wtorek, 8 stycznia 2013

Alyxandra Harvey - "Księżniczka wampirów"

Tytuł: Księżniczka wampirów
Autorka: Alyxandra Harvey
Seria: Kroniki Rodu Drake'ów
Wydawnictwo: Akapit-Press
Wydano: maj 2010
Liczba stron: 254
Moja ocena: 8/10
Opis: Księżniczka wampirów, debiut literacki Alyxandry Harvey, otwiera sekretne Kroniki rodu Drake'ów. Solange Drake jest pierwszą dziewczyną, która przyszła na świat w rodzinie wampirów. Od zawsze wiedziała, że jej przeznaczeniem jest zostać królową wszystkich wampirzych plemion. A to oznacza, że ze wszystkich stron grozi jej niebezpieczeństwo - od wampirów-zalotników pragnących pojąć ją za żonę, po łowców nagród, których zamiarem jest zgładzić Solange i całą jej rodzinę. Kiedy zostaje uprowadzona, jej starszy brat Nicholas i najlepsza przyjaciółka Lucy wyruszają jej na ratunek. Ale czy Lucy oprze się kuszącym spojrzeniom Nicholasa? I jaki los spotka Solange, jeśli odda swoje serce łowcy wampirów, który udzieli jej pomocy w obliczu śmiertelnego zagrożenia czyhającego na nią na królewskim dworze? 

Solange Drake jest piętnastoletnią dziewczyną, mieszkającą z siedmioma braćmi, matką, ojcem i ciotką. Wywodzi się z bardzo starej rodziny wampirów, która niegdyś została wygnana. Jest pierwszą dziewczyną urodzoną w tak nadzwyczajnej rodzinie, od iluś tam setek lat, a oprócz tego wiąże ją przepowiednia o tym, że po swojej przemianie zostanie królową krwiopijców. Możecie sobie więc wyobrazić, że niezbyt optymistycznie patrzy na swoje przyszłe urodziny, które zbliżają się wielkimi krokami, a przemiana razem z nimi. Brzydzi ją widok krwi i nie wyobraża sobie, żeby kiedykolwiek mogła ją pić. Oprócz tego, ostatnimi czasy jest bardzo zdenerwowana postawą siedmiu braci, którzy są wobec niej zbyt nadopiekuńczy i nie pozwalają jej praktycznie na wychodzenie samej z domu. Doprowadza ją to do szaleństwa, ale na szczęście ma swoją przyjaciółkę, z którą zawsze może podzielić się swoimi obawami i sekretami.

Lucy Hamilton, czy raczej Lucky - jak brzmi jej prawdziwe imię, jednak nienawidzi gdy ktoś się tak do niej zwraca, jest śmiertelniczką w najpiękniejszym znaczeniu tego słowa. Ma szesnaście lat, rodziców, którzy nie uznają tak zwanego "śmieciowego" jedzenia i wyznają buddyzm. Jest nieznośna, pyskata, cwana i dość wybuchowa oraz impulsywna. Jest gotowa bronić Solange przed wszystkimi, nawet przed jej własnymi braćmi. A szczególnie przed jednym... Nicholas i Lucy od zawsze sobie dokuczali. Ich sprzeczki często prowadziły do rękoczynów. Z jakichś powodów dziewczynie wydaje się, że ten jeden brat jej przyjaciółki ją niezbyt lubi. Zachowuje się wobec niej bezczelnie i dość wrednie, o czym możemy się przekonać już na samym początku książki, kiedy omal jej nie zostawia na pastwę złych wampirów.

Solange jest w wielkim niebezpieczeństwie. Obecna królowa obawia się ziszczenia się przepowiedni, o tym, że dziewczynka Drake zostanie pozbawi ją korony i zjednoczy wampiry, więc wysyła na polowanie Łowców. Nagroda jest wysoka, więc na misję wybiera się także Kieran Black - jeden z łowców. Marzy on o nagrodzie, więc jego celem staje się zabicie Solange. Tymczasem znajomość Nicholasa i Lucy ulega zmianie. Nagle obydwoje zaczynają czuć się w swoim towarzystwie inaczej. Gdy dochodzi do przypadkowego pocałunku (co prawda udawanego), coś w nich pęka. Dziewczyna nagle zdaje sobie sprawę, że od wielu lat jest zauroczona bratem swojej przyjaciółki, a on sam? Tego nikt nie może być pewien.

Dlaczego książka dostała ode mnie tak wysoką ocenę? Jest przyjemna. Czyta się ją bardzo szybko, a to coś co w powieściach szczególnie lubię. Kiedy nie jesteś zobowiązany do myślenia, po prostu czytasz, wkraczasz w piękny świat wykreowany przez autorkę i  kończysz powieść w mgnieniu oka, a chwilę później, możesz już się zabierać za następną. Fabuła jest bardzo fajnie wymyślona, może nie jest doskonała i bywa przewidywalna, ale myślę, że pisarka miała dobry pomysł na powieść. Opisy są proste, zwięzłe i na temat. Pani Harvey nie wnika w szczegóły, ale też nie pisze powierzchownie. Potrafi idealnie wyważyć szalę. Bohaterowie są przejrzyści, nieidealni, normalni. Wydają się po prostu ludzcy. Szczególnie Lucy. Akurat w tej książce jest ona moją ulubienicą i myślę, że jej sprzeczki z Nicholasem były po prostu bajeczne i całkowicie urocze! Nie zliczę ile razy na moich ustach zaigrał uśmieszek dzięki tej dziewczynie. Dialogi mają sens, często przepełnione są uczuciami i emocjami. Rozdziały są z perspektyw obydwu bohaterek więc możemy idealnie wczuć się w sytuację każdej z nich. Wątek romantyczny... a raczej wątki romantyczne, również bardzo ładnie pasują do całości.

Myślę, że "Księżniczka wampirów" nie jest dla wymagających czytelników, którzy chcą wynieść z książki coś. Ta raczej jest na nudne wieczory, kiedy czytelnik nie ma nic do roboty i szuka odskoczni od codzienności. Niemniej jednak mnie udało się spędzić z tą powieścią kilka naprawdę przyjemnych godzin, więc polecam.

Pozdrawiam.

Sherry.

8/10