wtorek, 13 listopada 2012

Kelly Keaton - "Z ciemnością jej do twarzy"



Tytuł: Z ciemnością jej do twarzy
Autor: Kelly Keaton
Seria: Bogowie i potwory
Tom: 1
Wydawnictwo: Znak
Wydane: maj 2011
Liczba stron: 264
Moja ocena: 9/10
Opis: Ari jest wściekła, zbuntowana i za wszelką cenę chce przezwyciężyć klątwę. W tym celu musi pojechać do Nowego Orleanu. Miasta, gdzie czekają na nią niebezpieczne przygody i równie niebezpieczna miłość. Miasta, do którego lepiej się nie zbliżać... Miasta, które po gigantycznej katastrofie jest pełne odmieńców, wampirów, czarodziejów, hybryd. Na ich tle Ari wydaje się zwykłą dziewczyną, a jednak to właśnie ona wzbudza największy lęk...


Piękno naznaczone złem...
Miłość naznaczona klątwą...

Okładka powieści: "Z ciemnością jej do twarzy" - Kelly Keaton jest naprawdę śliczna i z pewnością wielu fanatyków estetyki zauroczyła tak jak mnie. Oprawa graficzna przyciąga wzrok i to chyba właśnie ona sprawiła w większym stopniu, iż kupiłam tę powieść. Oczywiście nie licząc wspaniałych recenzji innych czytelników i opisowi, który pozostawia dużo do życzenia. Więc biorąc tę książkę do ręki widzimy przed sobą dziewczynę z platynowymi włosami, szmaragdowymi oczami i księżycem pod jednym z nich, z pewnością nieprzeciętnej urody, skąpaną w fioletowym blasku. Czcionka tytułu naprawdę jest świetnie dopasowana i ogólnie szczegóły widać, że zostały dopieszczone do końca.

Sama pani Keaton zyskała moją sympatię kiedy tylko przeczytałam jej opis, ponieważ bardzo mnie przypomina. Z tego co się dowiedziałam to kocha starożytną historię, fantastykę i mitologię - czyli tematy, które i mnie poruszają dogłębnie. Mity towarzyszą mi już od podstawówki kiedy to po raz pierwszy przeczytałam jakąś bajkę o bogach olimpijskich i o antycznej Grecji. Wtedy to zapałałam do tego miłością, która trwa do dziś. Z chęcią zagłębiam się w te starożytne historie i mity, a ostatnio stanowią źródło mojej weny do pisania opowiadań. Ponadto myślę, że Kelley świetnie zgrałaby się w duecie pisarskim z moim idolem - Rickiem Riordanem bo chociaż niewątpliwie mają inny styl pisania i inne pomysły to świetnie sobie radzą z wprowadzaniem mitologii w czasy współczesne, a nawet do przyszłości. 

Powalająca fabuła opowiada historię nastolatki - Ari, która ma nietypową przeszłość oraz niebanalny wygląd. Srebrzyste włosy, które działają jak wabik na mężczyzn, po każdym obcięciu czy też farbowaniu, odrastają co stanowi spory problem bo dziewczyna nie lubi rzucać się w oczy. Oprócz tego bohaterka nie może się pogodzić z niewiedzą związaną z nieznaną jej przeszłością. Wie tylko, że ze wszystkim łączy się sprawa szaleństwa i samobójstwa matki, która to niegdyś sama się uwięziła w szpitalu dla obłąkanych. Ari postanawia za wszelką cenę dotrzeć do prawdy i w tym celu wyrusza na bardzo niebezpieczną wyprawę do Nowego Orleanu, który po wielkim huraganie, został wykupiony przez parę rodzin z wielkimi wpływami w mieście. Okazuje się, że na miejscu nastolatce przyjdzie się spotkać z wieloma, dziwnymi istotami, w których znajdzie przyjaciół lub śmiertelnych wrogów.

