sobota, 16 czerwca 2012

Cat Patrick - "Zapomniane"

Autor – Cat Patrick
Tytuł -Zapomniane
Wydawnictwo –Prószyński i S-ka
Data produkcji - 2011 rok
Liczba stron - 310
Moja ocena książki - 8/10


Co pisze w internecie:
Mam problem: Widzę migawki przyszłości, jakby to były wspomnienia. Ale przeszłość jest dla mnie tajemnicą. Pamiętam, co będę miała na sobie jutro i kłótnię, która zdarzy się dopiero po południu. Ale nie wiem, co jadłam wczoraj na kolację. Radzę sobie dzięki notatkom, mamie i najlepszej przyjaciółce, Jamie, i system jakoś działa... Do czasu. Bo teraz wszystko się sypie. Jamie się buntuje. Mama nie mówi mi prawdy. I nie widzę w swojej przyszłości chłopaka, za którym szaleję. Ale dzisiaj go kocham. I chciałabym zapamiętać na zawsze, jak bardzo...

To zdecydowanie jedna z najciekawszych książek z jaką miałam dotychczas styczność. Kiedy pierwszy raz o niej usłyszałam postanowiłam poczytać w Internecie parę opisów i recenzji na jej temat. Napotkałam na wiele pozytywnych opinii co ostatecznie zachęciło mnie do kupna. I powiem wam ,że nie żałuję! Oprócz oryginalnej historii znajdziecie tam także prosty, typowy dla nastolatek język. Żadnych długaśnych opisów i nudnych na pięć stron refleksji. Jedyne co mnie trochę irytowało to czas teraźniejszy (zdania typu: London podchodzi do stołu itp.)

Przejdźmy może do fabuły. Cała konstrukcja mile mnie zaskoczyła. Okazało się ,że nie jest to kolejna oklepana historyjka o wampirach i wilkołakach. Nareszcie coś nowego!- pomyślałam. Historia rozpoczyna się od pechowego piątku. Jakimś dziwnym trafem notatki London nie podpowiedziały jej niczego przydatnego. (Zapomniałam wspomnieć ,że London pisała na kartce sobie notatki aby niczego nie zapomnieć) Nasza zapominalska bohaterka orientuje się w szkole ,że zapomniała koszulki od wuefu. Dlatego jest zmuszona pożyczyć jaskrawożółty i za duży T-shirt z napisem „Nie bądź mrrrukiem!” co dla London jest żenadą. A już w szczególności to ,że wyglądała jak by nie miała pod spodem spodenek =) Rozpoczyna się lekcja. Nagle w połowie „pasjonującego” meczu włącza się alarm przeciwpożarowy. Uczennice są zmuszone ewakuować się na parking. I tam oto właśnie London poznaje mega przystojnego faceta w czekoladowych converse’ach. Ku zaskoczeniu naszej bohaterki koszulka z „wyczesanym” napisem bardzo mu się podoba. A dalej to już fortuna kołem się toczy …

Od razu mówię ,że to nie jest książka dla osób ,które uwielbiają prawdziwe historie. Ta powieść jest tak samo nieprawdopodobna jak moja szóstka z fizyki (marzenia…) Oczywiście oprócz miłości między London a właścicielem czekoladowych converse’ów są tam także wątki o rodzinie, przyjaźni a nawet o romansie między atrakcyjną uczennicą a przystojnym nauczycielem. Bardzo szybko się ją czyta ( mi zajęła 1 wieczór). Tak więc jak już wyżej wspominałam nie żałuję zakupu. Nie jest może ona idealna ale to dopiero debiut autorki. Oczywiście czytałam parę lepszych książek ale na początek chciałam ocenić coś prostego.