niedziela, 31 marca 2013

Stephen King- "Lśnienie"


Autor: Stephen King
Tytuł: Lśnienie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2009
Moja ocena: 9/10

Opis: Jack Torrance- wierny mąż i opiekuńczy ojciec pięcioletniego Daniela postanawia na okres zimy poszukać pracy. Otrzymuję posadę dozorcy w hotelu dość zaniedbanym i opuszczonym. Mogłoby się z pozoru wydawać, że jednak jest przyjazny aczkolwiek kryję za sobą niebywałą przeszłość. Gdy cały hotel jest przysypany śniegiem i nie ma dostępu do jakichkolwiek ludzi Daniel ze swoimi nadnaturalnymi zdolnościami wyczuwa inną siłę krążącą po całym , górskim szczycie- co to jest?

Moja opinia:

Po Trylogii "mroczna wieża" za czasów szkoły podstawowej przyszedł czas na kolejne powieści mojego ulubionego pisarza, S.Kinga. Lśnienie to właściwie pierwsze moje, jednotomowe dzieło i dość mroczne do zanalizowania. Ale po długim namyśle i wahaniu się między tym a "zieloną milą" wolałam coś bez oglądania wcześniej filmu. Oczywiście z początku nie wiedziałam , że wypożyczam książkę z gatunku, horror. 

Już pewnie jak się domyślacie, skoro to mój ulubiony pisarz powinno to być w pełni maksimum oddanej mu oceny. Dobrze ujęte, bo faktycznie tak powinno być. King zawsze eksperymentuje, tutaj połączył groze z nadnaturalnymi zdolnościami i wyszedł mu świetny dramat psychologiczny. Bowiem sami bohaterowie są strasznie realni, plastyczni więc wzbudzają sympatię czytelnika. Ich moralna i życiowa wiedza czasami wykracza poza ich wiek co jest dość prawidłowe. Sam Danny, pięcioletni chłopiec wzbudza ciepłe uczucia, nie jest odpychający lecz przez swoje jasnowidzenie momentami aż się go bałam. Przypominał mi małego , zagubionego chłopca w lesie z horroru chcącego nieprzyjemnie coś zrobić. Jednak to były tylko pozory, bo stał się moim ulubionym bohaterem poprzez swoją bezinteresowność i ciekawość. 

Wzruszająca jest również miłość Dannego do ojca, każdy z nich jak i żona ojca  Dannego mają inne poglądy na świat. To ich strasznie odróżnia i z tego powodu sami gubimy się w swoich zdaniach. Widząc taką inność i prawdomówność trudno wykreować coś swojego.

 Choć książka rozkręca się dopiero pod koniec warto mimo to przeczytać początek by nocami, czytając owy horror z wielkimi emocjami przechodzić na palcach z pokoju do pokoju, bo wgłębi naszej podświadomości rzekomo za każdymi drzwiami czai się historia prosto z hotelu Overlook. 

Najlepsze jest to , że nikomu nie przeszkadzało oglądanie wcześniej ekranizacji (czytałam opinie). Również zamierzałam to obejrzeć i przyznam, że mam zupełnie inną wyobraźnie do całej inwencji twórczej reżysera. Film do mnie kompletnie nie przemówił, uważany za klasyk nie wzbudza tylu 'och i ach' jakie powinny być. 

A pokrótce ujmując widziałam mały minus. Książkę można by spokojnie skrócić na pół. Momentami przez to nudzi, zdecydowanie za długie opisy. Fakt, treściwe ale nudzą przy głębszym skupieniu się na napisanych literach ale zdecydowanie, polecam. Idealna na wieczory z chwilą grozy.