wtorek, 25 września 2012

Sophie Jordan - "Ognista"


Tytuł: Ognista
Autor: Sophie Jordan
Seria: Ognista
Tom: 1
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 312
Moja ocena: 8/10
Opis: Ukryta prawda. Śmiertelni wrogowie. Zakazana miłość. Nowa fascynująca bohaterka, wyjątkowa nawet w swoim świecie
Jacinda tęskni do wolności i buntuje się przeciw oczekiwaniom innych. Gdy łamie najświętszą regułę swojej wspólnoty, o mało nie kończy się to tragicznie. Piękny nieznajomy daruje jej życie, mimo że poluje na takich jak ona. Jacinda jest bowiem dragonką – potomkinią smoków, a jej najsilniejszą bronią jest sekretna zdolność do przybierania ludzkiej postaci.
Zmuszona wraz z rodziną do ucieczki i zaszycia się w świecie śmiertelników, Jacinda usiłuje dostosować się do nowego otoczenia. Marzy o Willu, zachwycającym i jednocześnie trudno osiągalnym chłopaku. Will i jego krewni są bowiem myśliwymi, powinna więc za wszelką cenę go unikać. Jej smocza natura powoli usycha – i jeżeli umrze, Jacindzie pozostanie tylko życie w ludzkim wcieleniu. Dziewczyna stara się zrobić wszystko, by temu zapobiec. Nawet jeżeli oznacza to zbliżenie się do najgroźniejszego wroga.

Co mnie skłoniło do kupna tej książki? Intrygujący opis i przeurocza okładka - no może nie w tej kolejności. Jestem osobą, która wielką wagę przywiązuje do estetyki, co zresztą mnóstwo razy już powtarzałam i zawsze okładka bardzo się dla mnie liczyła, choć nieraz starałam się nie kierować tym szczegółem. W każdym razie - ta, bardzo trafiła w moje gusta. Rudowłosa dziewczyna z oczami niczym smoczyca oraz łuskami bardzo mnie zaciekawiła. Czcionka jaką napisany jest tytuł, również bardzo ładnie się tu komponuje. 

Na początku - przyznaję, podchodziłam do tej powieści z odrobiną dystansu obawiając się, że autorka nienależycie wykorzysta świetny pomysł z dragonami, ale na szczęście się myliłam. Książka jak i jej treść przeszły moje najśmielsze oczekiwania.

Jacinda - główna bohaterka pochodzi ze starego plemienia Dragonów czyli wyjątkowych ludzi zmieniających postać. Jako jedyna w stadzie jest ognioziejką, stanowi więc obiekt pożądania. A raczej jej dar. Ma wyjść za mąż za syna Alfy, w którym nawiasem mówiąc podkochuje się jej siostra bliźniaczka. Każdy by był na jej miejscu zachwycony tą możliwością i wyróżnieniem prawda? A jednak Jacinda jest inna. Nie znosi być ograniczaną, a Alfy słyną ze swojej zaborczości. Wie, że jej życie uległo by negatywnej zmianie gdyby zrobiła to co każą jej inni. 

Jakimś przypadkiem razem z przyjaciółką wpadają w okropne tarapaty. Łowcy smoków zauważają je, gdy te są pod postacią Dragonów i od razu rozpoczyna się polowanie. To właśnie tak zaczyna się ta przyjemna lektura. Dziewczyny ogarnięte panicznym strachem zaczynają uciekać, ale Jacinda zostaje zraniona. Poleca przyjaciółce ukryć się w wodzie, a tymczasem ona chowa się w jaskini. To tam dochodzi do pierwszego spotkania z Willem - przystojnym nieznajomym. Jak kończy się ten wątek wam nie powiem, gdyż spoilerów nie lubimy. 

W każdym razie okazuje się, że Jacinda złamała jedną z głównych zasad Dragonów - ujawniła się, wystawiła swoje stado na niebezpieczeństwo. Aby uniknąć konsekwencji główna bohaterka wraz z matką oraz siostrą uciekają z ukrytej wioski i wyjeżdżają na totalne pustkowie. Matka ma w tym ukryty cel. Chce pozbawić córki daru zmieniania postaci, bowiem jest zdania, że jest to przyczyną ich kłopotów. Bardzo kocha bliźniaczki i wie, że ich życie nigdy nie będzie normalne jeśli Jacinda będzie wciąż Dragonką. Czy jej marzenie o "normalności" może się spełnić?

To właśnie na tym totalnym pustkowiu główna bohaterka znów spotyka swojego wroga, a jednocześnie osobę, w której się zakochała. Obydwoje są sobą zafascynowani, ale chłopak nawet nie domyśla się, że dziewczyna jest kimś na kogo jego rodzina poluje. Jacinda wie, że ta miłość nie ma przyszłości... czy aby na pewno? 

Książka jest genialna i strasznie szybko mi się ją czytało. Zresztą drugą część: "Niewidzialną", jeszcze szybciej. Fabuła obydwu części powala swoją oryginalnością, a zwroty akcji gwarantują, że czytelnik nie będzie się nudził. Przedstawienie Dragonów również jest dużym plusem, z łatwością moja głowa przeniosła się do tamtego magicznego świata. Nieco trudno było mi się przyzwyczaić do czasu teraźniejszego jakim posługiwała się autorka, ale z kolejnym rozdziałem coraz mniej mi to przeszkadzało. Język jest luźny, płynny, prosty. Pani Jordan w tej powieści przede wszystkim skupiła się na opisywaniu uczuć wewnętrznych głównej bohaterki, co nie powiem, nieraz mnie denerwowało, ale w gruncie rzeczy nie było tragedii. Bohaterowie są całkiem przyzwoicie wykreowani, począwszy od Willa i Jacindy, a skończywszy na Tamarze, Cassianie czy też matce bliźniaczek. 

Ta powieść nie jest arcydziełem, a jedynie naprawdę udaną książką młodzieżową, ale myślę, że mimo wszystko warto dać jej szansę. Jest tu miłość, niebezpieczeństwo, tajemnice, gniew, zazdrość. Z wszystkim tym będzie musiała zmierzyć się zaledwie 16-letnia Dragonka, która nieraz zagubi się w swoich uczuciach. "Ognista" to książka po którą naprawdę warto sięgnąć. 

8/10
Pozdrawiam.
Sherry.