sobota, 28 lipca 2012

Katarzyna Ryrych - Wyspa mojej siostry


Wyspa mojej siostry - Katarzyna Ryrych

Autor: Katarzyna Ryrych
Tytuł: Wyspa Mojej Siostry
Wydawnictwo: Stentor
Rok wydania: 2011r
Ilość stron: 120
Ocena: 7/10

Do mojej biblioteki przybyły nowe książki od wydawnictwa Stentor. Bardzo się ucieszyłam, otrzymując paczkę z książkami dla mnie. W dzisiejszej notce zamieszczę recenzję "Wyspę mojej siostry". Jest to powieść skierowana głównie do młodzieży. Z autorką powieści jeszcze nigdy się nie spotkałam.

Katarzyna Ryrych to poetka, pisarka i malarka. Zadebiutowała w 1981 roku, tomikiem poezji "Zapiski pewnej hipiski". Od tamtej pory wydała wiele książek dla starszych i młodszych m.in "Pamiętnik Babuni", "Niebajki" oraz "Siedem swoich piór" – mądre i wzruszające opowiadanie nominowane do tytułu "Książka Roku 2009". Otrzymała również wyróżnienie za książkę "Łopianowe pole" Mieszka w Wieliczce, gdzie pracuje jako nauczycielka, a wolne chwile spędza w swojej krakowskiej pracowni.
Maluje, gra na fortepianie i wiolonczeli. Kocha zwierzęta, podróże i dobrą książkę.


Ta piękna, wzruszająca książka jest próbą wniknięcia w świat osoby z zespołem Downa – świat dla nas niedostępny i niezrozumiały, choć istniejący tuż obok, na wyciągnięcie ręki. To opowieść o trudnej miłości, bezgranicznej akceptacji i więzi opartej na obustronnym poświęceniu. Taka szczególna wieź łączy nastoletnią Marysię z jej starszą, upośledzoną siostrą, która przez całe dzieciństwo dzielnie zastępowała jej matkę, dawała niezawodne oparcie i poczucie bezpieczeństwa. W miarę jak Marysia dorasta, ich role powoli się odwracają. Niepełnosprawna Pippi nie potrafi jednak zrozumieć, że jej mała ukochana siostrzyczka jest już samodzielna i zaczyna żyć własnym życiem. Gdy omal nie dochodzi do tragedii, rodzina staje przed trudną decyzją… Snując swoją opowieść, Marysia z niezwykłą czułością tworzy barwny, wyrazisty, choć miejscami utkany zaledwie z mglistych wspomnień portret siostry – silnej, odważnej, energicznej dziewczyny z genialną pamięcią i wrażliwością dziecka. Tym samym wprowadza nas w jej wyjątkowy, fascynujący, pełen tajemnic świat, choć wie, że pewnie nigdy nikomu nie uda się dotrzeć na jej wyspę.

Starsza siostra Marysi – Pipi nie umie ani czytać ani pisać. Za to uzdolniona jest w innych dziedzinach. Ma świetną pamięć, która pomaga jej w codziennym życiu. Dziewczyna od dawna zastępowała siostrze matkę. Urodziła się z zespołem Downa. Nie lubi, gdy coś wokół niej się zmienia. Marysia bardzo chciała, by jej siostra poszła z nią do szkoły. Ojciec dziewczynek był temu przeciwny, ze względu na "innośc" starszej córki. Postanowił się jednak zgodzić. Mysia w końcu zrozumiała, że jej siostra jest inna od dzieci chodzących z nią do klasy. 

Autorka w powieści porusza bardzo trudny problem z jakim muszą zmierzyć się Czytelnicy. Jest to niepełnosprawność umysłowa bohaterki. Pani Katarzyna opisała życie Pipi i jej rodziny bardzo przekonywująco. Inność bohaterki została ukazana w bardzo ciekawy, a zarazem zwyczajny sposób. Bardzo starannie wprowadza nas w świat dziewczyny z zespołem Downa.

Uwagę przykuwa zachowanie bohaterki. Dziewczyna faktycznie zachowuje się jakby żyła na innej wyspie, w której jest szczęśliwa. Również jestem pełna podziwu dla Marysi i ojca dziewczynek, którzy muszą codziennie stawić czoła wyzwaniu jakim jest opieka nad Pipi. Wkładają w to całe swoje serce.Widać, że bardzo im na niej zależy i jest dla nich najważniejsza na świecie.
Zachowanie szkolnych kolegów i koleżanek młodszej siostry również mi się spodobało. Nie wyśmiewają się z jej niepełnosprawności, lecz lubią ją i pobyt w jej towarzystwie sprawia im przyjemność.

