piątek, 7 grudnia 2012

Beata Herzog - Był tu Amadeusz



Autor: Beata Herzog
Tytuł: Był tu Amadeusz
Wydawnictwo: WFW
Data wydania: 2012
Ilość stron: 84
Ocena: 7/10

A gdyby w twojej szkole pojawił się nagle Amadeusz? Tak, właśnie TEN Amadeusz – Wolfgang Amadeusz Mozart. Tyle że wyglądałby jak twój kolega z klasy, na przykład Janek. To właśnie wydarzyło się w pewnym malowniczym miasteczku na północy Polski. Niebiańska Góra zdecydowała, że pora pomóc Ziemianom, przynajmniej w kilku sprawach, bo sami nie dadzą sobie rady. Wybitni przedstawiciele ludzkości zamieniają się więc na pewien czas miejscami z duszami wybranych osób, które w tym czasie przechodzą kuracje mentalne zafundowane im przez Zespół Centralnej Energii Kosmosu.

Janek to kilkunastoletni chłopak uczący się w gimnazjum. Pewniej nocy zostaje przemieniona mu dusza. Jego zachowanie diametralnie się zmienia. Z niedobrego chłopaka, robiącego wszystkim na złość jednego ranka budzi się grzeczny nastolatek skory do pomocy i rozmów na wysokim poziomie. 
Jego celem jest naprawa świata. Tym razem chodzi o ekologię. Dzięki niemu najbliższa okolica ma się zmienic. Nikt tam nie segreguje śmieci, najczęsciej zostają one wyrzucane do rzeki lub lasu niszcząc przez to środowisko. W naprawie miesteczka pomaga mu Kaśka, koleżanka z klasy, która zostaje wtajemniczona w całą sprawę. Międzi nimi rodzi się nić sympatii, a kto wie? Może czegoś więcej?

Jest to cudowna wielowątkowa historia zwłaszcza dla "młodszej młodzieży", ale nie tylko. Dzięki niej nawet dorośli mogą się czegoś nauczyć o dbaniu o środowisko. Niektóre momenty naprawdę mnie poruszyły. Książka bardzo mi się podobała. Dzięki niej mogłam się chociaż na chwilę oderwać od problemów. Autorka ciekawie opisuje, a zarazem zachęcia do dbania o swoje najbliższe środowisko. Opisuje też,jak może się skończyć wyrzucanie odpadów do rzeki. 

Muszę przyznać, że książka przypadła mi do gustu, chociaż na początku miałam co do niej różne wątpliwości. Myślę, że to poprzez okładkę, która może sugerować, iż jest to książka dla dzieci. 
Mimo, iż ma niewiele stron, bo tylko 84 to jest warta polecenia. Autorka porusza w niej niezwykle ważny problem XXI wieku.