niedziela, 29 lipca 2012

Ewa Nowak- "Kiedyś na pewno"


Autor: Ewa Nowak
Tytuł: Kiedyś na pewno
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 255
Ocena: 9/10

            Kłamstwo ma krótkie nogi i długi nos. Nieprawda? A jednak. Pierwszym na to dowodem jest życie, ale jeżeli ktoś mimo wszystkich przykładów, które w tej chwili sobie przypomniał, nie ważne, czy z życia swojego, czy znajomych, dalej nie wierzy (lub wierzy, ale jest ciekawy) musi koniecznie przeczytać książkę Ewy Nowak „Kiedyś na pewno”. To właśnie kłamstwo jest maszyną nakręcającą większość zaistniałych tam sytuacji i- wierzcie, lub nie, ale chyba żadna z nich nie jest zbyt szczęśliwa.
Swoją drogą ciekawy tytuł tej książki, prawda? Muszę przyznać, że dosyć sporo czasu zajęło mi rozszyfrowanie go, szczególnie, że na początku nie zwróciłam na niego uwagi, ale kiedy już dowiedziałam się, skąd się wziął, byłam zdziwiona, że tak późno na to wpadłam, bo przecież było o tym powiedziane już na początku lektury. Jest to powiedzenie, którego nie znosi jedna z dwóch głównych bohaterek.
- Czego w życiu nienawidzisz najbardziej?- zapytał ją miękko.
- Dwóch słów: „kiedyś”, bo to jakby deklaracja, że się nie umie umiejscowić w czasie, czyli zmyśla, i „na pewno”, bo na tym świecie nic nie jest pewne- wyszeptała.
Wracając jednak do tematu książki, opowiada ona o losach dwóch osiemnastoletnich przyjaciółek. Pierwsza z nich, Kamila (autorka „kiedysiowego” powiedzenia) jest świetną tancerką, ściślej mówiąc mistrzynią tańca w Polsce. Dziewczyna jest śliczna, co przyjaciółka stale w niej podziwia, przyznaje zresztą, że chciałaby wyglądać jak ona. Wszystkie kłopoty Kamili (może nie dosłownie, jeden już w tym czasie trwał) zaczynają się podczas wyjazdu na obóz taneczny. Dziewczyna już po kilku dniach treningów traci zapał i postanawia zasymulować ból stawu skokowego. Niedługo później wraca do domu, to jednak dopiero początek kłopotów, na obozie poznała bowiem pewnego Waligórę, który chyba się jej spodobał…. I wszystko byłoby jak najbardziej okej, ale Kamila ma przecież chłopaka, Artura, który bardzo ją kocha, są już razem dwa lata…. No i jeszcze rodzice. Z nimi też kłopoty, jak zawsze. Chociaż… chyba jednak wcale nie jak zawsze, Kamilę bowiem bardzo niepokoi fakt, że rodzice… prawie przestali się już kłócić. W sumie, to powinna się cieszyć, prawda? Niestety, jak się później okaże, powodu do tego nie ma żadnego.
Dorota też nie ma w życiu lekko. Rodzice są sławnymi architektami wnętrz i w ogóle nie mają czasu dla córek. Widują się z nimi zazwyczaj dwa razy w roku po kilka dni i ich kontakt się urywa. Oni zresztą nawet nie wiedzą o swoich córkach nic poza tym, jak się nazywają. Kiedy rodzice tylko chcą dać córkom jakiś prezent, zawsze wybierają to samo, dziewczyny za każdą ich wizytą muszą ze sobą walczyć, by na rodziców nie nakrzyczeć. W związku z zaniedbaniem przez nich obowiązków rodzicielskich Dorotą i Majką opiekuje się babcia. To jednak jeszcze nie koniec problemów Doroty, o nie! Do tych rodzinnych kłopotów trzeba jeszcze dodać to, że dziewczyna jest brzydka, nie ma chłopaka, a prawie całe lato musi spędzić u dziadków, co na pewno będzie śmiertelnie nudne. Jednak, niezgodnie z jej przekonaniem coś się jednak u babci dzieje, to coś nie jest jednak ani trochę dobre…. W dodatku, po powrocie do szkoły ten nowy praktykant cały czas się biednej Doroty czepia. Czyżby wpadła mu w oko? Nie, niemożliwe, taka sierota? Jak?
Oprócz genialnie opisanych losów dwóch dziewczyn, w książce można znaleźć także szeroką gamę barwnych drugoplanowych bohaterów jak Sławek ze swoją manią czystości (watro dodać, że chłopak ów boi się, a przynajmniej w wieku pięciu lat bał się ziewania), Waligóra- kobieciarz, amant i uwodziciel, zakochana w żonatym mężczyźnie Kicia, czy wreszcie ten tajemniczy chłopak Kamili- Artur.
„Kiedyś na pewno” to książka naprawdę godna polecenia. Napisana świetnym stylem, pouczająca (ale mimo to wcale nie nudna!) czyta się ją bardzo przyjemnie, nie ma pięknego happy- endu, co mnie osobiście bardzo mile zaskoczyło, gdyż nie przepadam za książkami, w których wszystko jest przewidywalne, bohaterowie są bardzo realni, tacy ludzcy, nie ma najmniejszego problemu z wyobrażaniem sobie ich, czy nawet zaprzyjaźnieniem z nimi (to zjawisko jeszcze lepiej zaobserwować można w innej książce tej autorki- Krzywe 10, gdzie główną rolę gra piątka przyjaciół i gdzie, czytając, przeżywa się wszystkie przygody nie stojąc z boku, ale nawet w nich uczestnicząc).
Naprawdę jeszcze raz gorąco zachęcam do przeczytania tej i innych powieści spod pióra Ewy Nowak. Myślę, że są one naprawdę świetne.

