sobota, 2 marca 2013

Katrin Lankers - "Spojrzenie elfa"




Autor: Katrin Lankers
Tytuł: Spojrzenie elfa
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania : 2013r.
Ilość stron: 350
Ocena: 9/10

Kiedy Mageli poznaje tajemniczego Erina, wyczuwa, że chłopak jest inny. Nieznajomy pociąga ją jednak coraz bardziej. Dziewczyna balansuje na granicy jawy i sennych marzeń, coraz bardziej tracąc poczucie rzeczywistości. Gdy chłopakowi grozi niebezpieczeństwo, Mageli musi podjąć decyzję: czy może go uratować wierząc w moc swoich snów?

Urodzona w 1977 roku, studiowała dziennikarstwo na Uniwersytecie w Dortmundzie. Przez wiele lat pisała do różnych gazet, czasopism oraz mediów elektronicznych aż w końcu zdecydowała się nie tylko połykać książki, ale również je tworzyć. Dzisiaj Katrin Lankers mieszka z mężem, dwójką dzieci i dwoma kotami w Bornheim niedaleko Bonn i zajmuje się pisaniem powieści.  

Zawsze chciałam poznać krainę elfów, które znałam jedynie z bajek z dzieciństwa. Jak tylko nadarzyła się taka okazja, nie wypadało odmówić. Bardzo chętnie sięgnęłam po tę powieść, głównie z ciekawości. Nie miałam jeszcze do czynienia z elfami jako postaciami paranormalnymi, dlatego byłam ciekawa, jak autorka zapozna nas z tymi postaciami.

Książka zawiera dwadzieścia kilkunastostronnicowych rozdziałów, które są napisane bardzo prostym językiem i rewelacyjnie się je czyta. 

Główna bohaterka to szesnastoletnia Mageli. Jesto to dziewczyna, która podobnie jak ja ma trzech młodszych braci, którzy nieustannie ją denerwują. Pewnej nocy poznaje przystojnego Erina, jak się okazuje elfa. Ucieka z domu i wchodzi do tajemniczego świata elfów. 

Erin to rówieśnik Mageli, który mieszka wraz ze swoją elfią rodziną w pięknym królestwie gdzie władzę sprawuje ojciec Erina, król Elfów. 

Jakby to było gdyby nie było wątku miłosnego? Oczywiście Mageli zakochała się ze wzajemnością w Erinie. 

Powieści paranormalne są bardzo do siebie podobne, jednak tutaj nie znalałam jakiś bardzo widocznych podobieństw. Jednak Mageli kojarzy mi się trochę z Norą z "Szeptem". Ona też nic nie wie o swoim prawdziwym obliczu i również ona ma objąć władzę po śmierci swojego ojca. 

Książka napisana jest bardzo ciekawie, czytało mi się ją rewelacyjnie. Kolejnym plusem jest bardzo ladna okładka, która rzuca się w oczy, jednak jest bardzo dekilkatna. Na pewno przykuwa uwagę i zachęca do przeczytania. 

Jest to świetna powieść, ale na jeden raz. Nie sądzę, żebym kiedyś miała do niej wrócić, ale kto wie? 

Powieść miałam możliwość przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Dreams za co serdecznie dziękuję.