wtorek, 5 marca 2013

Lisa Jane Smith - "Świat Nocy 3"

Autorka: Lisa Jane Smith (L. J. Smith)
Seria: Świat Nocy
Tomy: Trzy wydane, czwarta planowana
Wydawnictwo: Amber
Wydane: marzec 2010
Liczba stron: 544
Moja ocena: 8/10
Opis: Nadciąga apokalipsa. Tylko zjednoczona moc czterech istot, o których mówią legendy, może powstrzymać ciemność. Czterech istot, które nie wiedzą jeszcze, że zostały wybrane, by uratować świat. Dzieci nocy szukają wybrańców, by skierować ich na drogę przeznaczenia... Albo zgładzić, by nigdy się ono nie dokonało. Nie wiedzą jednak, że jest moc silniejsza od magii, silniejsza od nich samych. Że miłość zmieni ich plany i na zawsze odmieni ich życie...

Za nami są już recenzje pierwszych dwóch tomów Świata Nocy - L. J. Smith. Dziś skupię się na trzeciej już części, ostatniej wydanej w Polsce. Możliwe, że czwarta ukaże się u nas za parę lat, jednakże jest to sprawa wątpliwa. Szkoda by było jej nie przeczytać, bo zakończenie trójki, aż się prosi o kontynuację.Tym razem bowiem, możemy śledzić poczynania istot Świata Nocy, którzy za wszelką cenę starać się będą odszukać Cztery Pierwotne Moce - osoby, w których żyłach płynie potężna energia, która jako jedyna ma szansę powstrzymać nadciągający Koniec Świata...

Łowczyni

Jezebel nie ma skomplikowanego życia. Jest wampirzycą i wraz ze swoim gangiem poluje sobie swobodnie na szumowiny ze świata robactwa (czytaj: zwykłych ludzi), oraz pożywia się nimi. Wszystko się zmienia, gdy któregoś dnia dowiaduje się, właściwie przez przypadek, że wcale nie jest lamią (wampirem, wywodzącym się z krwi pierwszej krwiopijczyni - Mayi), a jest nią zaledwie w połowie, bowiem jej matka była człowiekiem. Jez trudno pogodzić się z tym, że jest robactwem, zwłaszcza, że od dziecka na nie polowała. Obciążona wyrzutami sumienia wyjeżdża ze swojego miasta i przeprowadza się do ludzkiej rodziny ze strony swojej matki. Nie ma pojęcia, że los ma w zanadrzu przygotowane dla niej kilka niespodzianek... Okazuje się bowiem, że będzie musiała wrócić do swojego dawnego miejsca zamieszkania, ponieważ jej gang (podobno) odnalazł jedną z Pierwotnych Mocy, które są niezbędne do powstrzymania Końca Świata. Na miejscu wszystko jeszcze bardziej się komplikuje, gdyż dziewczyna odkrywa, że łączy ją pokrewieństwo dusz ze swoim dawnym przyjacielem, który gdyby dowiedział się, że ta jest człowiekiem, z pewnością by ją zabił... Jez stara się nie dopuścić do siebie uczuć, jednak trudno jest się przeciwstawić sile miłości. Jednakże problemów jej nie brakuje, a wręcz na odwrót - przybywa ich coraz więcej.
Muszę przyznać, że to opowiadanie jest moim faworytem. Mam słabość do bohaterek, które są niezależne, silne i walczą o to co chcą uzyskać, a nie udają jakichś bezbronnych ofiar nie zdolnych do czegokolwiek, lub co gorsza - które zgrywają męczenników. Ponadto... Morgead. Przyznaję się bez bicia - zdecydowanie zakochałam się w nim razem z Jez. Jest mroczny, tajemniczy, przystojny, cudowny i niegrzeczny, a to cechy, które zdecydowanie lubię w osobnikach płci przeciwnej. Opowiadanie to mnie szczególnie wzruszyło, a było to spowodowane pewnym wydarzeniem (nie chcę tutaj go zdradzać, gdyż to wielki spoiler), a ponadto było zaskakująco wciągające. Chętnie poczytałabym o dalszych przygodach Jez i Morgeada, ale niestety... to co dobre też musi mieć swój koniec. 