Niewiarygodne jest zachowanie Marysi. Ma czternaście, czy szesnaście lat, a zachowuje się jakby była dziesięć lat młodsza. Bardzo irytowało mnie to, w jaki sposób opisała ją autorka. Mając tyle lat, nie uwierzę, że dziewczyna chodzi po drzewach i udaje małpę. Nie mam pojęcia, czym kierowała się autorka przy tworzeniu tej postaci, ale nie udało się jej to.

Pipi jest rudowłosą , niepełnosprawną umysłowo dziewczyną. Uwielbia kolor niebieski i wszystkie jej rzeczy muszą być tego koloru. Nie umie pisać ani czytać, ale ma świetną pamięć. Uwielbia gotować i oglądać programy kulinarne. Pomimo tego, że jest z zespołem Downa, przez wiele lat, z dobrym skutkiem zastępowała młodszej siostrze matkę. Jest opanowana, ale czasami bardzo wybuchowa. Jeśli chodzi o rodzinę, bardzo się o nią troszczy i nie pozwala na to, aby komuś stała się krzywda.

Marysia (Mysia) jest młodszą siostrą Pipi. Ma czternaście lat. Bardzo brakuje jej mamy. Ma przyjaciółkę – Ankę i przyjaciela Karola. Dziewczyna bardzo kocha swoją rodzinę. W powieści została ukazana bardzo niewiarygodnie. Nie sądzę, że dziewczyna w jej wieku zachowywałaby się w sposób opisany przez autorkę. Pani Katarzyna zniszczyła tym moją sympatię do tej postaci.

Po przeczytaniu książki i odłożeniu jej na półkę miałam mieszane uczucia. Nie wiedziałam kompletnie co mam o niej myśleć.  Jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła ani nie wciągnęła. Mimo, że pisze prostym językiem, czytało mi się ją trudno i nie mogłam się skupić.
Spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Muszę przyznać, że książka nie jest najgorsza, skoro zdobyła pierwsze miejsce w konkursie literackim, jednak mi się nie do końca podobała. Myślałam, że będzie to bardziej ambitniejsze dzieło. 

Nie podobało mi się również "przeskakiwanie" w czasie. Najpierw Pipi i Marysia są w szkole i malują obrazki, co wskazuje, że jest w pierwszej klasie podstawówki, a tu nagle jest mowa o balu gimnazjalnym. Nie mogłam się połapać z tym czasem.

Okładka jest pomysłowa, chociaż również nie porywająca. Przedstawiona na niej jest Pipi jako niebieski wieloryb, którym często określała ją młodsza siostra. Gdybym miała kupić, lub pożyczyć tą powieść w bibliotece i kierowałabym się okładką – nie pożyczyłabym jej. Po prostu nie przemawia do mnie.

Podsumowując pomysł na książkę był świetny. Motyw bohaterki z zespołem Downa bardzo oryginalny. Jednak jak się okazuje, pomysł to nie wszystko, trzeba także się przyłożyć i stworzyć tekst "przyjazny środowisku". Muszę ze smutkiem przyznać, że tego autorce nie udało się dokonać. Polecam ją wszystkim tym, których interesuje tematyka zespołu Downa i chcą się dowiedzieć o niej czegoś więcej.

11 komentarzy:

  1. Może być fajna...

    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że mogłaby mi się spodobać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna okładka, może być ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. może kiedyś
    teraz mam trochę książek w kolejce

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety, nie zaliczam się już do grona młodzieży, aczkolwiek wydaje mi się, że książka jest mądra i na tyle wartościowa, że warto po nią sięgnąć nie tylko nastolatkom. Jeśli trafię na nią w bibliotece to wezmę ją, bo mam wrażenie, że nie zawiodę się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację. Mimo tego, że należy do kategorii dla młodzieży, jest ona bardzo dobrze odbierana również przez dorosłych :)

      Usuń
  6. Nie jestem przekonana do tej książki, ale nie mówię stanowczego NIE ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pojawił się 3 rozdział. Zapraszam:
    http://helpme-totrust.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne recenzje książek, pozazdrościć chęci czytania której u mnie niestety już brak..

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny ten twój blog :) obserwuję :D
    zapraszam do mnie http://linka-kattalinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta pozycja chyba jednak nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć!
Bardzo się cieszę, że tutaj jesteś. Chciałabym, abyś podzielił(a) się swoim zdaniem na temat przeczytanego postu. Będzie mi bardzo miło.