Pomysł na historię jest po prostu wspaniały i urzekający od początku do końca! Chylę czoła przed pisarką za tak wielką wyobraźnię. Wykonanie również jest cudowne, styl pisarki bardzo lekki, w niektórych miejscach typowo młodzieżowy co dodaje szczyptę realizmu. Bohaterowie wykreowani są genialnie począwszy od tych występujących niemal na każdej kartce, a skończywszy na tych, z którymi do czynienia mamy bardzo rzadko. Widać, że wszystko było tu dobrze przemyślane i myślę, że ta seria zaczęła się wprost idealnie!

Nie możemy zapomnieć, iż jest  to książka z działu "paranormal-romance", a więc i wątek miłosny się tu znajdzie. Tajemniczy Sebastian - bo o nim mowa jest wspaniałym chłopakiem i można powiedzieć, że już po wprowadzeniu go do rozdziału bodajże trzeciego, jeśli dobrze pamiętam, moje serce zaczęło szybciej bić. Jest takim typem postaci, która moją sympatię zyskuje już na początku. Dla Ari stanowi produkt zakazany i totalnie niebezpieczny choć kuszący i bardzo, bardzo pociągający...

Zgłębiając tajemnicę głównej bohaterki, wraz z nią udajemy się w najgłębiej schowane kryjówki Matki Ziemi, w najmroczniejsze zakamarki Nowego Orleanu, w najniebezpieczniejszą przygodę jej życia. Mity i legendy wołają o odkrycie, a  my musimy tylko czekać, aż wszystkie elementy zagadki się uporządkują i znajdą na swoim miejscu... Śmiertelna gra zwana życiem, jest bowiem jak puzzle z wieloma kosteczkami w jednym kolorze.

Co do akcji to jej wielbiciele się nie zawiodą bowiem zaczyna się ona toczyć już w pierwszym rozdziale i trwa przez całą lekturę czyniąc świat wykreowany przez panią Kelley jeszcze ciekawszym Trzeba przyznać autorce, że idealnie w powieści potrafi opisywać emocje i przekazywać uczucia, których naprawdę jest sporo w tej pozycji książkowej. Oprócz tego spodobało mi się, że każdy bohater był swego rodzaju indywidualistą. Ich charaktery były tak różne, tak od siebie inne... Aristanae jest buntowniczką ze śmiałymi poglądami i determinacją, która mnie naprawdę zachwyciła! Ten upór w dążeniu do celu tak bardzo przypominał moje zachowanie, że z miejsca zaczęłam się utożsamiać z bohaterką. Ma ona też cięty język i w pewnych sytuacjach nawet się nie powstrzymuje od wyrażeniem swojego zdania co działa zazwyczaj na jej niekorzyść...

Kim jest tajemniczy, potężny wróg, który tylko czai się by zapolować na Ari? Czym się kieruje w doborze ofiary? Komu, na pozór zwykła nastolatka może zaufać i powierzyć sekrety? Czy dotrze do najgłębiej skrywanych tajemnic duszy Sebastiana?

Swoim skromnym zdaniem, jako czytelniczka i pasjonatka mitologii i literatury fantastycznej mogę wam tę książkę jedynie polecić. Muszę wam się jednak przyznać, że był szczegół, który sprawił, że miałam ochotę rzucić się na autorkę z pięściami, a było to zakończenie, które nastąpiło stanowczo za szybko. Pozostaje mi czekać na drugą część o intrygującym tytule: "A Beautiful Evil" - co w moim przekładzie znaczy "Piękne zło"? Mam nadzieję, że moja opinia i wysoka ocena nie będzie się różnić od waszych i również i was zachwyci ta powieść. Ja ją przeczytałam już dawno temu, ale naprawdę z przyjemnością do niej ponownie powrócę zwłaszcza, że właśnie teraz zaczęłam ją kartkować i przypominać sobie cudowne sceny z moim przystojnym Sebastianem...

Pozdrawiam i życzę miłej lektury.

9/10