Czarny Świt

Ten fragment jest bardzo inny od reszty. I myślę, że znacznie bardziej zaskakujący. Czuć w nim klimat takiej grozy i czegoś mrocznego... owianego tajemnicą. Opowiada on o nastoletniej Maggie, która stara się za wszelką cenę uzyskać odpowiedź na pytanie, co się stało z jej bratem. Kluczem do tej tajemnicy może się okazać jego dziewczyna, jednakże ta skrywa mroczny sekret. Idąc za śladami, mogącymi doprowadzić Maggie do brata, nastolatka ląduje w innym świecie i to dosłownie, bowiem całkiem przypadkiem przenosi się do Świata Nocy, jako niewolnica. To właśnie tam poznaje przystojnego, niesamowicie cudownego księcia Delosa, który jest jedną z Czterech Pierwotnych Mocy. Jest on jednak zagubiony, gdyż nie wie komu może tak naprawdę zaufać. Całkiem przypadkiem okazuje się, że Maggie i Delosa łączy pokrewieństwo dusz, które każe im się kochać siebie wzajemnie. Jednakże książę broni się przed uczuciem, jak tylko może, zwłaszcza, że nie wierzy, że jego ukochaną ma być zwykła, ludzka istota. Dziewczyna zresztą też zdaje sobie sprawę z tego, że nie dane będzie jej zaznać spokoju. Czuje w głębi serca, że musi pomóc innym niewolnikom uwolnić się od ich kary, a także nadal chce odnaleźć swojego zaginionego brata. Jednak jego dawna dziewczyna, która okazuje się być czarownicą nie ułatwia sprawy. Świetnie jest ukazana w tym fragmencie zacięta walka o wolność, a sekretny Świat Nocy, wydaje mi się, że jeszcze w żadnym opowiadaniu wcześniej nie był tak mroczny i pełen nieobliczalnych, krwiożerczych istot. Oprócz tego, występuje tu taki nieco średniowieczny klimat, który dodatkowo, w pewien sposób, ubarwia nam szarą codzienność. 
Opowiadanie to czytało się bardzo szybko i lekko, choć było inne od reszty. Częste, zabawce sytuacje gwarantowały uśmiech, a niektóre budzące grozę sceny przechylały szalę w drugą stronę. Zaobserwowałam kilka momentów, które wydawały mi się nieco nudne, jednakże nie było ich jakoś specjalnie dużo, a ponadto, nie były długie. 

Światło Nocy

Główną bohaterką jest Agentka Kręgu Świtu - zmiennokształtna Keller, która zmienia się w pumę. Razem ze swoimi dwoma przyjaciółkami: Nissą Johnson - wampirzycą, oraz Winfrith/Winnie Arlin - czarownicą, są drużyną nie do pokonania, jedną z najlepszych, jaką dysponuje Krąg Świtu, czyli stowarzyszenie wiedźm i innych istot ze Świata Nocy, które jednoczy w sobie wszystkie zbłąkane duszyczki, a przede wszystkim pragnie ocalić świat przed nadciągającą apokalipsą, do czego są im potrzebne Cztery Pierwotne Moce. Jedną z nich okazuje się być Iliana Harman, która może być także Dzieckiem Czarownic, czyli jedną z potężniejszych wiedźm, na którą wszystkie z utęsknieniem czekały od setek lat. Jednak przekonanie Iliany, że jest Wybrańcem, okazuje się być bardzo trudnym i chorobliwie długim procesem. Oprócz tego jest jeszcze sprawa ślubu tej jednej, konkretnej dziewczyny z Galenem - księciem zmiennokształtnych. Związek ten, ma połączyć dwie, odwiecznie rywalizujące ze sobą rasy. A jednak coś idzie nie tak, jak powinno. Okazuje się, że to właśnie Keller jest połączona z uroczym chłopakiem. I to nie byle jakim zauroczeniem a samą więzią pokrewnych dusz! Jednakże dziewczyna wie jak ślub jest ważny w Świecie Nocy, a ponadto zdaje sobie sprawę, że jej związek z tym jednym zmiennokształtnym, z pewnością nie byłby szczęśliwy. W myślach bowiem wciąż ma przerażająco smutny wiersz, który zostawiła jej na pożegnanie matka, która porzuciła swoją córkę, gdy ta była malutka. Do tego wszystkie dochodzi również sprawa potężnej, starożytnej, okrutnej istoty - Smoka, który zostaje wskrzeszony do zakłady świata. Tylko Keller i jej przyjaciele zdają się być jednostkami, które mogą go pokonać.
To opowiadanie... było niezłe, aczkolwiek nie najlepsze. Jeśli miałabym oceniać to byłoby najgorszym z całej tej książki. Mimo, że sceny walki były wspaniałe i zatrważające, to ten wątek miłosny... coś mi w nim nie pasowało. Zbyt banalny, zbyt... przesłodzony. A ten książę Galen? Idealny, blondwłosy rycerz w lśniącej zbroi - tyle powiem. Poza tym irytował mnie. Zdawał się być taki zagubiony i zbyt.. słaby. Ponadto do gustu nie przypadła mi też Iliana. Przez większą część książki była naiwna i zachowała się męcząco dziecinnie. 

Podsumowując: i w tej książce pani Smith zaprezentowała nam może nieambitny styl pisarski, ale na pewno wciągający i zaskakujący, lekki i przyjemny, prosty i zwięzły. Po prostu świetny, który sprawia, że powieść się czyta szybko i można z nią spędzić kilka naprawdę miłych godzin. Przy czytaniu Świata Nocy myśli totalnie odpływają, a wyobraźnia może swobodnie skupić się na świecie wykreowanym przez autorkę. Bardzo podoba mi się pomysł z pokrewieństwem dusz, zwłaszcza, że uwielbiam romanse. A szczególnie te paranormalne. Może i ta pozycja do życia niewiele wnosi, może nie ma w niej ukrytych potencjałów i jakichś moralnych wskazówek, ale właściwie... która współczesna książka coś takiego posiada? No okej, znalazłoby się parę pozycji, ale.. nie na tym rzecz polega, żeby je teraz wymieniać. Polecam Świat Nocy na nudne wieczory, kiedy chcecie się zrelaksować i spędzić parę chwil z przyjemną, niezobowiązującą lekturą. 

Pozdrawiam.
Sherry

8/10