piątek, 29 czerwca 2012

Lauren Kate - "Upadli"


Tytuł: ''Upadli''
Autorstwa: Lauren Kate
Seria: Upadli
Tom: 1
Liczba stron: 460
Wydawnictwo: MAG
Moja ocena: 8/10

Gdybyście nie mogli być z osobą, która jest waszym przeznaczeniem?
Para kochanków.
Starożytna wojna.
Skazani na miłość, która nigdy się nie spełni.
Przeznaczeniem niektórych aniołów jest Upadek.
W Danielu Grigori jest coś boleśnie znajomego.
Luce Price zwraca uwagę na tajemniczego i zdystansowanego Daniela już pierwszego dnia w szkole Sword & Cross w dusznej Georgii. On jest jedynym jasnym punktem w miejscu, gdzie nie wolno korzystać z komórek, inni uczniowie to świry, a każdy ich ruch śledzą kamery.
Choć Daniel nie chce mieć nic wspólnego z Luce - i robi wszystko, żeby dać jej to wyraźnie do zrozumienia - dziewczyna nie potrafi się powstrzymać. Przyciągana niczym ćma do płomienia, musi dowiedzieć się, jaką tajemnicę ukrywa Daniel... nawet gdyby to miało ją zabić.
„Upadli” to powieść ekscytująca i romantyczna, połączenie wciągającego thrillera i historii miłosnej.


Pierwsze na co zwróciłam uwagę wybierając tę książkę to niesamowita okładka. Piękna i tajemnicza od razu przykuła mój wzrok. Wiedziałam, że muszę mieć tę powieść, choćby ze względu na estetykę.
Po opisie nie za bardzo wiedziałam czego mam się spodziewać. Oczekiwałam jakiegoś taniego romansidła, które ma na celu tylko zanudzenie czytelnika. A co mnie spotkało? Czytajcie dalej.

Powieść rozpoczyna ''Początek'' czyli Prolog. Prawdę powiedziawszy nie wiedziałam co o nim myśleć. Nie mogłam wysunąć z niego żadnych wniosków. Ot Anglia w 1854 roku, tajemniczy chłopak szkicujący miłość swojego życia. Ni stąd ni zowąd oznajmia piękności, że musi wyjechać. Dochodzi między nimi do pewnego rodzaju kłótni. Przez cały czas dwójkę zakochanych śledzą cienie. Chłopak oznajmia dziewczynie iż wyjeżdża by ją chronić. Ta wpada w szał.Uważa iż miłość powinna być pielęgnowana bo nie istnieje nic ważniejszego od niej. Końcówki Prologu nie będę opisywać. Jest zaskakująca. To mogę szczerze potwierdzić. 

Lucinda Price jest ciekawą bohaterką. Cicha i dość skryta w sobie nie pasuje do okropnego miejsca jakim jest Sword & Cross czyli poprawczak dla młodocianych przestępców. Znalazła się tam, ponieważ została oskarżona o udział w zabójstwie chłopaka, w którym podkochiwała się w poprzedniej szkole. 
Dziewczynę tą prześladują cienie. Od dziecka widzi tajemnicze istoty, które są zawsze krok od niej. Podejrzewa, że to właśnie one podpaliły chatkę, w której była feralnego dnia z Trevorem. Chłopakiem, który zginął. Ogarnięta wyrzutami sumienia ląduje w poprawczaku. 
Już pierwszego dnia poznaje mnóstwo ludzi. 
Cam - zielonooki chłopak, od początku intryguje dziewczynę. Tajemniczy i przystojny z pewnością przykuwa wzrok. 
Gabe - blondynka, która wydawać by się mogło jest łatwa do przejrzenia, także wydaje się skrywać sekrety.
Natomiast moją sympatię zyskała Arianne. Wesoła, złośliwa istotka, która wnosi życie w tę książkę. Dzięki niej, staje się ona ciekawsza. Dziewczyna jak wszyscy, skrywa w sobie tajemnice, ale od razu postanawia zająć się ''nową''. Wydawać by się mogło iż nie ma w tym nic podejrzanego...
Przed lekcjami Luce po raz pierwszy widzi blondyna. Chłopaka, w którym z czasem zauważa cząstkę siebie. Daniel od początku daje do zrozumienia dziewczynie, że nie jest nią zainteresowany, ale ta nadal lgnie ku niemu. Przyzwa ją do niego jakaś tajemnicza więź. Zdawać by się mogło, że ona go zna... Tylko skąd? 
Jej życie w Sword & Cross jest barwne. Poznaje niemiłą Molly, która zaczyna zatruwać jej życie, ale też Penn stanowiącą jedyną oazę spokoju i zrozumienia. Cały czas Luce nie może oprzeć się Danielowi i jemu urokowi, ale o jej względy zaczyna starać się też Cam. Jak ma zdecydować się pomiędzy dwoma przystojnymi chłopakami? 
Cam jest słodki. Pociesza i jest z nią. Dziewczyna czuje, że może mu ufać. Wie, że mógłby być wspaniałym chłopakiem... a jednak co ją powstrzymuje? Uczucie jakim obdarzyła Daniela. Z czasem uświadamiamy sobie, że to nie jest zwykłe zauroczenie. Bo ich miłość z całą pewnością nie jest jakimś-tam uczuciem nastolatki. Kryje się za nim jakaś starożytna siła...

Fabuła jest genialna. Niby wszystko jest w porządku, ale czemu cienie stają się coraz bardziej odważne? 
Choć można się domyślić co się stanie na końcu i tak pewne wydarzenia zaskakują. 
A smaczka dodaje nam obecność anielskich skrzydeł i fiołkowego blasku oczu... 

Wielkim plusem tej powieści jest różnorodność postaci i ich cech charakterów. Nie można się z nimi nudzić. Powieść jest fantastyczna. Czytałam ją w pełnym skupieniu, a po skończeniu od razu sięgnęłam po drugą część. Nie sądziłam iż pani Lauren Kate będzie potrafiła wzbudzić moją sympatię do jej serii, ale stało się! Nie żałuję, że kupiłam tą książkę. Jestem pewna, że wielokrotnie będę do niej powracać. Z całego serca ją polecam, bo chociaż niewątpliwie pewne minusy książka zawiera, to przeżycie tych pięknych chwil z Danielem i Luce jest tego warte.  

8/10.

Sherry