poniedziałek, 23 lipca 2012

Cathy Cassidy - Z tęsknoty za Judy


 Z tęsknoty za Judy - Anne Cassidy


Autor: Cathy Cassidy
Tłumacz: Monika Kowaleczko – Szumowska
Tytuł: Z tęsknoty za Judy
Tytuł oryg. Missing Judy
Rok wydania: 2009r
Wydawnictwo: Stentor
Ilość stron: 190
Ocena: 10/10

Czytałam wiele Waszych opinii na temat tej książki. Jedyne były pochlebne, inne przeciętne a jeszcze inni uważali, że to kompletna porażka i zmarnowanie czasu. Ja, gdy przeczytałam notę od wydawcy wiedziałam, że muszę ją przeczytać bez względu na Wasze opinie.

Mi osobiście książka bardzo wciągnęła. Nie wiedzialam,że aż tak mi się spodoba. Przeczytałam ją w pewne niedzielne popołudnie. Nawet nie wiem kiedy i ile czasu czytałam. Dla mnie w tamtej chwili liczyła się tylko historia małej Judy.

Książka napisana jest w taki sposób, że choćby się chciało przerwać czytanie na chwilę, jest to praktycznie niemożliwe. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Autorka naprawdę postarała się i stworzyła niesamowitą historię.

Kim ma 17 lat. Osiem lat temu zaginęła jej siostra. W dalszym ciągu ma wyrzuty sumienia z powodu tego co się stało. Nie może zapomnieć obrazu odchodzącej w dal dziewczynki.
Nie może sobie darować, że pozwoliła jej odejść, nie pobiegła za nią.
Niestety po ośmiu latach nie znaleźli ani dziewczynki ani jej ciała, co mogłoby wskazywać na to, że nie żyje. Rodzina żyje w ciągłej niepewności o jej losy. Nastolatka w pewnym momencie jest pewna, że znalazła siostrę w Ameryce. Jednak śledztwo wskazuje na co innego. Policja znalazła dowody, które świadczą o śmierci małej Judy.
Cała rodzina na nowo przeżywa emocje związane ze śledztwem a rozwiązanie jest wielkim szokiem zarówno dla rodziny jak i czytelnika.

Autorka w wspaniały sposób opisuje ból po stracie kogoś bliskiego. Mała Judy była bardzo lubiana przez wszystkich członków rodziny. Wszyscy zawsze się nią zachwycali,więc nie ma nic dziwnego w tym, że po jej stracie wszyscy przeżyli wstrząs.

Cathy Cassidy napisała niesamowitą historię, która poruszy nawet najtwardsze serce. Rzadko kiedy zdarza się, żebym tak mocno przeżywała historię bohaterów. Tutaj płakałam przy zakończeniu. Po skończonej lekturze miałam wrażenie, że nigdy wcześniej nie czytałam tak wspaniałej książki i na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę.

Na okładce znajduje się Judy (chyba ta starsza – z Ameryki, bo na pięciolatkę to ona nie wygląda) trzymająca balonik w kształcie serca – taki sam jaki miała w dniu zaginięcia. 
Co do okładki mam pewne zastrzeżenia. Gdy do mnie dotarła, zauważyłam, że autor i tytuł są strasznie rozmazane, być może na skutek transportu, ale bardziej jestem za tym, że podczas produkcji. Nie jest to jakaś wielka wada książki, ale przez to psuje pierwsze wrażenie.


Za egzemplarz recenzyjny dziękuję bardzo wydawnictwu Stentor: