wtorek, 14 sierpnia 2012

Alexandra Adornetto -"Blask"



Tytuł: Blask
Oryginalny tytuł: Halo
Autor: Alexandra Adornetto (kiedy ta powieść została wydana, miała zaledwie 18 lat)
Trylogia: Halo
Tom: 1
Liczna stron: 496
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: luty 2011
Moja ocena: 7/10

Do sennego miasteczka Venus Cove przybywają trzy anioły: Gabriel – wojownik, Ivy – uzdrowicielka oraz najmłodsza, a przy tym mającą w sobie najwięcej z człowieka, Bethany. Zadaniem aniołów jest nieść dobro światu, który w coraz większej skali ulega wpływom ciemności. Podczas misji zmuszeni są ukrywać swe nadnaturalne zdolności, świetlistą poświatę, a także – co najtrudniejsze – anielskie skrzydła. Pomagając całej społeczności, próbują nie przywiązywać się do pojedynczych ludzi… I wtedy Bethany poznaje w szkole Xaviera. Żadne z nich nie potrafi oprzeć się wzajemnemu przyciąganiu. Kiedy zaczyna łączyć ich prawdziwe uczucie, zdają sobie sprawę, że przekraczają granice ustalone przez niebo. I nie jest to jedyne zagrożenie dla ich szczęścia. Ciemne moce nie czekają i wciąż rosną w siłę. Nie ma czasu do stracenia. Czy miłość do człowieka stanie się źródłem klęski Bethany i jej misji?

Pierwsza, rzecz, która się najbardziej rzuca w oczy gdy bierzemy tę książkę do ręki? Niesamowita, wprost cudowna, przepiękna okładka. Jeśli miałabym zrobić  listę okładek, które mi się najbardziej podobają, to zapewniam, że ta znalazła by się w czołówce. Właściwie gdy kupowałam tę książkę, prawie nie zwracałam uwagi na opis. Wydawał mi się schematyczny: dziewczyna + chłopak = zakazane uczucie. Byłam zbyt zajęta wpatrywaniem i zachwycaniem się piękną okładką by przejąć się fabułą. Co było błędem z mojej strony bo przecież nie ocenia się książce po okładce. Jednakże... ta zadziwiająco mi się spodobała. 

Do małego miasteczka przybywają anioły. Muszą przyzwyczaić się do ludzkiej skóry, do emocji, uczuć i potrzeb jakie posiadają śmiertelnicy. Gabriel jest wojownikiem. Po przybyciu na ziemię zostaje nauczycielem w szkole. Ivy ma dar uzdrawiania, a tymczasem najmłodsza - Beth jeszcze nie odnalazła swej specjalizacji. Zaczyna uczęszczać do szkoły, gdzie poznaje przeuroczą Molly, która wnosi dużo życia do tej powieści oraz... Xaviera. Oczywiście to romans, więc nie może obyć się bez pięknego schematu: boski chłopak, który dotąd prawie nie zwracał uwagi na dziewczyny nagle się zakochuje. Jednak od razu muszę wam wyjawić iż tu nie doskwiera ten szczegół tak jak w innych powieściach. Pani Alexandra Adornetto bardzo ładnie opisuje magiczne wręcz przyciąganie obojga nastolatków. Z czasem staje się jasne, że nie potrafią bez siebie żyć. A jednak... ziemia i świat ludzki nie składają się wyłącznie ze szczęścia...


Uczuciu zakochanym nie sprzyjają bowiem same niebiosa! Okazuje się, że miłość anielicy i człowieka jest zakazana! I co tu począć? Beth wie, że nie może zawieść niebios oraz przekreślić wszystkiego nad czym pracowały anioły aby misja się udała. A jednak jak oprzeć się chłopakowi, który cię kocha i wielbi? Wsparcie gwarantują dziewczynie Ivy i Gabriel, którzy nie rozumieją postępowania młodziutkiej anielicy, gdyż mają w sobie mniej człowieczeństwa niż ona. Mimo to są z nią na każdym kroku gotowi o nią walczyć i wspierać ją.

Xavier jest naprawdę wspaniałym chłopakiem. Niemalże sama się w nim zakochałam jak czytałam te wszystkie teksty i opisy. On wnosi do tej książki wiele dobrego. Pozostawia po sobie uczucie, wielkie i nieokiełznane... pozostawia swoją wierność i miłość jaką darzy Beth... jest gotowy za nią oddać życie. A jednak nie tylko niebiosa są problemem i utrapieniem zakochanych. W szkole bowiem pojawia się chłopak. Jake Thorn jest inny niż Xavier. Rozsiewa wokół siebie aurę niebezpieczeństwa. I do niego Beth zaczyna czuć jakieś magnetyczne przyciąganie. Nie ma to jednak związku z uczuciem... więc o co chodzi?

Tego wam nie zdradzę. Chcę abyście mieli jakąś radość czytania. Jeśli ktoś jest już po przeczytaniu Szeptem czy Upadłych może być przyzwyczajony do obrazu Upadłego Anioła - Buntownika jakim jest np. Patch czy Daniel, jednak tu w Blasku spotykamy się z aniołami takimi jakimi zazwyczaj sobie je wyobrażamy. Czyste, niewinne, miłosierne, pomocne. Gotowe ratować świat przed całym złem. Smaczku dodaje oczywiście zakazana miłość, która nie powinna mieć nigdy miejsca...

Na rynku stosunkowo niedawno pokazała się druga część Trylogii pt. Hades. Jeszcze nie miałam przyjemności jej przeczytać, jednak czeka już na swoją kolej i w najbliższej przyszłości z pewnością po nią sięgnę. I wam nie pozostaje nic innego jak pójść do biblioteki i wypożyczyć Blask oraz upajać się nim. Ta lektura gwarantuje parę godzin niesamowitej przygody... Zachwyca nas swoją oryginalnością i luźnym, zrozumiałym stylem. W mojej pamięci pozostanie na długo i będę ją o dziwo, mile wspominać. Po za tym, choć tę książkę mam już jakiś czas, nadal nie znudziło mi się oglądanie wspaniałej okładki. Polecam gorąco tę powieść.

7/10

Dodatkowo: 

Chciałabym wam dziś jeszcze pokazać okładki pozostałych części. Pierwszą z nich będzie aktualna okładka Hadesu, oraz zagraniczna jej wersja. Trzecia część Trylogii co prawda  jeszcze nie wyszła w Polsce, ale tytuł świadczy sam za siebie: Heaven - Niebo. Jak widzicie wszystkie są piękne i zachwycają oczko. Szczególnie moje, gdyż wielką wagę przywiązuję do estetyki powieści. To wszystko. Dziękuję za przeczytanie recenzji. Pozdrawiam.
Sherry.