wtorek, 12 lutego 2013

Lisa Jane Smith - "Świat Nocy 2"


Autorka: Lisa Jane Smith (L.J. Smith)
Seria: Świat Nocy
Tomy: Trzy dostępne, czwarta planowana.
Wydawnictwo: AMBER
Wydano: listopad 2009
Liczba stron: 504
Moja ocena: 8/10
Opis: Nie znają narodzin ani śmierci, nie mają lat ani przeszłości.Są dziećmi mroku, lecz czasem tęsknią za światłem.A gdy raz zasmakują miłości, potrafią szukać jej przez wieki -wbrew twardym regułom swojego świata,którego niewidzialnych granic nie wolno przekraczać ludziom. Nawet tym, których przeznaczeniem jest związać się nocą nieśmiertelnym uczuciem...

Przed kilkoma tygodniami zrecenzowałam wam część pierwszą tejże serii. Dziś postanowiłam zaprezentować wam dwójeczkę. Czy jest gorsza od pierwszej? A może lepsza? Czy zapadła mi w pamięć? Którzy bohaterowie wtargnęli do mojego serca, a których znienawidziłam? O tym przekonacie się w dalszej części mojej opinii...



Wybrani

Pierwsze opowiadanie jest chyba moim ulubionym z całej tej książki. Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Rashel. Na początku możemy wczuć się w jej sytuację, czytając wspomnienie, kiedy miała zaledwie pięć lat i była świadkiem morderstwa swojej matki, przyjaciela oraz ciotki. Sprawcą tych wypadków był wampir, który prześladować miał Rashel przez jej dalsze życie... Jako siedemnastolatka jest łowczynią pijawek i to bardzo dobrą. W Świecie Nocy znana jest jako "Kocica", gdyż pozostawia po sobie na ciele ofiar ślad, który wygląda jak pazury. Pewnego razu udaje się wraz z innymi łowcami na specjalne łowy. Ich celem są podejrzanie zachowujące się wampiry. Całkiem przypadkiem dochodzi do spotkania Rashel z potężnym, mrocznym, groźnym, silnym i szybkim Quinnem - przyszywanym synem przywódcy krwiopijców. W tym czasie dzieje się coś dziwnego, przez co Quinn zostaje oswobodzony, a łowcy nie ufają już Rashel. Dziewczyna, która kilka godzin później natrafia na ślad przemytników ludzi sama postanawia zbadać tę sprawę. Poznaje wtedy Daphne - jasnowłosą dziewczynę, która właśnie umknęła handlarzom niewolników. Razem postanawiają dać się im złapać, a później wykorzenić wampiry do samego cna. Rashel nie mogła jednak przewidzieć, że jednym z przemytników może być Quinn... Quinn, który ma w sobie coś co przyciąga łowczynię.
Ten fragment spodobał mi się, gdyż bohaterowie są niezależni, silni i twardzi. Nie zgrywają niedostępnych, słabych czy też niewinnych. Sami starają się walczyć o to w co wierzą. Ponadto uwielbiam wątek romantyczny pomiędzy Johnem, a Rashel. Uważam, że wyjątkowo udał się autorce. Nieraz występują w tej książce krótkie opisy z perspektywy Quinna, które pomagają nam się wczuć w jego mroczną i przerażającą historię. Bardzo spodobała mi się przygoda tej dwójki, chyba dlatego, że toczą zacięty bój - ze sobą.

Anioł ciemności

Pewnego dnia nastoletnia Gillian topi się. Po śmierci spotyka przystojnego, jaśniejącego dziwnym światłem chłopaka, którego nazywa "Aniołem". Ten pyta ją, czy chciałaby powrócić do życia. Dziewczyna zgadza się i w ten sposób budzi się na brzegu rzeki i spostrzega się znowu może oddychać i czuć. Jednak z jej powrotem, na ziemię przebywa również Anioł, który jest wszechwiedzący i przez kilka rozdziałów drugiego opowiadania tej książki, będzie pomagał głównej bohaterce zmienić się i doprowadzić do spełnienia jej marzeń. Dzięki Aniołowi, Gillian udaje się zmienić z nieśmiałej, zwykłej dziewczyny, w piękną, niezależną, zabawną uwodzicielkę, która może mieć każdego chłopaka jakiego by tylko chciała. Jednak ona skupić się może tylko na jednym - Davidzie, który niestety ma już dziewczynę. Jednak dziwnym zbiegiem okoliczności okazuje się, że Gillian jest czarownicą z potężnego rodu Haraman i wraz z nabyciem tej wiedzy, Anioł namawia ją, by skorzystała ze swoich nadzwyczajnych zdolności. Jednak skutki pewnych działań są nie do przewidzenia.
Ten fragment różni się od dotychczasowych, co nie znaczy, że jest gorszy. A skąd! W zasadzie, to akurat to opowiadanie jest zwykle faworytem czytelników. Mnie osobiście uwiódł tajemniczością. Ukazuje on w jaki sposób życie człowieka może ulec zmianie przez jednego osobnika. Pokazuje, że nie zawsze warto jest ufać ludziom niedawno poznanym, mimo że początkowo udaje im się zrobić z ciebie bóstwo. Zakończenie jest zaskakujące, ale bardzo mi się podobało.

Pakt Dusz

Ta historia mnie wzruszyła. Mogłabym ją porównać do książki "Upadli" Lauren Kate. I tutaj jest chłopak - w tym przypadku wampir Thierry, który swoją ukochaną - Hannah, traci w każde jej osiemnaste urodziny, po czym dziewczyna poprzez reinkarnacje powraca, a on znów musi ją odnaleźć i przekonać do siebie. Nad Hannah nie ciąży jednak klątwa. Wampirzyca - Maya, którą dziewczyna poznaje, przekonuje ją, że to właśnie jej domniemany ukochany jest odpowiedzialny za jej wielokrotną śmierć. Czy tak jest naprawdę? To stanowi tajemnicę, jednak Hannah postanawia ją rozwiązać. Wraz ze swoim psychologiem, poddaje się hipnozie, która ma jej przywrócić pamięć z poprzednich wcieleń. Zakończenie jest naprawdę w porządku, nie zawiodłam się na nim. I tu, występuje zjawisko pokrewieństwa dusz, zresztą jak we wszystkich opowiadaniach, ale tym razem jest ujęte w inny sposób. Niewątpliwie bardziej poruszający. Bardzo podobało mi się poznawanie historii miłości Thierry'ego i jego wybranki, a dodatkowym plusem było wystąpienie wszystkich par zakochanych, poznanych w tym tomie, oraz poprzednim.

Jak mogę podsumować tę książkę? Niewątpliwie była lepsza od swojej poprzedniczki. Łączy ze sobą cechy, które ja w powieściach bardzo cenię: fantasy i paranormal-romance. W tej części jest więcej akcji i choć zdarzały się monotonne fragmenty, to całość czytało się szybko. Lekki i przyjemny styl pisania autorki dodatkowo ułatwiał sprawę. Ogólnie miałam wrażenie, że ta część jest zupełnie inna, niż pierwsza. Czasem zdawało mi się, jakby to nie jedna osoba pisała obydwie te powieści. Niemniej jednak polecam.

Pozdrawiam.
Sherry

8/10