Ruszyliśmy w milczeniu. W drodze mama wyciągnęła kanapki. „I ty się dziwisz, że tyjesz… Kto dziś je kanapki? Może jeszcze z pełnotłustym serem? Na drogę to się robi sałatkę w hermetycznym pojemniku. Czy nie możemy po drodze gdzieś się zatrzymać i zjeść czegoś świeżego?”. Na co mama, że przecież to on zawsze chciał kanapki, ale jak chce, to możemy się zatrzymać. Na co ojciec, że oto właśnie cała ona i jej kobieca niefrasobliwość. Ma ze sobą jedzenie, które wyrzuci, bo kobiecym zwyczajem zmieniła zdanie. Po czym wjechał na parking przed restauracją. Wysiadł, ja też. Mama nawet nie drgnęła. Nie wysiądzie. Ma kanapki i teraz w samochodzie będzie je kobiecym zwyczajem jadła.


19 komentarzy:

  1. Witam serdecznie. Przed chwilą dodałam uzupełnienie formularza do "Internetowej Biblioteki". Proszę o uzupełnienie formularza o opis bloga (można w drugim komentarzu). Za utrudnienia przepraszam.
    http://internetowa-biblioteka.blogspot.com/p/ogoszenia.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Mossi witaj :)
    książka jakoś nieszczególnie mnie zainteresowała, zatem odpuszczam :)
    i okładka jakaś taka nijaka w moich oczach
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zresztą według mnie wszystkie okładki tej serii to takie dziwne odpały. :P I dlatego właśnie jak zobaczyłam tą książkę na oczy pierwszy raz, od razu odłożyłam ją na półkę. Dopiero bibliotekarka delikatnie zmusiła mnie do jej wzięcia i jestem jej za to bardzo wdzięczna, bo gdyby nie to, raczej nie trafiłabym na żadną książkę pani Nowak, a to byłaby dla mnie wielka strata. Rozumiem jednak, że różne są gusta i mam nadzieję, że już następnym razem uda mi się zrecenzować coś, co spodoba się i Tobie. :)
      Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  3. Mi również bardzo się podobała. Mam tylko jedno zastrzeżenie nie napisałaś nic o książce tzn.
    Autor, tytuł, wydawnictwo, liczba stron i twoja ocena.
    Mam nadzieję, że to poprawisz :)
    Pozdrawiam, Gosiek♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, przepraszam, już się za to biorę. :)

      Usuń
  4. Kiedyś na pewno przeczytam, choć chyba nie w najbliższym czasie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam całą Miętową Serię autorstwa Ewy Nowak. Oczywiście czytałam "Kiedyś na pewno" i dobrze ją wspominam tak, jak wszystkie książki tej autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś na pewno będe musiała przeczytać tę ksiązke . :)
    zapraszam do mnie books-for-imagination.blogspot.com i obserwuje . ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio czytałam jedną książkę tej autorki i bardzo mi się podobała, więc po "Kiedyś na pewno" też sięgnę. Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dotychczas przeczytałam dwie książki tej autorki - raczej nie dla mnie te opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawa recenzja, zachecilas mnie :) / http://murphose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Mossi, przyznam, że tej autorki nigdy nie czytałam. A już chyba jestem za stara, żeby teraz zacząć. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam na półce, ale jeszcze nigdy jej nie przeczytałam. I nie potrafię powiedzieć, co tak naprawdę mnie odpycha. Nie zwale tego na okładkę czy na tytuł. Może opis? Może sam początek? Może po prostu tematyka? W każdym razie - nie potrafię się przełamać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Będe musiała poszukać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno już nie czytałam książki o przygodach nastolatek. Bardzo chętnie wrócę na kilka godzin do szalonych lat młodości. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam to, super książka! :)Przeczytałam bardzo dużo książek Ewy Nowak i większość z nich naprawdę mi się bardzo podobała. Bardzo ciekawie piszesz. Pozdrawiam serdecznie! ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. OoO
    fajnie
    właśnie czukałam takiego bloga ^^
    czytałam tę książkę - fajna!
    polecam ci serię ,,Upadli" , ,,Las Zębów i Rąk", serię ,,Szeptem", seię ,,Naznaczona"......
    i wiele innych
    jeśli chcesz, żebym ci jakieś książki poleciła do przeczytania, to pisz na moim blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka jest całkiem przyjemna ! :D

    Wpadnij do mnie

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka jest świetna! Jak wszystkie tej autorki, które do tej pory czytałam. Niby wszystkie opowiadają o życiu nastolatek i ich problemach, ale nie można się przy nich nudzić. Każda z nich jest inna, nieprzewidywalna i z pewnością nie ma tu stereotypów ani schematów. Kiedyś na pewno mogę spokojnie zaliczyć do grona książek po które warto sięgnąć. Mimo iż okładka nie zachęca i tytuł tak samo (Pani Nowak ma ciekawe tytuły dla swoich dzieł jednak mogą zniechęci, stają się one jasne i zrozumiałe dopiero po przeczytaniu) należy się przemóc i sięgnąć po nią! Gwarantuję,że się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń