wtorek, 12 marca 2013

Rachel Caine - "Wampiry z Morganville"

Tytuł serii: Wampiry z Morganville
Autorka: Rachel Caine
Wydawnictwo: Amber
Data wydania części pierwszej: styczeń 2010
Liczba stron: 520
Moja ocena: 7/10
Opis: Morganville jest straszne po zmroku. Wtedy miastem zaczynają rządzić ci, którzy nie do końca umarli. Czy śmiertelna siedemnastolatka przetrwa w mieście wampirów? Claire przyjechała do Morganville studiować i świetnie się bawić. Nie przypuszczała, że zamiast w akademiku, zamieszka w starym domu, którego ściany skrywają mroczne sekrety. I nie wiedziała, że gdy zachodzi słońce, miasto bierze w posiadanie zło spragnione świeżej krwi...

Claire Danvers jest najmłodszą studentką mieszkającą w kampusie Akademika w miasteczku Morganville. Już na początku dowiadujemy się, że trafiła tam, ponieważ jest bardzo inteligentna, bystra i chłonna wiedzy. Jednakże na tym kończą się jej tak zwane "dobre" cechy. Niestety dziewczyna jest też nieśmiała i nie potrafi się bronić przed zaczepną starszą koleżanką - Monicą, która dokucza jej i uprzykrza życie. Co lepsze - doprowadza nawet do wypadku, po którym Claire postanawia wyprowadzić się z kampusu. Poszukiwania miejsca zamieszkania nie są jednak takie proste. Niewiele osób jest skłonnych do wpuszczania obcych w swoje progi. W pewnym momencie jednak, nastolatka zauważa ogłoszenie wynajmu pokoju w "Domu Glassów". Czym prędzej wsiada w samochód i jedzie na miejsce. Udaje jej się przekonać właściciela domu - przystojnego, wręcz zniewalającego Michaela Glassa, aby pozwolił jej mieszkać ze sobą i dwójką innych współlokatorów. Chłopak jednak jest do niej nastawiony bardzo negatywnie i raczej jest przeciwny jej przeprowadzce. Tak czy inaczej, Claire udaje jej się znaleźć wspólny język z pozostałą dwójką jego znajomych: Eve i Shane'm. 

Obydwoje mają niespotykanie wybuchowe charaktery, co często powoduje, że dochodzi do kłótni między nimi, a ponadto często przywożą ze sobą kłopoty... Eve jest miłą gotką, która ma słabość do mrocznych rzeczy. Ubiera się jak na prawdziwą gotkę przystało w czarne ciuchy, pracuje w pobliskiej kawiarni. Ma ostry język i jest gotowa bronić swoich znajomych kosztem innych ludzi. Ma szeroko rozwiniętą przeszłość, która nie brzmi zbyt optymistycznie w uszach Claire. Mimo wszystko udaje im się nadawać na tych samych falach i niemal natychmiast się ze sobą zaprzyjaźniają. Na jaw wychodzi, że Eve jest zakochana w Michaelu, który zdaje się nie zauważać tego... a wszyscy wiedzą, że nie ma nic gorszego niż rozczarowana gotka. Shane z kolei jest inny. Jest leniwym, w miarę normalnym, choć przystojnym chłopakiem, który potrafi parę godzin spędzić na kanapie przed telewizorem z konsolą w ręku i zabijać zombie oraz walczyć o punkty. Jego przeszłość również jest niesłychanie skomplikowana i trudna. Wszyscy zdają się pociągać za sobą wór tajemnic, które powoli, jedna za drugą, wychodzą na jaw. Shane jest też chłopakiem, w którym z czasem, Claire zaczyna się zakochiwać... no, ale któż by nie uległ czarowi niezwykle atrakcyjnego pana Collinsa, który ma także cudownie cięty język, a niektóre jego uwagi po prostu zwalają kobietę z nóg i powodują przyśpieszone bicie serca? 

Cała akcja, jak mówi nam tytuł, zaczyna krążyć wokół mrocznych, bladych istot nie podatnych na silne działanie słoneczne. Krwiożercze wampiry, są bestiami, które przejęły miasteczko i nękają biednych mieszczan, którzy mają obowiązek oddawania krwi. Ten kto nie wkupi się w łaski jednego z Mistrzów może wpaść w prawdziwe kłopoty... a tak się składa, że i Claire i jej nowi znajomi nie cieszą się wśród krwiopijców dobrą sławą. Wszystko zaczyna się komplikować, raz za razem główna, siedemnastoletnia bohaterka wpada w kłopoty. Z niektórych jednak nikt nie jest w stanie jej wyciągnąć... 

Powiem wam, że ta książka mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła i myślę, że spokojnie mogę ją zaliczyć do jednej z moich ulubionych. Język jest prosty, lekki, nie wymaga myślenia mimo, że Claire uchodzi za młodego geniusza, co autorka niestety ku utrapieniu wszystkich czytelników, niezwykle często powtarza. Fabuła jest dobrze wymyślona i wspaniale przedstawiona, dynamiczna, nie brakuje akcji i zwrotów w najmniej oczekiwanych momentach. Powieść wciąga od pierwszych stron i zaskakuje, oraz w niektórych momentach wprawia w silne emocje. Wątek romantyczny nie jest jakoś wyróżniony, doskonale wtapia się w tło fabuły. Bohaterowie są wyraziści, a szczególnie ci z Domu Glassów. Claire potrafi irytować, ale myślę, że mimo wszystko jest to urocza dziewczyna, która oprócz problemów z wampirami, nie różni się jakoś szczególnie od dziewczyn w jej wieku. 

Cieszę się, że wampiry zostały przedstawione w mroczny sposób, autorka ukazała ich złą naturę. Ponadto miło jest przeczytać powieść, w której nie ma wątku typu: miłość śmiertelniczka plus wampir. Po paru takich pozycjach jestem naprawdę tym pomysłem już znudzona. Myślę, że ta powieść jest dobra dla czytelnika, który ma ochotę przeczytać coś lekkiego, niezobowiązującego, bo chociaż seria pani Caine liczy sobie kilka tomów, to każdy kolejny jest coraz lepiej dopracowany. 

Polecam i pozdrawiam.

Sherry

7/10