić, pozwala więc przyjaciołom zadbać o swoje bezpieczeństwo. Nie może uwierzyć, że jest magiem. Żadnemu z wieśniaków, nigdy się nawet nie śniło, by marzyć o magii. Była to rzecz dla nich nieosiągalna. Sonea boi się, że jej nowo odkryte zdolności sprawią, że stanie się tępiona ze strony uliczników. Ukrywając się przed Czarodziejami nawiązuje nowe znajomości z tutejszymi Złodziejami. W zamian za jej moc, ofiarują dziewczynie bezpieczne schronienie. Sonei  jednak trudno jest spełnić oczekiwania. Niekontrolowana moc staje się coraz bardziej niebezpieczna i silniejsza...

Książka pani Canavan: "Gildia Magów" jest pierwszą częścią Trylogii Czarnego Maga, która przyniosła autorce wielką sławę. Sama powieść jest podzielona na dwie części, w której zarówno na pierwszą jak i drugą, składają się rozdziały z wielu perspektyw. Najważniejszymi z nich są oczywiście fragmenty skupiające się na Sonei oraz Maga Rohana i Dannyla. Z czasem do genialnej obsady bohaterów dołączają także inni Magowie, jednakże wśród ich cudownie oryginalnych imion nie jest tak łatwo się pogubić. Każda bowiem osoba jest uniwersalna i czytelnikowi łatwo wpada w pamięć, swoimi cechami charakteru oraz typowymi zachowaniami. Mogą się też nam kojarzyć z planami wobec nieszkolonej magiczki. Jedni chcą pozbawić ją mocy, inni wręcz przeciwnie. Pragną, by zaczęła kształcić się w Gildii i pokazała całej Kyralii, że zwykła wieśniaczka również ma prawo do tajemniczego świata Magów. 

Muszę przyznać, że ja osobiście kocham gatunek fantasy odkąd do moich rąk trafił "Eragon", ale tak pięknej i cudownej serii jak ta powyższa, już dawno nie czytałam. Trylogia Czarnego Maga ma w sobie wszystko to co cenię w książkach najbardziej. Szybka akcja, wspaniale wykreowani bohaterowie, tajemnice, sekrety, ciążące nad Imardinem niebezpieczeństwa, wzloty i upadki głównej bohaterki. Pani Canavan stworzyła dzieło, w którym zakochałam się po paru pierwszych rozdziałach, a z każdym kolejnym ma miłość rosła, aż całkiem eksplodowała w przypływie euforii, podczas czytania trzeciej i ostatniej części. Świat Magów zaczęłam wielbić już podczas czytania prequela Trylogii: "Uczennicy Maga", ale ta seria różni się od niego samego. Klimat jest znacznie bardziej przystępny i można powiedzieć luźniejszy, dzięki czemu książki niezwykle szybko się czyta i praktycznie nie można się od nich uwolnić. Magia krąży w naszych głowach, a my stajemy się niepodatni na bodźce realnego świata, aż do skończenia lektury. 

Jestem całkowicie uwiedziona stylem pisania autorki oraz samymi jej pomysłami. Czytając tę serię miałam wiele radości. Wraz z bohaterami cieszyłam się, kiedy tylko pozwalała mi na to pisarka oraz płakałam, gdy sprawy przybierały naprawdę niemiłe obroty. Myślę, że jeśli książka wzbudza jakieś emocje, choćby sympatię, to jest czegoś warta, dlatego chciałabym zachęcić wszystkich do zapoznania się ze światem Sonei, uroczego Cery'ego i pozostałych bohaterów. Jestem pewna, że wielu czytelnikom Trylogia spodoba się tak samo jak mi i będą mieć wiele przyjemności z jej poznawania. 

Z wielką przyjemnością daję najwyższą ocenę Gildii oraz pani Canavan i liczę, że pozostałe jej dzieła pochłoną mnie tak samo jak to. 

Polecam i pozdrawiam.
10/10

Sherry