niedziela, 8 lipca 2012

Beata Wróblewska - "Motyl w podróży"


 

Autor: Beata Wróblewska 
Tytuł: Motyl w podróży
Wydawnictwo: Sentor
Data wydania: 2010r.
Gatunek: dla dzieci 
Ilość stron: 152 
Moja ocena: 8/10

Beata Wróblewska - ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka felietonów, recenzji, wywiadów oraz bajek i książek dla dzieci. Jedną z nich jest Motyl w podróży wydany w 2010 roku i przeznaczony dla dzieci powyżej dziewiątego roku życia.
wska - ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka felietonów, recenzji, wywiadów oraz bajek i książek dla dzieci. Jedną z nich jest Motyl w podróży wydany w 2010 roku i przeznaczony dla dzieci powyżej dziewiątego roku życia.

Książka opowiada o dziesięcioletniej Marcie. Dziewczynka marzy o prawdziwym, kochającym domu. Mimo, że ma wokół siebie cudownych ludzi, którzy otaczają ją miłością i uwagą, czuje się samotna i nikomu niepotrzebna. 
Do szczęścia brakuje jej matki, która urodziła ją będąc na studiach. Potem została dziennikarką telewizyjną i zajęła się swoją karierą. Córkę oddała na wychowanie swojej matce. Babcia Marty jest dla dziewczynki bardzo bliską osobą. To ona ją wychowuje, tylko babci dziewczynka może się zwierzyć i szczerze z nią porozmawiać. Marta również nie ma dobrego kontaktu ze swoim ojcem, który odwiedza ją co dwa tygodnie, lecz nic o niej nie wie i nie mają nawet wspólnych tematów do rozmów. 
Pewnego dnia dziewczynka postanawia zrobić mamie na złość i uciec. Po długich poszukiwaniach udaje się ją znaleźć u babci Zosi. Ucieczka dziewczynki uświadamia rodzicom, że ich dziecko czuje się samotne i trzeba spędzać z nią więcej czasu. Od tego momentu dziewczynka jest szczęśliwa i radosna.

Książka zawiera mnóstwo zabawnych sytuacji, a przede wszystkim wspaniałych ludzi,którzy otaczają opieką bohaterkę. Opowieść przeznaczona jest dla dzieci powyżej dziewięciu lat. Jest ona w grubej okładce. Zawiera wiele rysunków przedstawionych losy Marty, jej rodziców, rodziny i przyjaciół.

Główną bohaterkę polubiłam, jednak mniej niż czteroletnią Kocię. Jest co cudowna mała dziewczynka, której nie da się nie lubić. Zawsze, gdy autorka wspomina o niej, robi się wesoło. Przez jej zachowanie i teksty, które wypowiada nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. 

"Nie boję się, gdy światło znika, bo mam latarkę pana słonika" 

Brat Koci, Krzysiek ma 17 lat i swoim zachowaniem przypomina mojego brata, dwa lata młodszego. 

"Ty masz zielone paznokcie! Zobaczysz, mama cię zabije!"

Bardzo polubiłam bohaterów książeczki oprócz jednego, którym jest Kondzik, przyjaciel Krzyśka.Mimo, że ma 17 lat zachowuje się jak czteroletnia Kocia. Dlatego tak świetnie się dogadują i lubią spędzać ze sobą czas.


 Polecam tą książkę nie tylko dzieciom, lecz nastolatkom również. Mój egzemplarz niedługo pojawi się w rękach młodszej siostry mojej koleżanki, której mam zamiar podarować jej na urodziny. 

Na koniec podzielę się z Wami kilkoma rysunkami z książki:

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję wydawnictwu SENTOR: