wtorek, 27 listopada 2012

Sherrilyn Kenyon - "Objęcia Nocy"

Tytuł: Objęcia Nocy
Autorka: Sherrilyn Kenyon
Seria: Mroczni Łowcy
Tom: 2
Wydawnictwo: MAG
Wydane: 09.02.2011
Liczba stron: 544
Moja ocena: 9/10

Opis: Talon był celtyckim wojownikiem, którego przeklęli starożytni bogowie. Po tym, jak zamordowano jego siostrę, Talon, umierając, zawarł pakt z boginią Artemidą. W zamian za możliwość dokonania zemsty na klanie, który go zdradził, oddał duszę i rozpoczął wieczną służbę jako Mroczny Łowca. Przysiągł walczyć z Daimonami i ratować pochwycone przez nie ludzkie dusze. Nigdy nie miał powodu, żeby żałować dokonanego wyboru – dopóki nie spotkał Sunshine Runningwolf. Niekonwencjonalna Sunshine powinna być dla niego idealną kobietą. Była piękna, seksowna i nie szukała stałego związku. Jednakże, im więcej czasu Talon spędzał w jej towarzystwie, tym bardziej tęsknił za marzeniami o miłości i rodzinie – marzeniami, które pochował wieki temu. A miłość do Sunshine okaże się niebezpieczna dla nich obojga – Talon ma nigdy nie zaznać spokoju i szczęścia, ponieważ jego wrogowie nieustannie szukają sposobu, żeby zniszczyć jego i wszystkich mu bliskich…

Niedawno recenzowałam tutaj książkę: "Rozkosze Nocy" czyli pierwszą część serii Mroczni Łowcy.  Ta książka nie opowiada dalszej historii Kyriana i Amandy, a rozpoczyna całką nową opowieść. Tym razem jej bohaterami zostają: Talon - Mroczny Łowca, którego mieliśmy okazję poznać w "Rozkoszach Nocy" i Sunshine - energiczna, nieco roztrzepana artystka. 

Główny bohater jest Celtem, który wiele lat wcześniej, po śmierci siostry, dołączył do grona wojowników Artemidy, za możliwość dokonania zemsty na klanie, który spowodował jego śmierć. Zresztą nie tylko jego. Mężczyzna ma naprawdę przerażającą przeszłość. Jego dawny klan, któremu przewodził, zdradził go i zamordował jego siostrę, która była dla niego całym życiem. Oprócz tego, wcześniej zmarła mu żona, więc nie możemy się dziwić niewidzialnej ranie, która wyryła się na jego psychice. Po takiej stracie nie przypuszczał, że kiedykolwiek ktoś wzbudzi w nim jeszcze jakieś uczucia. A jednak na jego drodze, pewnego razu staje pewna intrygująca i piękna kobieta...

Pewnego wieczoru Sunshine - miejscowa artystka, która ma dość specyficzne poglądy na świat, zostaje zaatakowana przez Daimony - istoty, z którymi od wieków walczą Mroczni Łowcy. Całkiem "przypadkiem" w okolicy znajduje się Talon, który widząc damę w opresji idzie zabić przeciwników. Noc dla niego kończy się... no cóż. W zależności od interpretacji. Z jednej strony, traci przytomność, a z drugiej budzi się w domu uroczej i pięknej wybawicielki, która zadbała by nic złego mu się już nie stało.Wkrótce możemy dostrzec inne, na pozór "przypadkowe" rzeczy. Dlaczego Talon czuje z nowo poznałą taką wieź? Co łączy ją z dawną żoną Łowcy? Tajemnic się mnoży, a nikt nie zna odpowiedzi na choćby jedno zadawane pytanie.

W powieści tej możemy poznać też sobowtóra Archerona, który również się tu pojawia, jako postać epizodyczna. Byłam bardzo zadowolona z jego obecności, bowiem jest on jednym z moich ulubionych bohaterów. Kolejnym jest Zarek - niebezpieczny, pozbawiony zasad moralności i skrupułów drań, który nie zawaha się stanąć po przeciwnej stronie barykady jeśli tylko wniesie to jakiś zysk w jego życie. Wbrew wszystkim spekulacjom na jego temat, podbił moje serce swoim byciem i sposobem funkcjonowania. 

Skupmy się jednak na głównym wątku. Wraz z przybyciem nowej miłości Talona, pojawiają się także Daimony oraz pewien złośliwy bóg, który przed lat przysiągł sobie, zniszczenie wszystkiego co drogie jest sercu Celta. 

Fabuła oczywiście wspaniała, wartka akcja gwarantuje nam wiele nieprzespanych godzin, a styl autorki aż się prosi o uzależnienie. Bohaterowie są oryginalni, każdy jest inny od reszty co daje naprawdę niezwykły efekt. Scen niepewności, tak jak i erotycznych nie brakuje, a mnie zdecydowanie najbardziej odpowiadało towarzystwo Asha i przybliżenie nam trochę jego historii. Dowiadujemy się o nim wielu nowych rzeczy, które niektórych mogą zszokować. Jestem bardzo szczęśliwa, że autorka postanowiła napisać książkę o nim i wprost się nie mogę doczekać kiedy dorwę ją w swoje ręce.  W każdym razie... bywają tu sceny smutne, zabawne, niepewne. Zwroty akcji następują dość często więc książka jest niemal nieprzewidywalna.

Książkę zdecydowanie polecam, nawet tym, którzy nie zapoznali się jeszcze  z częścią pierwszą. Można z nią spędzić kilka naprawdę miłych godzin. Ja z pewnością do niej kiedyś wrócę, a tymczasem biorę się za kończenie książki "Taniec z diabłem", w której to głównym bohaterem jest właśnie mój uroczy Zarek.

Polecam i pozdrawiam.
(Przepraszam za tak marną recenzję, zwłaszcza tak wspaniałej książki, ale niestety wena mnie opuściła).

9/10
Sherry.