wtorek, 9 października 2012

Sherrilyn Kenyon - "Rozkosze Nocy"

Tytuł: Rozkosze Nocy
Autorka: Sherrilyn Kenyon
Seria: Mroczni Łowcy
Tom: 1
Liczna stron: 432
Wydawnictwo: MAG
Moja ocena: 9/10
Opis: Pierwszy tom najsłynniejszej serii o wampirach Mroczni łowcy. Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, jak to jest być nieśmiertelną? Wędrować wśród nocy polując na wampiry, która żerują na ludziach? Mieć nieograniczone bogactwa, nieograniczoną moc? Oto moje życie, mroczne i niebezpieczne. Odgrywam bohatera dla tysięcy, ale nikt mnie nie zna. I uwielbiam każdą minutę swojego życia.

Ta książka wpadła w moje ręce całkiem przypadkowo. Jako, że pewnego pięknego dnia w empiku była promocja zakupiłam dwie książki, a były to: "Taniec z diabłem" oraz "Pocałunek nocy". Niedługo potem okazało się, że jest to trzecia i czwarta część tej serii więc ogarnięta ciekawością i poczuciem obowiązku, zamówiłam sobie także część pierwszą i drugą. Paczka z książkami przyszła zaledwie w piątek, a ja już w sobotę wzięłam się za czytanie i... nie mogłam się oderwać.

Zacznijmy od okładki, która wzbudza wiele negatywnych ocen wśród czytelniczek. Otóż wszystkie są zdania, że jest na niej nasz demon seksu, ale od razu chcę was zapewnić, że to NIE ON. Główny bohater, nasz przystojny Łowca był przecież blondynem! Mnie powiem szczerze, okładka nie odrzuca. Nie jest piękna, ale intryguje i przyciąga wzrok. A szczególnie podoba mi się ten czerwony znak w tle.

Amanda - czarownica nie uznająca swoich mocy jest księgową z ósemką sióstr na głowie. Ma nudne życie i bardzo jej to pasuje. Nie lubi niebezpieczeństw, akcji, szaleństwa i chaosu. A już na pewno nie wierzy swojej bliźniaczej siostrze Tabby, która twierdzi, że poluje na wampiry. Mandy jest zdania, że cała jej rodzina zwariowała. Poza tym jest na nich wściekła gdyż niedawno rozleciał jej się związek z Cliffem - który miał zostać jej mężem, dopóki nie poznał rodziny swojej narzeczonej.

Pewnej nocy demon "Desi" porywa Amandę, a gdy kobieta się budzi odkrywa, że jest przykuta łańcuchami do bardzo atrakcyjnego, seksownego, urokliwego blondyna, który z czasem okazuje się Mrocznym Łowcą. Ich wzajemne przyciąganie oraz dokuczanie sobie nawzajem nieco utrudnia oswobodzenie się z więzienia, a jednak jakimś cudem im się udaje. Ale cóż z tego skoro łączy ich coś niezniszczalnego? Łańcuch Hefajstosa może rozbroić jedynie sam bóg lub klucz do niego. Zakładnicy szukają wyjścia z krępującej sytuacji, ale czy w głębi siebie naprawdę chcą się rozdzielić wiedząc, że później już najprawdopodobniej nigdy się nie spotkają? Pytane za 100 punktów.

Kyrian jest mężczyzną z bardzo trudną przeszłością. Zdradzony przez wszystkich, którzy się dla niego liczyli wie, że już nigdy nikomu nie może zaufać. Jakimś cudem jednak Amadna wywołuje w nim uczucia, których nie czuł od ponad dwóch tysięcy lat, kiedy to stał się Mrocznym Łowcą - "chłopcem na posyłki" Artemidy - która w oczach Archerona - pierwszego Łowcy , jest uznawana za potwora.

Fabuła jest powalająca, trzyma w napięciu i jest niemalże nieprzewidywalna. Bohaterowie zarówno pierwszo jak i drugoplanowi są genialnie wykreowani. Każdy ma swoje słabości, swoją przeszłość, swoje życie, a jednak historie wszystkich, jakimś cudem się ze sobą łączą. Wplątanie w fabułę mitologii było niezwykłym pomysłem, który pokochałam od pierwszych stron. Przedstawione tam bóstwa bardzo mnie urzekły, a szczególnie trudny charakter Artemidy - bogini łowów.

Język autorki jest przemiły, książkę szybko się czyta, a do tego wzbogacona jest o poczucie humoru, dzięki któremu lektura wcale nie była nudna. W całość przeplatane są jeszcze sceny erotyczne więc sugeruję żeby po tę powieść sięgali czytelnicy starsi. Poza tym jestem niezmiernie ucieszona widząc, że części kolejne tej niezwykłej serii będą opowiadać o bohaterach poznanych w tej części jak choćby o Talonie. Mogę was zapewnić, że biorę się do czytania kolejnych tomów jak tylko skończę tą recenzję.

Cóż mogę zrobić jak tylko polecić tę książkę? Pani Kenyon jest naprawdę uzdolnioną pisarką i wprost nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z jej powieścią. Jedyne co mnie irytowało w tej książeczce to przeciąganie sprawy z Desiderusem. Nieraz po prostu miałam ochotę sama wejść do akcji tej książki i go zabić bo miałam go serdecznie dość.

Paranormal-romance w najpiękniejszym wydaniu.

Polecam i pozdrawiam.
Sherry.

9/10