środa, 30 stycznia 2013

Ilona Anderws- "Magia Kąsa"





http://merlin.pl/Magia-kasa_Ilona-Andrews,images_big,1,978-83-7574-186-5.jpg

Autor: Ilona Andrews
Tytuł: Magia Kąsa
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2010r
Ilość stron: 448
Ocena: 6/10


Opis: 
Technologia przeciw magii. Słowa kontra czary. Atlanta przyszłości. Arena walk magii i technologii. Wampirze hordy na usługach Panów Umarłych grasują po mieście. Kate Daniels – pyskata dziewczyna, w której żyłach płynie krew i magia – dowiaduje się o śmierci swojego opiekuna. Musi dokonać wyboru – komu zaufać, z kim współpracować. Spojrzeć w oczy Władcy Bestii i dołączyć do Gromady? Wejść w układ z kotołakami i szczurołakami? Ofiara woła o pomszczenie, krwawa zagadka o rozwikłanie.





 Recenzja:

Kate Daniels-płatna zabójczyni, walcząca z nienaturalnymi istotami, , przy tym pyskata, niezdyscyplinowana silna kobieta, która prowadzi śledztwo dotyczące morderstwa swojego nauczyciela a zarazem przyjaciela- Grega. Każdy jest podejrzanym, a Kate powoli dochodzi do odkrycia zagadki zabójstwa mentora.
Spośród zalet naszej urban fantasy mogę na pewno wymienić dynamiczną akcję rozgrywającą się w Atlancie, gdzie napływ technologii w jedną chwilę zamienia się w czas magii, dosłownie. W jednej chwili bohaterka jedzie autem, a w następnej dosiada konia. Następną zaletą jest wyraźne nakreślenie postaci, Główna bohaterka jest niezależna, oddana przyjaciołom, posiada niewyparzony język, co nie raz prowadzi do sytuacji w których nie potrafimy się powstrzymać od śmiechu. Utarczki z Władcą Bestii dodają tylko smaczku. Dosyć dużym minusem niestety musiałam objąć to, że książka zaczynała się robić ciekawa dopiero od około czwartego rozdziału. W pewnym momencie myślałam nawet żeby przerwać czytanie, ale przebrnęłam i jestem zadowolona z obrotu sprawy. Kolejną wadą  są zaserwowane od czasu do czasu naukowe w języku informacje, tj. niektóre stwierdzenia bohaterów, czy paragrafy. Aczkolwiek książkę czyta się z przyjemnością. Jednym, długim tchem. Kiedy przełamie się barierę pierwszych kilkunastu stron, nie można się oderwać. Okładka. Cóż, okładka może nie powala na kolana, ale mnie z pewnością zaintrygowała. Silna kobieta patrząca lekko z pogardą trzyma lekko uniesiony „w pogotowiu” miecz, obok wizerunek lwa a to wszystko na tle miasta co nadaje charakterystycznego klimatu. Magia kąsa zapoczątkowała cykl fantasy godny zauważenia. Interesujący wątek kryminalny, wartka akcja, prosty, ale nie prostacki język tworzą nie wybitną, ale z pewnością wciągającą całość, którą można polecić zarówno miłośnikom szeroko rozumianej fantastyki jak i wielbicielom kryminału. Mimo paru wad polecam, oceńcie sami!

                                                                                           - Ola B.