poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Alloma Gilbert- "Ocal mnie od złego"


Autor: Alloma Gilbert
Tytuł: Ocal mnie od złego
Wydawnistwo: Znak
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Książka Gilbert jest przede wszystkim na pewno wstrząsająca oraz, dla niektórych, a może nawet dla wszystkich, ciężka. Ja osobiście bardzo często po kilku kartkach musiałam przerywać i na chwilę ją odkładać, żeby się otrząsnąć. Nie jest to lektura lekka, którą czyta się w pół godziny, ale taka, nad którą trzeba pomyśleć, od której od czasu do czasu należy odpocząć. Mimo to jest wciągająca i nie wyobrażam sobie, żebym dała radę w którymś momencie po prostu ją przerwać i już nigdy do niej nie wrócić.

Jest to prawdziwa historia Allomy, która przez karty tej powieści pokazuje nam, ile może przetrwać kilkuletnie, a później kilkunastoletnie dziecko i jak okropnymi i sadystycznymi mogą być postacie za ludzi się podające, w których tak naprawdę zbyt wiele już z człowieczeństwa nie zostało.... Gdy miała trochę ponad sześć lat, dziewczynka trafiła do domu Eunice Spry i już na zawsze miała pozostać pod jej opieką. Na początku wcale nie było tak źle, od czasu do czasu tylko drobny klaps na upomnienie, jednak już od pierwszych chwil Alloma czuła, że nie jest tu traktowana aż tak dobrze jak Charlotte, która była z Eunice już od urodzenia. Dopiero po jakimś czasie (niedługim czasie) wszystko zaczęło "się rozkręcać". Zmiana imion, codzienna lewatywa, picie płynu do naczyń, niewielkie porcje jedzenia, które przecież jest rosnącemu dziecku bardzo potrzebne, bicie kijami po palcach u stóp... I pomyśleć, że to wszystko działo się na prawdę! A sąsiedzi, lekarze, nauczycielki? Nikt tego nie widział...

Jedynym chyba, co mi się nie podobało w tej książce, był ten początek. Jak dla mnie trochę zbyt chaotyczny, nie wiedziałam, szczerze mówiąc, co się dzieje. Przecież to miało być o znęcaniu się nad jakąś dziewczynką, dlaczego więc jedzie ona policyjnym autem, pod nadzorem funkcjonariuszy i bawi się bransoletką? W głowie zarejstrowałam obraz może ośmioletniej osóbki, przerażonej, ściskającej w dłoni ukochaną ozdobę. Dopiero pod koniec książki dowiedziałam się, że ta moja "dziewczynka" miała już wtedy ponad dwadzieścia lat.

Książka jest naprawdę bardzo poruszająca, pozwala naprawdę docenić to, w jakich domach, w jakich warunkach urodził się każdy z nas.

Książka po obniżonej cenie do nabycia w księgarni internetowej Gandalf.

________

Wróciłam. Przepraszam za tak długą nieobecność, aczkolwiek nie miałam dostępu do internetu- przez chyba dwa tygodnie mieszkałam sobie w lesie. :P
Pozdrawiam. :)